fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Tylu nas walczyło z PRL

W manifestacjach przeciw władzy brał udział co dwunasty Polak. Na zdjęciu demonstracja w Warszawie 10 listopada 1982 r.
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Prawie 800 tys. Polaków po 40. roku życia deklaruje, że w czasach komuny działało w opozycji.
Od sierpnia 1980 r. w „Solidarności" i innych zalegalizowanych wtedy  przez komunistyczne władze organizacjach, np. w NZS, działało 10 mln osób.
Dzięki badaniu CBOS, którego wyniki poznała „Rz", możemy po raz pierwszy oszacować, ile osób podjęło działalność opozycyjną po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. I tak prawie 800 tys. Polaków deklaruje, że działało w podziemnych strukturach „S", drukowało i kolportowało wydawnictwa drugiego obiegu albo było represjonowanych np. za udział w manifestacjach.
CBOS przeprowadził badania wiosną tego roku na zlecenie Senatu, który przygotowuje ustawę o wsparciu finansowym dla dawnych działaczy antykomunistycznych, którzy dziś żyją niejednokrotnie w nędzy.
– Identyfikowanie się Polaków z działalnością opozycyjną na taką skalę to najlepsza informacja płynąca z tego badania. Nawet jeśli w toku weryfikacji część tych osób nie będzie uznana za opozycjonistów, to i tak istotne jest to, że sami siebie tak postrzegają – mówi „Rz" Łukasz Kamiński, prezes Instytutu Pamięci Narodowej.
Jego zdaniem identyfikowanie się z walką o wolność to wielki i wciąż niewykorzystany kapitał III RP.
– Jeśli przyjąć bardzo zróżnicowany poziom zaangażowania w niezależną działalność, to liczba 800 tys. osób deklarujących, że były w podziemiu w stanie wojennym, jest jak najbardziej wiarygodna – mówi prof. Wojciech Polak z UMK Toruń. Projekt ustawy zakłada, że osoby, które udokumentują swoją działalność opozycyjną i jednocześnie są dziś w dramatycznej sytuacji życiowej, otrzymają pomoc państwa. Najwyższe świadczenie ma wynosić ok. 800 zł miesięcznie.
Ile jest takich osób? Autorzy projektu zakładali, że nie więcej  niż 10–20 tys. Jednak z badań CBOS wynika, że może ich być nawet  230 tys.
Jeśli ustawa wejdzie w życie, pomoc nie będzie jednak przyznawana automatycznie, lecz trzeba będzie o nią wystąpić. Ponadto Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zweryfikuje opozycyjną biografię zgłaszających się po świadczenia. IPN szacuje, że liczba opozycjonistów uprawnionych do otrzymywania pomocy nie przekroczy 20 tys. Według szacunków „Rz" kosztowałoby to budżet państwa około 100 mln zł rocznie.
Prezes IPN wskazuje, że głównym źródłem pieniędzy dla antykomunistów powinny być przekraczające 200 mln zł   rocznie oszczędności państwa wynikające z ustawy deubekizacyjnej. W jej  wyniku ponad 40 tys. esbekom obniżono emerytury średnio o ok. 560 zł miesięcznie.
Ilu było opozycjonistów w PRL?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA