fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Kandydaci PiS do Trybunału Konstytucyjnego jednak nie "za starzy"?

Fotorzepa / Jerzy Dudek / Robert Gardziński
Kto ma 100 lat, to gdyby został sędzią SN, od razu przechodzi w stan spoczynku. Ale stan spoczynku sędziów TK nie jest określony w ustawie o SN, tylko w ustawie o statusie sędziów TK i jest to moment zakończenia kadencji - wyjaśnił w rozmowie z portalem Onet.pl, konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski.

Wszyscy troje kandydaci Prawa i Sprawiedliwości do Trybunału Konstytucyjnego nie spełniają wymaganych kryteriów. Skończyli już 67 lat - podało w czwartek RMF FM. Paradoksem miał być fakt, że ograniczenie wieku dla sędziów TK to pomysł forsowany przez Pawłowicz i Piotrowicza.

Jak wyjaśniała rozgłośnia, według przepisu, który opracowali i przegłosowali także Pawłowicz i Piotrowicz, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, który skończy 65 lat, musi przejść w stan spoczynku. Od tego warunku prawodawcy nie przewidzieli żadnych wyjątków.

Tymczasem z ustaleń portalu Onet i rozmów z prawnikami wynika, że RMF FM nie ma racji, a całość wywodu dziennikarza Tomasza Skorego opiera na interpretacji dwóch bliskoznacznych zwrotów. Intencją ustawodawcy nie było zamykanie ścieżki do bycia sędzią TK dla osób, które przekroczyły 65. rok życia. Szczególnie, że wcześniej bardzo często zdarzali się sędziowie dużo starsi. Nawet gdyby założyć, że zmiana słów w ustawie rzeczywiście wyklucza niektórych sędziów ze względu na wiek, to Konstytucja i ustawa o TK i tak wyłączyłyby te przepisy.

- Ustawa o Sądzie Najwyższym nie wskazuje żadnego limitu wieku dla kandydatów, poza tym, że muszą mieć więcej niż 40 lat. Przewiduje natomiast, że sędzia SN przechodzi w stan spoczynku po osiągnięciu 65 lat - przypomina w rozmowie z Onetem konstytucjonalista Ryszard Piotrowski.

Ekspert podkreśla, że ustawa o statusie sędziów TK jasno mówi, ze sędziowie przechodzą w stan spoczynku po zakończeniu kadencji. - Wobec tego moment przejścia sędziów TK w stan spoczynku jest określony w ustawie o trybunale - wyjaśnia Piotrowski.

- Ani w ustawie o SN, ani w ustawie o statusie sędziów TK nie ma żadnego limitu wieku. W ustawie o SN jest tylko powiedziane, że sędzia SN przechodzi w stan spoczynku. Jeśli mamy np. kandydata do TK, który ma 100 lat, to patrzmy do ustawy o SN, jakie jest wymaganie dot. wieku kandydata - nie ma takiego wymagania - mówi prawnik.

- Jest jednak powiedziane, że kto ma 100 lat, to gdyby został sędzią SN, od razu przechodzi w stan spoczynku. Ale stan spoczynku sędziów TK nie jest określony w ustawie o SN, tylko w ustawie o statusie sędziów TK i jest to moment zakończenia kadencji - dodaje.

Jak wskazuje Piotrowski, "wobec tego stan spoczynku dla sędziów SN nie jest stanem spoczynku dla sędziów TK, bo oni mają własny stan spoczynku, po zakończeniu kadencji". - Ustawa o SN nie mówi, jaki wiek eliminuje kandydata, mówi tylko kiedy przychodzi w stan spoczynku, a stan spoczynku sędziów TK jest określony w ustawie o statusie TK, tj. po zakończeniu kadencji - podsumowuje.

Konstytucjonalista wyjaśnia też, że "ten kto kandyduje do TK i ma 100 lat nie może zostać sędzią SN, ale ponieważ nie ma ograniczenia wieku, to (w Trybunale Konstytucyjnym - red.) przejdzie w stan spoczynku mając 109 lat".

- Drugi sposób rozumienia tych przepisów jest taki, że z ustawy o SN wynika, kto nie może być sędzią SN - ten kto przekroczył wiek 65 lat. Wobec tego, sędzia, który przekroczył ten wiek, nie może być sędzią Trybunału - mówi Ryszard Piotrowski.

- Z wykładni językowej przepisów wynika, że TK ma własny moment przejścia sędziego w stan spoczynku, jest to określone odrębnie dla SN i TK. Tak więc przepisy nie są jasne - ocenia Piotrowski. - To zależy od sposobu rozumienia przepisów. Pogląd, że ustawa o SN określa tę granicę wieku, jest o tyle wątpliwy, że to jest przepis odnoszący się do momentu przejścia w stan spoczynku. A ustawa o statusie sędziów Trybunału precyzuje moment przejścia w stan spoczynku, więc tym samym wyłącza tamten przepis - wyjaśnia.

- Trzeba też mieć na względzie unikanie dyskryminacji ze względu na wiek. Te przepisy, które są w ustawie o SN, są moim zdaniem dotknięte tą wadą, ale obowiązują. Natomiast interpretowanie tych przepisów powinno respektować standard antydyskryminacyjny, który wynika z konstytucji. W świetle tego standardu, nie powinno być tutaj ograniczeń - kończy Piotrowski.

Elżbieta Chojna-Duch ma 71 lat, Krystyna Pawłowicz skończyła w kwietniu 67 lat, a Stanisław Piotrowicz - tyle samo w lipcu.

Źródło: Onet.pl / RMF FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA