fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Seniorzy wychodzą z długów, ale młodzi się zadłużają

Zobowiązania osób starszych szacowane są na blisko 6 mld zł.
shutterstock
Zadłużenie emerytów spadło o ponad 500 mln zł. Zdaniem ekspertów rzadziej biorą kredyty na potrzeby wnuków. Ale zadłużają się młodzi.

Portfele seniorów stają się nieco grubsze, bo ich długi w ciągu roku zmalały o pół miliarda złotych. Co ciekawe, w tym samym czasie zadłużenie 18-, 25-latków wzrosło o jedną trzecią. Eksperci sądzą, że to nieprzypadkowa zależność.

– Dzięki dodatkowym środkom z programu Rodzina 500+ i rosnącym płacom młodzi mają lepszą zdolność kredytową i sami występują o kredyt. Powoli odciążają więc dziadków, którzy często pożyczali pieniądze na zaspokojenie potrzeb najmłodszych członków rodziny – ocenia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG SA.

Rekordzista z 8,3 mln zł

Obecnie zadłużonych jest blisko 340 tys. emerytów, którzy mają do spłaty 800 tys. zobowiązań na łącznie 5,7 mld zł (z tego ok. 5 mld zł do oddania firmom finansowym i ubezpieczeniowym). To znaczy, że w porównaniu ze stanem sprzed roku grono seniorów z długami zmalało o 26 tys. osób po tym, jak spłaciły swoje zobowiązania o łącznej wartości pół miliarda złotych.

Największe kłopoty ze spłatą mają seniorzy ze Śląska – tu 54 tys. emerytów musi oddać wierzycielom blisko miliard złotych. Kolejni są emeryci z Mazowsza (tu na kwotę 785 mln zł) oraz z Dolnego Śląska (tu kwota sięga 568 mln zł).

Właśnie ze Śląska pochodzi najbardziej zadłużony w kraju emeryt: 81-latek ze wsi w powiecie pszczyńskim musi rozliczyć się z jedną z instytucji finansowych z aż 8,3 mln zł.

– Jest to wyjątek, ponieważ seniorzy mieszkający na wsi generalnie radzą sobie lepiej niż ci z miast. W bazie danych KRD emeryci z obszarów wiejskich mają do spłaty zaledwie 17 procent kwoty, którą muszą uregulować mieszkańcy miast – zauważa Adam Łącki.

Wśród emerytów najbardziej zadłużoną grupą wiekową są 65-latkowie, który posiadają też największą liczbę zobowiązań.

Babcia zostaje z długiem

Rejestr dostarcza również innej ciekawej informacji: częściej zadłużają się emerytki – w bazie figuruje ich 200 tys. i muszą zwrócić 3,3 mld zł. Z kolei seniorów na emeryturze z długami jest o 70 tys. mniej, a do oddania mają 2,4 mld zł. Skąd ta różnica? – Babcie dłużej żyją, ale także częściej ulegają namowom wnuków i biorą dla nich kredyt – sugerują eksperci.

– Niestety, wciąż mamy do czynienia z przypadkami emerytów zaskoczonych tym, że kredyt, który zaciągali z myślą o wnuczce lub wnuczku, nie jest spłacany, bo zupełnie inne były deklaracje ze strony rodziny – mówi Jakub Kostecki, prezes zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Jednak ten trend może się odwracać, bo spadek zadłużenia seniorów zbiegł się ze wzrostem w najmłodszej grupie dłużników. – Z naszych analiz wynika, że zwiększa się liczba dłużników mających do 35 lat. Na przykład dług pokolenia 18-, 25-latków powiększył się o 30 procent – mówi Łącki.

To może oznaczać, że młodym lepiej się powodzi, więcej zarabiają i już sami biorą kredyty, a nie angażują do tego dziadków.

Prezes Kostecki zauważa, że rozmowy z emerytami są zupełnie inne niż z najmłodszymi dłużnikami. – To ludzie wychowani w innych czasach i hołdujący innym wartościom. Dla nich zwrot długu to kwestia honoru – ocenia Kostecki.

W ubiegłym roku najczęściej wypłacana emerytura wynosiła 906 zł (netto). Średni dług emeryta sięgał ponad 17 tys. zł. Statystycznie senior musiałby przeznaczyć 19 wypłat na spłatę przeciętnego długu. Ponieważ jednak nikt nie poświęci całej emerytury w miesiącu na spłatę, dlatego zazwyczaj „wyjście na finansową prostą trwa znacznie dłużej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA