Reklama

Gość „Plusa Minusa” poleca. Igor Brejdygant: Unikałem literatury nazbyt pozytywnej

Inspiracje biorę z wielu kierunków; potem selekcjonuję je pod kątem tego, czego wymaga aktualna książka. Czytam zatem szeroko i niekoniecznie bardzo gatunkowo.
Pisarz, scenarzysta i reżyser Igor Brejdygant

Pisarz, scenarzysta i reżyser Igor Brejdygant

Foto: PAP/Maciej Kulczyński

„Zemsta” to zasadniczo kryminał, acz w moich historiach rzadko chodzi tylko o łamigłówkę. Tym razem „punktem zapalnym” dla historii był niepokój wywołany obserwacją narastającej wrogości między różnymi grupami społecznymi – zjawiska, które widzę zresztą nie tylko u nas. Stało się to socjologiczno-psychologicznym katalizatorem opowieści, a potem już niejako naturalnie pojawił się motyw „Zemsty”. Uświadomiłem sobie, jak często w ruchach rewolucyjnych – czy akurat obalano arystokrację, burżuazję, czy walczono o wpływy, zmianę podziału własności, itp. – zemsta była ważniejsza niż sama zmiana. W powieści motyw ten stopniowo się rozlewa, nadając historii momentami katastroficzny wymiar.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama