Do komisji przy ministrze sprawiedliwości wpłynęło już 207 odwołań od wyników tegorocznych egzaminów zawodowych. Kandydaci na radców napisali ich 155, a na adwokatów i notariuszy po ok. 30.

– Spodziewamy się, że odwołania będą jeszcze wpływały – mówi „Rz" Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej w MS. – W poprzednich latach składało je ok. 70 proc. tych, którzy nie zdali – dodaje.

Dla każdego zdającego czas na złożenie odwołania biegnie indywidualnie. Ma na to 14 dni od otrzymania uchwały komisji. W tym roku wyniki z egzaminu adwokackiego były podawane w wielu okręgach później niż radcowskiego.

Odwołania rozpatruje komisja II stopnia przy ministrze sprawiedliwości (wchodzą w jej skład radcowie prawni i przedstawiciele ministra, zazwyczaj sędziowie). Jak informuje dyrektor Kujawa, już zapadła decyzja o powołaniu drugiej komisji II stopnia ds. egzaminu radcowskiego.

Jeśli uchwała tej komisji także będzie niekorzystna, młody prawnik może próbować podważać ocenę w sądzie administracyjnym.

W tym roku egzamin adwokacki zdawały 622 osoby (zdało 76 proc.), radcowski 1755 ( zdało 73 proc.), notarialny 848 (zdało 41 proc.).

Wśród zdających egzamin radcowski dużo kontrowersji budził egzamin karny. Część pisała bowiem apelację, a część opinię o jej niecelowości. Różne komisje różnie oceniały prace, w niektórych napisanie apelacji przesądzało o ocenie niedostatecznej, w innych wszyscy, którzy pisali apelacje, zdali.