fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Plan Ćwiąkalskiego bez radykalnych reform

Agata Łukaszewicz
Marek Domagalski
Minister przedstawił swój program na 2008 r. Opiera się on w dużej mierze na pomysłach poprzedniej ekipy. Nowością jest reforma prokuratury i zawodów prawniczych
Rozdział stanowiska prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości to jedyna radykalna zmiana, sztandarowy pomysł ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Jednak na sprawy przeciętnych obywateli, podsądnych, raczej się wprost nie przełoży.
Większość prawników ją popiera, ale ma ona też przeciwników – zwłaszcza w PiS.
Jeśli chodzi o same zmiany w prawie karnym, minister nie chce go zaostrzać, ale jedynie poprawiać. Ma tu za sobą większość ekspertów. Przeciw – opozycję PiS. Ale nawet te rozwiązania, które już zadziałały, wymagają szybkich, racjonalnych poprawek. Tak jest np. z trybem przyspieszonym i ekspresowymi sądami. W trakcie licznych w ostatnich latach nowelizacji kodyfikacji karnych znalazły się w nich błędy i niespójności. Te wymagają najszybszego naprawienia. Eksperci przestrzegają jednak przed pochopnymi zmianami systemowymi. Sprawą pilną jest jednak dobry pomysł na problemy przeludnionego więziennictwa. Minister chce, a właściwie musi, budować nowe zakłady karne. W tym punkcie realizuje program Zbigniewa Ziobry. Przeciwnicy budowy nowych więzień twierdzą jednak, że lepiej podnosić normy i standardy. Podstawą kilku propozycji zmian są wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Tak jak np. w sprawie asesorów, którzy muszą niebawem zniknąć z sal rozpraw. Minister ma plan, ale Krajowa Rada Sądownictwa i prezydent mają inne, a każdy chwali swoje. – W segmencie cywilnym wszystkie propozycje już były albo przynajmniej miały być. Bo i e-sąd, i służebność przesyłu, nawet odpowiedzialność za krzywdę – powiedział „Rz” Andrzej Michałowski, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Nie ma jednak wątpliwości, że sądownictwo cywilne, zwłaszcza gospodarcze, nie zadowala nikogo. Tutaj również oczekiwane są poważne reformy, których jednak zabrakło w planach ministra. Przynajmniej częściowo wyręczyła go Naczelna Rada Adwokacka, zgłaszając sejmowej komisji „Przyjazne państwo” własne propozycje usunięcia kilku najostrzejszych rygorów procedury cywilnej (szerzej: „Adwokaci chcą prostszej procedury”, „Rz” z 10 marca 2008 r.). Ale obok nadmiernego formalizmu (i opłakanych jego skutków) ministerstwo ma kłopot z dziesiątkami tysięcy rozdrażnionych sędziów, prokuratorów i urzędników sądowych, którzy domagają się podwyżek. Nawet jeśli nie sięgną po strajk włoski, to trudno przyjąć, by taka atmosfera poprawiała wydajność sądów. Na razie są tylko dyskusje minister – sędziowie i pocilemiki, czy prokurator musi zarabiać tyle samo co sędzia. Końca sporu nie widać. Jeśli chodzi o aplikacje, to Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje ich uporządkowanie, co jest dobrą stroną projektów. Może to jednak skutkować limitowaniem przyjęć i narażać ministra na konflikt z młodzieżą prawniczą. Niewykluczone, że nie ma innego wyjścia. Korporacje żalą się bowiem, iż zbyt duża liczba aplikantów może załamać system szkoleniowy. Na korzyść ministra może jednak działać czas – niż demograficzny zmniejszy napór do zawodów prawniczych. Przedstawiliśmy plan poważnych zmian, a nie kosmetycznych. Na przykład z rozdziałem stanowisk prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, co samo w sobie jest wielką zmianą, wiąże się poważna reforma prokuratury, wzmocnienie statusu prokuratora. Także reforma szybkich sądów jest znaczna: nie będą już one zresztą 24-godzinne, ale 48-godzinne. W planie ujęto zmiany najpilniejsze, za nimi pójdą dalsze. Na przykład zupełnie nowa koncepcja elektronizacji sądów. Pracujmy także nad uporządkowaniem kariery sędziowskiej oraz podwyżkami. To nie tylko kwestia finansowa, ale także prawna. masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.domagalski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA