fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sześć głosów do ratyfikacji

Konferencja prasowa pt. "Polityczny Matrix czyli 100 dni tematów zastępczych"
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Grupa młodych posłów PiS chce przekonać prezesa Jarosława Kaczyńskiego, by złagodził stanowisko
Jak się dowiaduje „Rz”, rozrasta się grupa posłów PiS, którzy nie godzą się na odrzucenie ustawy ratyfikacyjnej. Liczy ona już kilkanaście osób. W głosowaniu nad traktatem lizbońskim chcą się wyłamać z dyscypliny i zagłosować „za”. Oznacza to, że jest szansa na ratyfikację przez Sejm. Obecnie brakuje do tego tylko sześciu głosów.
Nie wszyscy buntownicy chcą się ujawniać przed głosowaniem w obawie przed pacyfikacją ze strony władz partii. Młodzi posłowie PiS: Adam Hofman, Dawid Jackiewicz, Mariusz Kamiński, Lucjan Karasiewicz i Adam Rogacki, wydali jednak oświadczenie. Napisali, że mają nadzieję na kompromis, dzięki któremu będą mogli oddać głos za ratyfikacją. Do młodych dochodzi jeszcze grupa tzw. muzealników, czyli współpracowników Lecha Kaczyńskiego z czasów warszawskiego ratusza. Od dawna wiadomo, że są oni w rozterce, czy w głosowaniu w sprawie traktatu podporządkować się dyscyplinie. Muzealnicy spotykali się już z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Nie udało im się go przekonać. Teraz młodzi chcą go prosić, by w głosowaniu nad traktatem zrezygnował z dyscypliny. – To jedyna szansa, by wyjść z twarzą – mówi jeden z buntowników. Ich zdaniem brnięcie w odrzucanie traktatu może się okazać dla PiS samobójstwem. Partii może grozić rozłam. – Zamierzamy przekonywać prezesa do ostatniej sekundy. Jeśli się nie uda, będziemy się musieli zastanowić, jak zachować się w głosowaniu – mówi Hofman tygodnikowi „Wprost”. Karasiewicz otwarcie deklaruje głosowanie za ratyfikacją: – Polska nie może być hamulcowym Europy.
Z nieoficjalnych informacji „Rz” wynika, że trwają też rozmowy z politykami PO. – Chcemy ich przekonać, by również spuścili z tonu i wykonali w stosunku do PiS gest, który pozwoli na wycofanie się z twardego stanowiska – mówi jeden z inicjatorów akcji. Twierdzi, że ze strony PO dochodzą pozytywne sygnały. – Jest szansa na przeprowadzenie aksamitnej operacji, która pozwoli wszystkim wyjść z tej sytuacji obronną ręką – dodaje polityk PiS. Jarosław Kaczyński pozostaje niewzruszony: – Będziemy mieli tyle głosów, by zablokować traktat. Zapewniam, że jeśli ktoś liczy na rozłam, to się zawiedzie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA