fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Czy to dług poprzedniego właściciela

Kupiłem na wtórnym rynku mieszkanie w budynku, w którym jest wspólnota mieszkaniowa. Po dwóch miesiącach otrzymałem od zarządcy nową kartę wymiaru opłat, w której pojawiła się pozycja „spłata kredytu – 3,50 zł za mkw. miesięcznie”. Okazało się, że mam spłacać kredyt z opóźnionym terminem płatności zaciągnięty przez wspólnotę kilka miesięcy przed wykupieniem przeze mnie mieszkania. Czy nie jest to dług poprzedniego właściciela? Ja żadnego kredytu przecież nie zaciągałem.
(nazwisko do wiadomości redakcji) Odpowiada Janusz Gdański, Ogólnopolska Izba Gospodarki Nieruchomościami
– Wspólnoty mogą w różny sposób finansować remonty nieruchomości wspólnej – gromadząc środki na funduszu remontowym, jednorazowo wykładać pieniądze na pokrycie kosztów remontu, a także zaciągając kredyt, który może mieć opóźniony termin płatności. W pańskim przypadku zastosowano trzeci wariant. To, że nie brał pan udziału w podejmowaniu uchwały o wykonaniu remontu i zaciągnięciu kredytu, nie ma żadnego znaczenia. Kupując mieszkanie, „ponosi” pan wszelkie konsekwencje podjętych przez wspólnotę uchwał (podstawa prawna: art. 548 1 kodeksu cywilnego) i w związku z tym musi pan kredyt spłacać. Może pan mieć pretensje do sprzedającego, że nie poinformował, iż będzie pan musiał spłacać kredyt. Postąpił nieuczciwie, ale większe pretensje powinien mieć pan do siebie. Nic przecież nie stało na przeszkodzie, aby przed podjęciem decyzji o kupnie mieszkania odwiedził pan zarządcę nieruchomości i uzyskał od niego informacje o zobowiązaniach ciążących na lokalu. Dokładniej – ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych – powinien pan wspólnie ze sprzedającym udać się do zarządcy i posłuchać za jego zgodą odpowiedzi na pytania dotyczące ciążących na lokalu zobowiązaniach, w tym konsekwencji podjętych przez wspólnotę uchwał (panu zarządca zapewne odpowiedzi by nie udzielił).Często nabywcy są zaskakiwani koniecznością ponoszenia kosztów związanych z kupowanymi lokalami. Sami są jednak sobie winni. Warto zadać sobie pytanie – dlaczego kupujący używany samochód, którego wartość jest nieporównywalna z wartością mieszkania, sprawdza ten samochód dokładnie, nierzadko w warsztacie, a nabywca lokalu nie stara się o pełne informacje o nim? Prawdopodobnie wynika to z braku wiedzy kupującego o ustawie z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, z którą każdy, kto zamierza kupić mieszkanie w nieruchomości, w której jest wspólnota mieszkaniowa, powinien się zapoznać.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA