fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Z włosa można wyczytać chorobę

Fotorzepa, ms Michał Sadowski
Coraz więcej pacjentów zgłasza się z powodu nadmiernego wypadania włosów. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn, jednak panowie skarżą się znacznie częściej na tę dolegliwość. Aby jej zaradzić, można zrobić badanie włosów, by znaleźć przyczynę, lub poddać się mezoterapii, która zagęści i wzmocni czuprynę
Wygląd włosów zależy od czynników genetycznych, od sposobu ich pielęgnacji oraz stanu zdrowia. Grubość włosów, kolor i gęstość są uwarunkowane genetycznie – i na to nie mamy wpływu. Ale o jakość włosów można i trzeba samemu zadbać. Włosy są narażone na działanie wielu szkodliwych czynników. Osłabiają je i uszkadzają zabiegi kosmetyczne, np. farbowanie, trwała ondulacja, suszenie, ściąganie gumką. Szkodliwy wpływ ma również przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach, promieniowanie UV, zanieczyszczenia powietrza. A zniszczone, słabe włosy wypadają. – U każdego zdrowego człowieka wypada średnio od 50 do 100 włosów dziennie. To naturalny proces – na ich miejsce rosną nowe. Gdyby nie było wymiany starych włosów na nowe, teoretycznie do starości mielibyśmy fryzurę z dzieciństwa. To jednak niemożliwe – przez tyle lat nie przetrwałby nawet najmocniejszy włos – mówi profesor Lidia Rudnicka z gabinetu „Specjaliści dermatolodzy”.
Coraz więcej osób skarży się na wypadanie włosów. Niepokoić powinno, gdy na szczotce, pod prysznicem czy na poduszce codziennie zostaje dużo włosów. Wówczas należy się udać do dermatologa. – Jeśli więcej ich wypada, niż odrasta, może dojść do przerzedzenia owłosienia lub nawet wyłysienia – dodaje prof. Rudnicka. Leczenia wymagają również włosy, które wypadają z jednej okolicy, pozostawiając łyse tzw. ognisko, gdyż takich miejsc może przybywać. Lepiej od razu skonsultować się z lekarzem, ponieważ to trudny do leczenia defekt kosmetyczny. U kobiet wypadanie włosów może być objawem niektórych chorób, m.in. zakaźnych i nowotworowych, cukrzycy, zaburzeń hormonalnych, depresji, niedoborów pokarmowych, anemii czy chorób wątroby. Stan włosów może się pogarszać powoli u osób cierpiących na choroby przewlekłe, na przykład niedoczynność lub nadczynność tarczycy. Wypadanie mogą powodować także niektóre leki przyjmowane stale przez pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe, np. leki przeciwnowotworowe, przeciwłuszczycowe, zmniejszające krzepliwość krwi, środki przeciwwymiotne i leki hormonalne. – Częstym błędem popełnianym przez pacjentów, którzy tracą włosy, jest łykanie preparatów witaminowych, które poprawiają kondycję fryzury. Jest to konieczne i pomocne tylko wtedy, gdy przyczyną złego stanu włosów jest niedobór witamin czy mikroelementów. Ale to lekarz powinien zalecić odpowiedni środek, który wpłynie korzystnie na czuprynę – tłumaczy prof. Rudnicka. Męski typ Innym problemem, z którym pacjenci zwracają się do dermatologów, jest tzw. postępujące ścieńczenie włosów. Dotyczy to szczególnie łysienia androgenowego, nazywanego kiedyś łysieniem typu męskiego. – W przypadku tej przypadłości rzadko dostrzega się wypadające włosy na poduszce, ubraniu czy w wannie. Włosy nie wypadają, ale stają się tak cienkie, że są niemal niewidoczne gołym okiem. Taka osoba wydaje się zupełnie łysa. Dotyczy to znacznie częściej mężczyzn niż kobiet, choć ostatnio obserwujemy, że coraz więcej młodych kobiet choruje na łysienie androgenowe – mówi dr med. Małgorzata Olszewska, dermatolog. Częstą przyczyną postępującego ścieńczenia włosów u młodych kobiet jest zespół policystycznych jajników. – To choroba związana z nieprawidłową budową i produkcją hormonów przez jajniki. Może się objawiać zaburzeniami miesiączkowania i niepłodnością – dodaje Olszewska. Leczenie polega na wielomiesięcznym lub wieloletnim przyjmowaniu leków hormonalnych, które mogą być przyczyną problemów z włosami. Kolejnym częstym objawem chorób włosów jest swędzenie lub pieczenie skóry głowy. – Najczęściej tym objawom towarzyszy nadmierne wypadanie włosów, na skórze nie ma żadnych zmian, które mogłyby być przyczyną tych dolegliwości. Jeśli głowa swędzi, a do tego jest łupież, najczęściej dolegliwość mija po jakimś czasie, czasem jednak białe płatki spadające z głowy mogą być objawem np. łuszczycy, łojotokowego zapalenia skóry – dodaje dr Olszewska. Oznaką, że włosy są suche i zniszczone, może być rozdwajanie się ich końcówek. – Wystarczy regularne obcinanie końcówek u fryzjera i prawidłowa pielęgnacja, która odżywi czuprynę i poprawi jej wygląd – dodaje dermatolog. Włosy powinno się myć dwa do trzech razy w tygodniu. Częstsze mycie zaburza mikroflorę skóry na głowie, może wywołać podrażnienie i świąd. Należy używać szamponów odpowiednio dobranych do rodzaju włosów. Dobry szampon nie ma intensywnego koloru ani zapachu. Po myciu dobrze jest spłukać włosy wodą z dodatkiem soku z cytryny, który zmiękcza wodę, nadaje włosom połysk oraz przywraca prawidłowe pH skóry. Włosom dobrze robi także masaż skóry głowy. Poprawia ukrwienie skóry i sprzyja lepszemu odżywieniu cebulek włosowych. Zdrowe włosy powinny mieć połysk, być elastyczne, bez rozdwojonych końcówek i nie łamać się.Częstym, choć rzadko identyfikowanym problemem jest trichotillomania, czyli nawykowe wyrywanie włosów. Może występować u dzieci lub dorosłych i polega na nawykowym dotykaniu włosów, brwi i rzęs. – Powoduje to stopniowe wyrywanie włosów z pozostawieniem ognisk ich pozbawionych. Tu rozwiązanie jest proste: wystarczy powstrzymać się od dotykania tych miejsc, by włosy mogły rosnąć. Czasem w takim przypadku konieczne jest jednak leczenie psychiatryczne – mówi prof. Rudnicka. Dzięki nowoczesnej aparaturze lekarze mogą dziś bez trudu określić przyczynę problemów z włosami. – Gdy chcemy się dowiedzieć, czy włosy są zdrowe, warto raz w roku zrobić trichogram lub trichoskopię – podpowiada dr Olszewska. Najczęściej badania włosów zleca dermatolog. Jedną z metod jest mikroskopowe badanie korzeni włosów, czyli trichogram. Do badania wyrywa się kilkadziesiąt włosów i bada ich cebulki pod mikroskopem. – Dzięki temu dowiadujemy się, dlaczego włosy wypadają – dodaje dr Olszewska. Trichogram wykonuje się nie tylko w celach diagnostycznych, ale również do oceny, czy nastąpiła poprawa od poprzedniego badania, na przykład po zastosowanym leczeniu. Przed badaniem nie powinno się myć włosów około trzech dni. Niektórzy lekarze wymagają, aby to było pięć dni. Pobranie włosów do badania trwa kilka minut. Badanie kosztuje około 160 zł. Trichoskopia jest natomiast najnowocześniejszym badaniem włosów, wykonywanym tylko przez nielicznych dermatologów. Za pomocą komputera bada się włosy i powierzchnię skóry głowy. Nie wymaga wyrywania włosów. Wykonanie badania przypomina nieco technikę USG. Lekarz przesuwa końcówkę urządzenia po skórze głowy, a uzyskany obraz, w powiększeniu, widoczny jest na ekranie komputera i zapisywany. Dzięki trichoskopii można stwierdzić, w jakim stanie są włosy, mieszki włosowe i skóra głowy. Badanie nie wymaga szczególnego przygotowania skóry. Osobom z siwymi włosami i tym, które je farbują, robi się trichoskopię w pierwszych dwóch tygodniach po koloryzacji. Ze względu na skomplikowaną procedurę analizowania obrazu wynik otrzymuje się najczęściej po kilku lub kilkunastu dniach. Badanie kosztuje około 200 zł. Inną metodą badania jest biopsja skóry głowy. Jest ona potrzebna, gdy inne wyniki badań nie dają wystarczających informacji niezbędnych do podjęcia decyzji o leczeniu. Wykonuje się ją najczęściej wtedy, gdy mimo wielu badań nie jest znana przyczyna wypadania włosów. Biopsję robi się wyłącznie na zlecenie lekarza specjalisty. Dermatolog wskazuje miejsce, z którego ma być pobrana próbka, i sposób jej badania. – Pobiera się – w znieczuleniu miejscowym – wycinek skóry głowy o wielkości około 2x2 mm i bada pod mikroskopem przekrój skóry – tłumaczy dermatolog. Pobranie próbki skóry do badania trwa około 15 minut i kosztuje 160 zł. Popularnym i skutecznym zabiegiem w gabinetach kosmetycznych jest mezoterapia skóry głowy. Odżywia, regeneruje, wzmacnia i stymuluje wzrost włosów. Jednak nie wystarczy jeden zabieg, potrzeba ich co najmniej kilka. Zabiegi zwykle powtarza się raz w tygodniu przez dwa do czterech miesięcy. Mezoterapię powinno się rozpocząć już przy pierwszych objawach wypadania lub przerzedzania włosów. Zabieg polega na wstrzykiwaniu w głąb skóry substancji odżywczych stymulujących regenerację włosów. Zabiegi wykonuje lekarz specjalnym pistoletem do mezoterapii lub manualnie za pomocą cienkiej igły i strzykawki. Wskazaniami do zabiegu jest wypadanie włosów na skutek ubogiej diety, słabego krążenia, zmian hormonalnych w okresie ciąży, laktacji, łysienie androgenowe lub plackowate. Zabieg kosztuje od 200 do nawet 500 złotych. – Osobom z cienkimi, słabymi i zniszczonymi włosami dobrze zrobią regularnie stosowane zabiegi pielęgnacyjne u fryzjera lub w gabinetach kosmetycznych – radzą lekarze.Oferta salonów fryzjerskich i gabinetów kosmetycznych jest bardzo bogata. Można wybrać nawilżająco-regenerujące ampułki, maski, masaże. Żeby cieszyć się bujną czupryną, warto stosować bogatą w witaminy i minerały dietę: jeść dużo owoców i warzyw. Koniecznie trzeba też pić dużo wody mineralnej. - Im dłuższe włosy, tym starsze ich końcówki i bardziej podatne na uszkodzenia. Jeśli mamy włosy długie do ramion, to ich końce będą trzy lata starsze od nasady. - Należy myć je łagodnymi szamponami, np. z wyciągiem z pokrzywy, łopianu, mięty. Nie podrażniają skóry głowy i zmniejszają wydzielanie sebum. - Podczas każdego mycia warto robić masaż głowy przez kilka minut. - Włosom szkodzi nawijanie na wałki, ciężkie koki, warkoczyki i wiązanie w koński ogon. - Najlepiej zrezygnować z suszenia włosów suszarką. Wysoka temperatura łamie je i wysusza. - Podczas każdej wizyty u fryzjera należy poddawać się specjalistycznym zabiegom pielęgnacyjnym.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA