fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Naszym brązownikom

Wykorzystałem tytuł felietonu Boya-Żeleńskiego, który 100 lat temu wyśmiewał manierę traktowania bohaterów narodowych jako posągów. Tymczasem człowiek długo na cokole nie ustoi, bo musi zejść z niego choćby za potrzebą – pisał Boy. Prześmiewca z Zielonego Balonika nie grzeszył głębią myślenia, ale można zrozumieć, że w dobie utraty niepodległości kompensowanej celebracją bohaterów i rocznic klęsk mógł go trafiać szlag. Chociaż w tym samym czasie wybitniejszy twórca pisał: “Ale świętości nie szargać, bo trza, aby święte były”.
Dziś Sancho Pansa zaciekle egzorcyzmuje nawet cień Don Kichota, a demitologizatorzy bezskutecznie poszukują choćby jednego mitu niepoddanego dekonstrukcji. Ale okazuje się, że puste cokoły domagają się zapełnienia. W polskim królestwie Świętoszka wstawiono na nie “autorytety”. Fabryką autorytetów jest “Gazeta Wyborcza”.
Z jednej strony plemię “Wyborczej” poddaje nieustającej lustracji i drobiazgowemu śledztwu historycznych bohaterów, z pasją tropiąc skazy w ich życiorysach i charakterach albo chociaż odsłaniając nieskuteczność ich poczynań. Z drugiej – jakakolwiek próba krytycznej analizy zachowania “autorytetu” jest uznawana przez współplemieńców co najmniej za “podłość”. Próba polemiki z “autorytetami” staje się obrazą majestatu. Autorytety służą zamykaniu dyskusji, gdyż ostatecznym argumentem jest cytat z nich. Koryfeusze niby-karnawałowej kultury współczesnej znają porządek i nie próbują nawet dotknąć takiej świeżej świętości, choćby była śmieszna tak jak sam Bronisław Geremek. Dotyczy to zarówno poślednich błaznów w rodzaju Kuby Wojewódzkiego, jak i błazeńskich mistrzów ceremonii z gatunku Jacka Żakowskiego.
Autorytety też wiedzą, jak się zachowywać, gdyż licencja na piedestał może być w każdej chwili cofnięta – o czym niejeden się przekonał. Wszystko to przypomniała celebracja 40. rocznicy Marca ‘68, w której został ustalony także kanon tych wydarzeń. Bo gdzie autorytety, tam i kanon być musi. Oczywiście, pod hasłem walki z kanonami.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA