fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Surowsze kary za błędy w rozliczeniu VAT od 2016

123RF
Przedsiębiorca, który po 1 stycznia zapłaci zbyt niski podatek lub zażąda zbyt wysokiego zwrotu, uiści odsetki wynoszące 150 proc. stawki.

W nadchodzącym roku popełnienie błędu w VAT będzie bardziej kosztowne. 1 stycznia wchodzi w życie nowelizacja ordynacji podatkowej wprowadzająca nowy sposób walki z oszustwami i wyłudzeniem podatku. Chodzi o podwyższoną stawkę odsetek za zwłokę, która wyniesie 150 proc. stawki podstawowej.

Będzie ona stosowana tylko do zaległości w podatku VAT oraz akcyzie. Poprzedni rząd, autor projektu, podkreślał, że to głównie tam powstają nadużycia.

Skutki kontroli

Przypomnijmy, że obecnie stopa odsetek podatkowych wynosi 8 proc. 150 proc. tej stawki to 12 proc.

Karna stawka będzie nakładana w trzech przypadkach. Po pierwsze wtedy, gdy organ podatkowy wykryje w toku kontroli lub postępowania podatkowego, że dany podmiot zaniżył kwotę zobowiązania podatkowego, albo zawyżył kwoty nadpłaty lub zwrotu podatku. 150-procentową stawkę zapłacą też ci, którzy złożą korektę deklaracji w momencie, gdy skarbówka doręczy im już zawiadomienie o zamiarze wszczęcia kontroli.

Sankcje z limitem

W opisanych przypadkach karna stawka będzie jednak obowiązywać dopiero po przekroczeniu określonego progu. Zapłacą ją ci, u których kwota zaniżenia zobowiązania, zawyżenia nadpłaty lub zwrotu podatku przekroczy 25 proc. kwoty należnej i będzie wyższa niż pięciokrotna wysokość minimalnego wynagrodzenia. W 2016 r. kwota minimalnego wynagrodzenia wyniesie 1850 zł, czyli jej pięciokrotna wysokość to 9250 zł.

Przykładowo od zaległości wynoszącej 10 tys. zł płaci się obecnie 800 zł odsetek w skali roku. Od tej samej zaległości powstałej po 1 stycznia będzie to już 1200 zł odsetek.

Sceptycznie do nowych rozwiązań podchodzi Agata Malicka, współwłaścicielka biura rachunkowego.

– To dobrze, że sankcyjna stawka będzie obowiązywać od pewnego limitu. Jednak całość tych regulacji wygląda bardziej na karanie firm za pomyłki występujące często w życiu gospodarczym niż na walkę z oszustwami – mówi.

Trzeci przypadek to ujawnienie przez skarbówkę, że dany podmiot, wbrew ciążącym na nim obowiązkom, nie złożył deklaracji lub nie zapłacił podatku. W tej sytuacji 150 proc. stawki będzie niezależne od kwoty uszczuplenia.

Ustawa przewiduje też, że do zaległości powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się dotychczasowe przepisy. Jeśli więc zaległość powstała przed końcem 2015 r., to niezależnie od tego, kiedy odkryje ją fiskus, przedsiębiorca zapłaci odsetki na dotychczasowych zasadach.

Opinia dla „Rz"

Zdzisław Modzelewski, doradca podatkowy, partner GWW Taxx

Efektem zmian będzie skomplikowanie sposobu obliczenia odsetek od zaległości podatkowych. W praktyce karne 150-procentowe odsetki nie zapobiegną oszustwom, a będą stosowane głównie wobec „zwykłych" podatników. Wystarczy, że uczciwy nabywca odliczy VAT z faktury w sytuacji, gdy sprzedawca nie odprowadzi tego podatku do urzędu, a urząd automatycznie zakwestionuje takie odliczenie i doliczy podwyższone odsetki. Co więcej, taki przedsiębiorca zapłaci też 150 proc. stawki odsetek, gdy zawyży kwotę nadpłaty, która zanim zostanie zwrócona, powinna być przecież zweryfikowana przez urząd skarbowy. Obawiam się, że nowe przepisy jedynie tworzą iluzję skuteczności: oszuści, którzy dzisiaj nie płacą normalnych odsetek, nie zapłacą ich również w podwyższonej wysokości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA