fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Usługi, ceny, zarobki

Walka prawników o system wypłat wynagrodzeń za urzędówki

Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
Adwokaci i radcowie prawni chcą walczyć o racjonalny system wypłat wynagrodzeń za urzędówki.

Stawki wynagrodzenia za prowadzone z urzędu czynności adwokackie i radcowskie ustalił ustawodawca, ale państwo nie ustaliło, kiedy należy je wypłacać – wskazują prawnicze samorządy zawodowe. Efekt? Zdarza się, że mecenasi latami czekają na pieniądze za wykonaną pracę.

Co sąd, to inny zwyczaj

– Znam adwokata, który od kilkunastu lat prowadzi sprawę karną i nie otrzymał dotąd za nią ani złotówki. Sprawa już kilkakrotnie wracała do pierwszej instancji, a teraz ją zawieszono, bo jego klient uciekł z kraju – mówi adw. Marek Mikołajczyk ze Szczecina, który opracował dla Naczelnej Rady Adwokackiej propozycję zmian w przepisach o taksach adwokackich za pomoc prawną świadczoną z urzędu. – Taka sytuacja jest niedopuszczalna, jeśli weźmiemy pod uwagę zapisy konstytucji o ochronie wynagrodzenia – akcentuje.

Czytaj także:

NRA pracuje nad nowymi zasadami wypłat wynagrodzeń za urzędówki

Wynagrodzenia adwokatów: stawki z urzędu od lat są skandaliczne

Prawnik zwraca uwagę, że samo rozporządzenie regulujące taksy za urzędówki już w tytule mówi o wynagrodzeniu za „udzieloną" pomoc prawną, a więc za wszystkie czynności wykonane w danej sprawie (za pomoc prawną świadczoną na etapie śledztwa, dochodzenia czy udział w postępowaniu o tymczasowe aresztowanie itd.).

– Praktyka w sądach, i to nawet należących do tych samych okręgów, jest różna. Część uważa, że wynagrodzenie należne jest za każdą z instancji, część, że po prawomocnym zakończeniu sprawy – zaznacza mec. Mikołajczyk.

„Mój rekord to ponad dziewięć lat. Przez osiem lat byłam obrońcą z urzędu, zostałam zwolniona przed wydaniem wyroku w pierwszej instancji. Sąd okręgowy zignorował mój wniosek o przyznanie wynagrodzenia. Wniosłam o uzupełnienie wyroku. Nic. Sprawa wróciła z sądu apelacyjnego po uchyleniu wyroku sądu okręgowego. Pomimo ponagleń i pism nie mam żadnej odpowiedzi z żadnego sądu" – napisała jedna z prawniczek na facebookowej grupie zrzeszającej profesjonalistów.

Podobnych historii jest więcej.

W tej sprawie głos zabrała niedawno Okręgowa Rada Adwokacka w Szczecinie, poparta następnie przez radę krakowską, co skłoniło centralne władze adwokatury do działania.

„Dotychczas obowiązujące regulacje, uwzględniając jedynie oficjalne dane co do średniej czasu trwania spraw w sądach, zarówno cywilnych, jak i karnych, prowadzą do patologicznej sytuacji, w której to adwokaci podejmujący się świadczenia pomocy prawnej obywatelom RP kredytują realizację powinności Państwa, częstokroć przez lata ponosząc wszelkie ciężary tak publicznoprawne, jak i te związane z prowadzeniem praktyki" – mówi uchwała szczecińskiej rady.

Zaznaczono w niej również, że dotychczasowe przenoszenie na adwokatów kosztów działania systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach z urzędu jest szczególnie niepożądanym zjawiskiem dla młodych adwokatów, bo tworzy swoisty nakaz inwestycji w zamian jedynie za oczekiwanie wypłaty wynagrodzenia w przyszłości.

Receptą jest zaliczka

Samorządy prawnicze chcą więc ustalenia wyraźnych reguł postępowania organów finansowych sądów, żeby ich wynagrodzenie było wypłacane w podobny sposób jak biegłym oraz ławnikom.

– Biegły składa opinie, wystawia rachunek, ten rachunek jest zatwierdzony przez wydział finansowy sądu i pieniądze trafiają na jego konto. Ławnicy za każdy dzień pełnienia obowiązków otrzymują zryczałtowaną rekompensatę – opowiada mec. Mikołajczyk.

Jego propozycja (znajduje się jeszcze na etapie opiniowania przez komisję legislacyjną NRA) sprowadza się do tego, by adwokackie wynagrodzenie było płacone za każdy zakończony etap sprawy – w formie zaliczki.

Za wprowadzaniem podobnych zmian opowiadają się radcowie prawni.

– Uważamy to za cenną inicjatywę. Ośrodek Badań Studiów i Legislacji opracował odpowiednią zmianę rozporządzenia dotyczącego radców prawnych. Nie znajduje uzasadnienia dalsze kredytowanie Skarbu Państwa przez koleżanki i kolegów występujących w sprawach z urzędu. Dlatego mamy zamiar wystąpić ze wspólną z adwokaturą inicjatywą w tym zakresie – mówi radca prawny Leszek Korczak, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

OPINIA

Andrzej Zwara, członek Naczelnej Rady Adwokackiej, były prezes NRA


Stawki za prowadzenie spraw z urzędu od lat są bardzo niskie. Uczciwe byłoby, żeby przynajmniej wypłacane były w czasie rzeczywistym – to jest po wykonaniu pracy przez pełnomocnika, co sąd może przecież obiektywnie ocenić.

Nie widzę żadnych przeszkód, żeby wprowadzić system zaliczek. Nie będzie on wymagać nakładów ze strony Skarbu Państwa, natomiast pozwoli na racjonalne gospodarowanie budżetem. Biorąc pod uwagę stan zapaści procedur sądowych
i długotrwałość postępowań, system zaliczkowy pozwoli po prostu na rzetelne opłacanie pomocy świadczonej z urzędu.

Należy też pamiętać, że mimo postępu cywilizacyjnego wciąż mamy całą grupę osób prawnie wykluczonych. Jeżeli chcemy ich wciągnąć w życie społeczne, potrzebne są inwestycje państwa. Z tej perspektywy należy także patrzeć na system pomocy prawnej z urzędu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA