fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Prognozy. Awans Polski do G20

Fotorzepa, Danuta Matloch DM Danuta Matloch
Do roku 2023 dojdzie do wielkiego przetasowania na gospodarczej mapie świata - prognozuje Centre for Economics and Business Research (CEBR).
Analitycy ośrodka uważają, że Polskę czeka duży awans — w ciągu najbliższych 9 lat awansujemy do G20 - czyli grupy 20 największych gospodarek na świecie. „Polska przesunie się do przodu o cztery pozycje — czytamy w opracowaniu CEBR- będzie to możliwe dzięki stałemu wzrostowi PKB, a co za tym idzie także dochodu na głowę mieszkańca, który zacznie dorównywać zachodowi Europy".
Już w tym roku polski PKB wzrośnie do 514 mld dolarów z 490 w 2012, a nasz kraj przesunie się z 24. na 23. miejsce i znajdzie się tuż za bogatą w surowce energetyczne Norwegią, której tegoroczny PKB ma być jedynie o 2 mld dolarów większy od polskiego. W roku 2018 — według prognozy CEBR Polska przeskoczy Szwecję, a nasz PKB wyniesie wówczas 687 mld dol. i na liście najbogatszych krajów znajdziemy się tuż za Tajwanem i Szwajcarią. Rok 2023 przyniesie kolejne przesunięcie Polski w górę - na 20. pozycję i polska gospodarka będzie większa od szwajcarskiej, chociaż niestety nie oznacza to, że Polacy będą bogatsi od Szwajcarów. W pięć lat później pozostaniemy na 20. miejscu, ale z PKB wynoszącym 1155 mld dol.
Wtedy największą gospodarką świata będą już Chiny z PKB wartym 33,513 bln dol. przed Stanami Zjednoczonymi (32,341 bln).
Tak szybki awans polskiej gospodarki odbędzie się przy tym bez wsparcia ze strony Niemiec, największego naszego rynku eksportowego. Analitycy CEBR uważają, że Niemcom przyjdzie przez najbliższe lata płacić rachunki za wspieranie upadających krajów strefy euro. Ich zdaniem Niemcy utracą pozycję gospodarczego lidera Europy w 2030 roku na rzecz Wielkiej Brytanii, chyba że doszłoby o rozpadu strefy euro, na czym gospodarka naszego zachodniego sąsiada mocno by zyskała. Jednym z powodów takiego rozwoju wydarzeń ma być rosnąca liczba ludności w Wielkiej Brytanii. Już w 2018 roku brytyjski PKB ma być większy od francuskiego. Zresztą akurat Francja ma być tym krajem w Europie, gdzie sytuacja gospodarcza będzie się nieustannie pogarszać. W rankingu CEBR w latach 2013-2028 spadnie o 8. pozycji z 5. na 13. Podobnie złe prognozy mają ekonomiści CEBR dla Holandii, która w roku 2012 była 18. w rankingu największych gospodarek świata, zaś w roku 2028 ma zajmować dopiero 30. miejsce.
Autorzy rankingu zakładają również stały spadek cen energii — stąd spadek na liście najbogatszych np.: Rosji, Arabii Saudyjskiej i Norwegii.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA