fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Umowa dożywocia nie musi obowiązywać dożytownio - wyrok SN

123RF
Nie można wymagać od spadkobiercy obdarowanego bezpośredniej styczności z dożywotnikiem.

W razie braku oczekiwanych kontaktów i odpowiedniej pomocy sąd może rozwiązać umowę dożywocia.

Kwestia ta, nierzadka, i występująca nie tylko w relacjach wiejskich, wynikła w sprawie, w której Wincenty i Anna R. domagali się w sprawie przeciwko wnuczce rozwiązania umowy dożywocia. Umową tą obdarowali syna częścią swego majątku (m.in. 1/3 współwłasności gospodarstwa rolnego – ponad 10 ha), ale syn zmarł, a jego majątek, w tym ten przekazany przez rodziców, w całości przejęła w spadku wnuczka. W umowie dożywocia syn zobowiązał się do zapewnienia rodzicom dożywotniego utrzymania, odpowiedniej pomocy i pielęgnowania w chorobie, dostarczania wyżywienia, mieszkania, ubrania, światła. Tych zobowiązań syn nie wypełniał, wydzierżawił grunt i wyprowadził się od rodziców. Również wnuczka, wciąż niepełnoletnia, a także jej matka nie wywiązują się z obowiązków wynikających z umowy dożywocia. Darczyńcy są zaś w bardzo podeszłym wieku, mieszkają w skromnym domu i wymagają opieki, a z pewnością wsparcia.

Sąd Okręgowy w Łomży oddalił ich żądanie, a Sąd Apelacyjny w Białymstoku werdykt utrzymał. Oba sądy uznały, że dożywotnik (a więc uprawniony do pomocy) nie może żądać rozwiązania umowy po przejściu nieruchomości w inne ręce, w tym wypadku na spadkobierczynię zobowiązanego do świadczenia pomocy i obdarowanego majątkiem. Zdaniem tych sądów przysługuje mu jedynie prawo domagania się zamiany dożywocia na dożywotnią rentę (art. 914 kodeksu cywilnego). Poza tym sądy uznały, że gdyby tego poglądu nie podzielić, to i tak brak w sprawie wyjątkowych przesłanek uzasadniających rozwiązanie umowy dożywocia (wskazanych w art. 913 § 2 k.c.).

Małżonkowie odwołali się więc do Sądu Najwyższego, a ten podzielił ich zarzuty.

– Z punktu widzenia dożywotnika każda zmiana właściciela nieruchomości, niezależnie od tego, czy następuje np. na skutek sprzedaży czy dziedziczenia, wiąże się ze zmianą zobowiązanego do spełnienia świadczeń, które wymagają osobistych kontaktów i bliskich relacji. Artykuł 914 k.c. ogranicza jego prawo żądania rozwiązania umowy tylko do przypadków, w których następuje zbycie nieruchomości – wskazał w uzasadnieniu wyroku sędzia SN Marian Kocon. – Rację zatem mają skarżący, że sama okoliczność, iż pozwana jest spadkobierczynią, nie stanowiła przeszkody w jej rozwiązaniu. Tym bardziej że rozwiązanie umowy dożywocia jest jedną z gwarancji dobrego traktowania dożywotnika, człowieka z reguły starego i niezdolnego do samodzielnego utrzymywania się – dodał sędzia.

Konieczną przesłanką rozwiązania umowy o dożywocie oraz zmiany dożywocia na rentę (na podstawie art. 913 § 1 k.c.) jest wytworzenie się takich stosunków między zobowiązanym (obdarowanym) a dożywotnikiem, że nie można od nich wymagać, aby nadal pozostawali w bezpośredniej ze sobą styczności.

– Ważne są też konkretne okoliczności – wyjaśniał sędzia Marian Kocon. W tej sprawie nieruchomość nie ma dla pozwanej (wnuczki i jej matki) większego znaczenia, gdyż nie stanowi dla niej warsztatu pracy, a to przemawia za orzeczeniem rozwiązania.

Sygn. akt: IV CSK 277/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA