fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Ekstraklasa: Wszystkie oczy na młodzieżowców

Pogoń Szczecin
Stawiając na młodzież, można być rozczarowaniem ligi, jak Górnik Zabrze, a także sensacją – jak Pogoń Szczecin.

Na prezesów i trenerów padł blady strach. PZPN ogłosił, że w przyszłym sezonie w każdym meczu, w każdej drużynie, przez 90 minut będzie musiał występować młodzieżowiec, czyli zawodnik do lat 21. Prezesi mają pół roku, by się przygotować. Będą musieli znaleźć zdolną młodzież albo u siebie w szkółkach, albo sprowadzić do klubu. Kierunkiem poszukiwań siłą rzeczy staną się niższe ligi.

Od przyszłego sezonu każdy klub będzie musiał mieć w kadrze minimum trzech–czterech zawodników poniżej 21. roku życia. Nie można bowiem zakładać, że uda się cały sezon rozegrać, wystawiając wciąż tego samego młodzieżowca.

Jedynym klubem, który już obecnie spełnia przyszłoroczne wymagania, jest Górnik Zabrze. Drużyna Marcina Brosza była objawieniem poprzednich rozgrywek, ale jednocześnie stała się ofiarą własnego sukcesu. Górnik stracił czołowych zawodników – Rafała Kurzawę, który wyjechał do Francji, a także Damiana Kądziora, który wybrał ligę chorwacką.

Brosz nie dostał pieniędzy na wzmocnienia i musiał pracować według tego samego schematu, który zapewnił jego zespołowi najpierw awans do ekstraklasy, a następnie czwarte miejsce – zdobywać punkty, wystawiając doświadczonych zawodników i młodzież. W tym sezonie jednak juniorom z Zabrza, wspartym przez doświadczonych Hiszpanów, nie idzie już tak dobrze.

Przed ostatnią kolejką Górnik miał tyle samo punktów, co znajdująca się w strefie spadkowej Miedź. I w niedzielę w Zabrzu Górnik podejmował właśnie beniaminka z Legnicy. Już na przerwę podopieczni Brosza schodzili, przegrywając 0:1, po tym jak rzut wolny precyzyjnie wykonał Petteri Forsell. Chwilę po przerwie Fin pewnie wykorzystał rzut karny – podyktowany po zagraniu ręką Michała Koja – i obsunięcie się Górnika do strefy spadkowej stało się faktem.

Innym klubem, który nie będzie miał problemów ze spełnieniem przyszłorocznych wymagań, jest Pogoń Szczecin. W meczu z Zagłębiem Sosnowiec trener Kosta Runjaić w podstawowej jedenastce zmieścił dwóch młodzieżowców – bramkarza Jakuba Bursztyna oraz stopera Sebastiana Walukiewicza, a na 25 minut wszedł jeszcze skrzydłowy Sebastian Kowalczyk. Podopieczni niemieckiego szkoleniowca o chorwackich korzeniach wygrali 1:0 po trafieniu Spasa Delewa.

Kluczowym zawodnikiem Pogoni jest w tym sezonie pomocnik Tomas Podstawski. To Portugalczyk, który ma również obywatelstwo polskie, ale rzemiosła uczył się na Półwyspie Iberyjskim i grał w portugalskich reprezentacjach młodzieżowych. Od kiedy trafił do wyjściowej jedenastki, Pogoń wygrała osiem meczów, dwa zremisowała i tylko dwa przegrała.

Największy problem ze spełnieniem wymagań w przyszłym sezonie będą mieć w Gdyni, Kielcach i Białystoku. Arka, Korona i Jagiellonia nie rozegrały żadnego spotkania w tym sezonie, w którym przez 90 minut na boisku byłby młodzieżowiec.

18. KOLEJKA

Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:2 (Ł. Poręba 39, D. Bohar 52 – J. Czerwiński 35, P. Parzyszek 71)

Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:0 (J. Amaral 75, Ch. Gytkjaer 90)

Pogoń Szczecin – Zagłębie Sosnowiec 1:0 (Spas Delew 63)

Korona Kielce – Wisła Płock 1:1 (M Możdżeń 5, A. Kovačević 43 – G. Merebaszwili 16 i 90)

Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 2:2 (N. Mitrović 17 – samobój, M. Kolar 36 – N. Poletanović 61, C. Sheridan 68)

Górnik Zabrze – Miedź Legnica 1:3 (I. Angulo 90 – P. Forsell 36 i 53, H. Ojamaa 61)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA