fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Marian Kowalski wycofa się z Ruchu Narodowego

Marian Kowalski
Fotorzepa, Wojciech Nieśpiałowski Wojciech Nieśpiałowski
Paweł Majewski
Marian Kowalski mówi "Rz", że zastanawia się nad rezygnacją z zaangażowania w Ruch Narodowy. Struktury w jego województwie sprzeciwiły się wystawieniu list do Parlamentu Europejskiego
Jak informowaliśmy w zeszłym tygodniu, w ten weekend rozpoczęły się wojewódzkie zjazdy Ruchu Narodowego. Głównym punktem obrad było głosowanie nad polityczną przyszłością organizacji. Delegaci na zjazdach decydowali, czy narodowcy mają wystawić listy w wyborach europejskich w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Według informacji "Rz" w ten weekend decyzje podejmowano w sześciu województwach (w tym na Mazowszu i Lubelszczyźnie, które mają najwięcej głosów elektorskich - po 3). Cztery poparły kandydowanie, a dwa sprzeciwiły się. Do 7 grudnia odbędą się jeszcze dwie tury wyborów we wszystkich województwach. W tej chwili prowadzą zwolennicy wystawienia list 8:4.
Wśród województw, które nie chcą, by Ruch Narodowy angażował się w politykę, było lubelskie. Lider tamtejszych struktur Obozu Radykalno-Narodowego Marian Kowalski, który jest jednocześnie w dziesięcioosobowej Radzie Decyzyjnej Ruchu Narodowego nie zgadza się z decyzją kolegów.
- Zamierzam wyciągnąć z tego wnioski - deklaruje i dodaje, że może to oznaczać, że wycofa się z działań w ONR i Ruchu Narodowym, a w Marszu Niepodległości będzie uczestniczył jako zwykły uczestnik.
- Skoro jestem desygnowany do Rady Decyzyjnej, to chciałbym, żeby moje zdanie było brane pod uwagę - tłumaczy i dodaje, że ONR na zjeździe zastosował niedopuszczalne metody. - Wprowadzono dziwaczny rodzaj dyscypliny przy głosowaniu i wiele osób głosowało niezgodnie ze swoimi poglądami. To zwykłe partyjniactwo - mówi.
Wskazuje, że nawet jeśli w całym kraju zapadnie decyzja o wystawieniu list, to on będzie w trudnej sytuacji.
- Moje nazwisko padało jako potencjalnego kandydata z Lubelszczyzny. Deklarowałem, że będę kandydował jeśli uzyskam mandat dzięki prawyborom, ale traktuję to jako wotum nieufności. W tej sytuacji nie mógłbym prosić ich o pomoc w kampanii wyborczej - ocenia.
Jego zdaniem będzie zmuszony do odejścia jeśli jego region nie zmieni decyzji.
Ruch Narodowy idzie do wyborów
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA