fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Twój Ruch wyrzucił Hartmana

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Filozof i etyk Jan Hartman został usunięty z Twojego Ruchu. Decyzja ma związek z ostatnimi kontrowersyjnymi wypowiedziami Hartmana.
Według zarządu Twojego Ruchu, który podjął tę decyzję, wpis Hartmana "narusza wizerunek i dobre imię partii".
Hartman, kierownik Zakładu Filozofii i Bioetyki Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego i  przewodniczący Krajowej Rady Politycznej Twojego Ruchu w jednym z wpisów na swoim blogu twierdził, że w Polsce przydałaby się dyskusja nad zniesieniem karalności związków kazirodczych.
W swoim tekście Hartman dowodził, że "jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku". "Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi?" - pisał Hartman.
Wpis filozofa spowodował burzę. W tej sprawie wypowiedzieli się już przedstawiciele Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy w oświadczeniu odcięli się od słów swojego pracownika i zapowiedzieli wobec niego konsekwencje dyscyplinarne.
"W związku z bulwersującym wpisem na blogu prof. Jana Hartmana, władze Uniwersytetu Jagiellońskiego jednoznacznie odcinają się od opublikowanych prywatnych opinii Pana Profesora" - napisali przedstawiciele uczelni w oświadczeniu.

Hartman: Absolutnie nie czuję się winny

Sam Hartman twierdzi, że w swoim felietonie referuje jedynie sytuację, jaka miała miejsce niedawno w Niemczech. Tamtejsza Rada Etyki zaproponowała bowiem, by tak zreformować prawo, aby nie podlegały karze stosunki kazirodcze między dorosłym rodzeństwem.
Pytany o to, czy czuje się zaskoczony usunięciem go z Twojego Ruchu, przyznaje, że spodziewał się postawienia przed sądem koleżeńskim, przed którym zresztą spodziewał się wygrać.
Powiedział również, że decyzja zarządu Twojego Ruchu jest dla niego niezwykle przykra, bo jest współzałożycielem tej partii i czuje się emocjonalnie związany z osobami, które go z niej usunęły. Tę decyzję uważa za błąd.
- Jestem zasmucony, że z partii wolności można wylecieć za słowo, opinię - mówił. Wspomniał również, że informację o usunięciu z partii otrzymał od Janusza Palikota, który przysłał mu smsa o treści: "Postanowiliśmy się z tobą pożegnać".
Za zaistniałą sytuację profesor Hartman oskarża w dużej mierze media, szczególnie TVN. Uważa, że od rana trwa na niego nagonka. Zdaniem Hartmana burzę wokół jego wpisu rozpętali ludzie, którzy testu nie czytali, a gdy go poznają (według zapowiedzi Hartmana felieton ma się pojawić w jutrzejszej "Polityce" - red.) - sensacja zniknie.
Hartman stwierdził także, że jego rolą jako filozofa jest poruszanie trudnych i drażliwych tematów, które często stanowią w społeczeństwie tabu. Jednym z nich jest także kazirodztwo,  ale i o nim, jak i o innych tabu prędzej czy później zacznie się dyskusja i trzeba się do niej przygotować. A rolą filozofa właśnie jest formułowanie argumentów i porządkowanie dyskusji.
- Taki już los filozofa, że czasem musi za to oberwać i być może tym razem mi się tak przydarzy - mówił Hartman.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA