fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Przy polskiej granicy powstanie baza rosyjskich myśliwców

SU-27
Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license
150 km od polskiej granicy ?ma powstać baza rosyjskich SU-27. Deklarując poparcie dla Kijowa, Łukaszenko zacieśnia stosunki wojskowe z Rosją.
W piątek ukraińskie media poinformowały, że Białoruś zmniejsza dostawy produktów naftowych na Ukrainę z powodu remontów w rafineriach. Już w poniedziałek ukraiński prezydent Petro Poroszenko zadzwonił do Aleksandra Łukaszenki i wszystkie nieporozumienia zostały wyjaśnione.
– Białoruś mimo własnych potrzeb udzieli Ukrainie pomocy w dostawach paliw dla jej gospodarki – podało biuro prasowe białoruskiego prezydenta.
Białoruskie rafinerie pokrywają prawie połowę ukraińskiego zapotrzebowania na paliwo. Mimo że współpraca ta trwała od wielu lat, życzliwość Łukaszenki zbulwersowała rosyjskich polityków.
– Czy Łukaszenko naprawdę nie zdaje sobie sprawy, że ukraińskie władze tankują to paliwo do czołgów i transporterów opancerzonych, które uczestniczą w walkach w Doniecku i Ługańsku? – powiedział deputowany Roman Chudziakow z nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji, na której czele stoi Władimir Żyrinowski. Chudziakow zaproponował rosyjskiej Dumie wstrzymanie dostaw ropy na Białoruś, którą Mińsk dostaje na wyjątkowo preferencyjnych warunkach.
– Publicznie Łukaszenko zajął proukraińską pozycję, jednak praktycznie nadal pozostaje po stronie Rosji – mówi „Rz" znany białoruski politolog Waler Karbalewicz. – Na Białorusi stacjonują rosyjscy wojskowi, a białoruska delegacja w ONZ popiera wszystkie rosyjskie rezolucje.
Deklarując poparcie dla Kijowa, Łukaszenko zacieśnia współpracę wojskową z Rosją. W odwecie za obecność amerykańskich F-16 w Polsce w marcu do Baranowicz na prośbę białoruskiego prezydenta przyleciało sześć rosyjskich myśliwców bojowych SU-27. Według ostatnich ustaleń między białoruskim i rosyjskim resortami obrony do 2015 roku na Białorusi ma powstać rosyjska baza wojskowa, gdzie będzie stacjonowało kilkadziesiąt takich myśliwców.
Jak twierdzi dowódca rosyjskich sił powietrznych Wiktor Bondariew, na Białoruś mają się przenieść 24 takie maszyny. – Nareszcie na Białoruś przybędą samoloty, które ochłodzą ambicję NATO – mówi „Rz" były minister obrony Białorusi Paweł Kozłowski.
– Gdy Amerykanie koncentrują swoje siły przy naszych granicach, my musimy zadbać o własne bezpieczeństwo – przekonuje.
Zdaniem białoruskich ekspertów rosyjska baza prawdopodobnie powstanie również w Baranowiczach (150 km od granicy z Polską). – Celem tych działań nie jest jedynie zapewnienie bezpieczeństwa Białorusi i Rosji, ponieważ do tego wystarczyłoby zaangażować obronę przeciwlotniczą – mówi „Rz" Aleksandr Alesin, białoruski dziennikarz i ekspert wojskowy.
– Na swoim wyposażeniu myśliwiec SU-27 ma rakiety i bomby o zasięgu 300 kilometrów, które są przeznaczone wyłącznie do ataku celów naziemnych, więc jest to raczej krok zapobiegawczy przeciwko ewentualnej tarczy antyrakietowej w Polsce – dodaje.
Zdaniem Alesina obecność na Białorusi myśliwców SU-27 będzie sygnałem dla całej Europy Środkowej, ponieważ maszyna takiego typu może bez tankowania przelecieć się nad Brukselą i wrócić do Baranowicz.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA