fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Nową procedurę cywilną przetestuje praktyka - rozmowa z sędzią Kamilą Spalińską

Kamila Spalińska
tv.rp.pl
Największa jak dotąd nowela kodeksu postępowania cywilnego wchodzi w życie 7 listopada 2019 r. Czy zmniejszy obciążenie sądów? Rozmowa z Kamilą Spalińską, sędzią cywilnym, wizytatorem w warszawskim Sądzie Okręgowym.

"Rzeczpospolita": Największa jak dotąd nowela kodeksu postępowania cywilnego wchodzi w życie 7 listopada 2019 r. Jak pani sędzia ocenia: będzie wyzwaniem i dla sędziów i dla pełnomocników stron ?

Kamila Spalińska, sędzia cywilny, wizytator w warszawskim Sądzie Okręgowym: Nowe przepisy z pewnością wymuszają nową praktykę, niejednokrotnie zupełnie różną od tej, do której przywykli i sędziowie i strony, adwokaci i radcy prawni. Jest tam co najmniej kilka ważnych kwestii, które stanowią novum dla wszystkich uczestników procesu.

Zacznijmy od powoda. To on wszczyna sprawę, jest gospodarzem procesu cywilnego.

- Dla powoda, który wniesie pozew do sądu po 7 listopada 2019 r., największym problemem może okazać się pierwszy etap: doręczenie odpisu pozwu. Jeśli bowiem pozwany przesyłki zawierającej pozew lub inne pismo wywołujące potrzebę obrony jego praw (np. nakaz zapłaty) nie odbierze, a w sprawie nie doręczono mu wcześniej żadnego pisma, sędzia przewodniczący zawiadomi o tym powoda, przesyłając mu przy tym odpis pisma dla pozwanego i zobowiązując do doręczenia go pozwanemu za pośrednictwem komornika.

Czytaj także: 

Od czwartku sądy cywilne i gospodarcze mają przyśpieszyć

Sąd przywróci zwolnionego do pracy przed końcem procesu z pracodawcą

Oby wolne sądy przyśpieszyły - komentuje Wojciech Tumidalski

 

Skutki są daleko idące.

– Powód przejmuje na siebie obowiązek zapewnienia doręczenia komorniczego, bądź ustalenia aktualnego adresu pozwanego lub zapewnienia dowodu, że pozwany zamieszkuje pod wskazanym adresem – i to pod rygorem zawieszenia postępowania.

Załóżmy, że odpis pozwu uda się skutecznie doręczyć pozwanemu i złoży on odpowiedź na pozew. Co dalej?

- Sędzia referent będzie musiał podjąć decyzję co do zasadności wyznaczenia posiedzenia przygotowawczego. Sposób procedowania z nową sprawą, która wpłynie do sądu po 7 listopada będzie bowiem odmienny niż dotychczas. Nowe sprawy będą procedowane według nowych przepisów, co oznacza, że w każdej z nich trzeba będzie podjąć decyzję co do tego, czy posiedzenie przygotowawcze przyspieszy rozpoznanie (zakończenie) sporu. Jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że przeprowadzenie posiedzenia przygotowawczego nie przyczyni się do sprawniejszego rozpoznania sprawy, można sprawie nadać inny bieg, w szczególności skierować ją do rozpoznana na rozprawie tak, jak dotychczas. Żeby ocenić zasadność wyznaczania posiedzenia przygotowawczego, najpierw pozew należy doręczyć pozwanemu, zakreślając termin na złożenie odpowiedzi na pozew.

A czy strony mają coś do powiedzenia w kwestii posiedzenia przygotowawczego?

- Z praktycznego punktu widzenia wydaje się zasadne zobowiązanie stron w tym momencie (powoda – wraz z zawiadomieniem o doręczeniu odpisu pozwu, pozwanego – wraz z odpisem pozwu) do wypowiedzenia się co do tego, czy posiedzenie przygotowawcze ma szanse powodzenia, to jest mówiąc wprost – czy strony widzą możliwość ugodowego zakończenia sporu. Taki bowiem jest główny cel tego posiedzenia. Jeżeli jednak sporu na posiedzeniu niejawnym nie da się zakończyć ugodą, na sędzim przewodniczącym będzie spoczywał ciężar sporządzenia planu rozprawy tak, aby stanowił on swoisty rozkład jazdy dla sądu i stron aż do zakończenia postępowania.

To obowiązek tylko sędziego, czy też stron i ich pełnomocników?

- Należy powiedzieć o aktywnej roli stron i pełnomocników podczas posiedzenia przygotowawczego. Do czasu zatwierdzenia planu rozprawy wszelkie twierdzenia, wnioski dowodowe i zarzuty muszą być zgłoszone przez każdą ze stron procesu, albowiem późniejsze ich zgłoszenie będzie co do zasady skutkowało pominięciem. Zmiana planu rozprawy jest oczywiście możliwa, ale nie spowoduje otwarcia terminu na zgłaszania nowych wniosków i dowodów.

Sędzia już teraz jakoś musiał zaplanować rozprawę. Co nowego spada na niego po nowelizacji?

- Dla sędziego prowadzącego posiedzenie przygotowawcze nowością będzie konieczność prezentacji poglądu prawnego na omawiany spór na początku procedowania, a nie tak jak dotychczas – w motywach rozstrzygnięcia. Podczas posiedzenia przygotowawczego rolą przewodniczącego będzie ustalenie ze stronami przedmiotu sporu i wyjaśnienie stanowisk stron, także w zakresie prawnych aspektów sporu, co – w warunkach odformalizowanego charakteru posiedzenia – może oznaczać dyskusję i ujawnienie poglądu przewodniczącego na daną kwestię prawną zanim dojdzie do wydania orzeczenia w sprawie. Jest to novum. Dotychczas sąd milczał w trakcie procesu co do kwestii oceny prawnej sporu, a dopiero po analizie wszystkich dowodów dawał wyraz swoimi poglądom w uzasadnieniu wyroku. Tego rodzaju zmiana będzie korzystna z punktu widzenia pełnomocników – zawężone zostanie pole dla argumentacji, jeżeli będzie wiadomo, jaką interpretację konkretnych przepisów przyjmie sąd przy orzekaniu.

A jakie nowości czekają sędziów w trakcie postępowania rozpoznawczego (rozprawy)?

- Po pierwsze konieczność wydania postanowienia o pominięciu dowodu już w momencie jego zgłoszenia przez stronę lub najpóźniej przed zamknięciem rozprawy. Postanowienie o pominięciu dowodu będzie musiało wskazywać również podstawę prawną, czego dotychczas kodeks postępowania cywilnego nie przewidywał. Dla pełnomocników będzie to jednak sygnał, jakie dowody nie zostaną uwzględnione przy rozstrzyganiu sporu.

Wiele się mówiło na etapie prac nad nowelą o uproszczeniach dowodowych.

- Usprawnieniu postępowania dowodowego – dla sędziów i pełnomocników – służy wprowadzenie możliwości odebrania zeznań od świadków na piśmie. To szczególnie istotne w sytuacji, gdy przyjazd świadka do sądu jest niemożliwy. Wydaje się jednak, że w świetle zasady bezpośredniości postępowania dowodowego sąd będzie musiał każdorazowo rozważyć, czy nie skorzystać w takiej sytuacji z możliwości przesłuchania świadka w miejscu pobytu.

Zmiany dotyczą też postępowania odwoławczego ?

- To wręcz rewolucyjne zmiany, dotkną zarówno postępowanie zażaleniowe, jak i postępowanie apelacyjne. Nowelizacja wprowadza dwa katalogi postanowień: zaskarżalnych poziomo, czyli do tego samego sądu, ale poszerzonego trzyosobowego składu oraz zaskarżalne tradycyjnie – do sądu drugiej instancji. O ile w przypadku tych drugich niewiele się zmieni, to te pierwsze nastręczają problemów głównie natury organizacyjnej w wydziałach cywilnych – jak wylosować skład do rozpoznania zażalenia - spośród wszystkich sędziów cywilistów w sądzie, czy tylko w ramach wydziału, jak wykazać statystycznie załatwienie zażalenia etc.

Mają być różne terminy na złożenie apelacji ?

- Tak, nowością jest zróżnicowanie terminu na wniesienie takiego odwołania w zależności od tego, czy sędzia sporządził uzasadnienie w terminie dwutygodniowym (wtedy apelację wnosi się w dotychczasowym terminie dwutygodniowym), czy też w terminie przedłużonym decyzją prezesa sądu (wówczas na wniesienie apelacji są trzy tygodnie). Obowiązek pouczenia strony o tym, że apelację może wnieść w dłuższym niż dotychczas terminie spoczywa na sądzie. Wydaje się, że takie pouczenie musi być kierowane również do pełnomocnika profesjonalnego, a skutki błędnego pouczenia nie obciążą skarżącego.

Podsądni nie pogubią się ?

- Owszem, pojawia się pytanie – czy wniosek sędziego o przedłużenie terminu do sporządzenia uzasadnienia wraz z decyzją prezesa sądu o przedłużeniu terminu nie powinien znajdować się w aktach sprawy, aby w razie wątpliwości co do długości terminu na wniesienie apelacji bezpośrednio z akt sprawy można było tę okoliczność ustalić. Z jednej strony pisma o charakterze wyłącznie administracyjnym nie mogą znajdować się w aktach sprawy, z drugiej jednak – wniosek taki wpływa na uprawnienia procesowe stron, wobec czego wydaje się, że przez to traci swój wyłącznie administracyjny charakter.

Będzie zatem sprawniej w sądach cywilnych, pani sędzio?

- Pomimo oczywistych trudności, jakie muszą się pojawić wraz z ze zmianami w procedurze, zwłaszcza o tak dużym zasięgu, nowelizacja niesie za sobą szereg na pierwszych rzut oka drobnych, ale ułatwiających pracę sędziego zmian, do których należą m.in.:

>> wydawanie wszystkich postanowień na posiedzeniu niejawnym i to bez uzasadnienia, które sporządzane jest wyłącznie na wniosek,

>> możliwość powołania się w uzasadnieniu na pisma procesowe stron, jeżeli sąd podziela argumentację w nich zawartą,

>> możliwość wydania wyroku zaocznego na posiedzeniu niejawnym zawsze, gdy pozwany nie złoży odpowiedzi na pozew,

>> brak obowiązku ogłaszania i ustnego uzasadniania wyroku do pustej sali,

>>  sporządzanie uzasadnienia wyroku tylko w zakresie, w jakim zostanie złożony wniosek o uzasadnienie,

>> możliwość pozostawiania bez dalszego biegu ponawianych niezasadnych wniosków o wyłączenie sędziego, zażaleń, wniosków o sprostowanie, uzupełnienie lub wykładnię wyroku, wniosków o ustanowienie pełnomocnika z urzędu.

Czyli jeśli spraw nie przybędzie, to sądom będzie lżej?

- Nowelizacja przyniesie szereg nowych instytucji, które w założeniu mają zmniejszyć obciążenie sądów, potrzeba jednak czasu, aby stwierdzić, czy będą w praktyce stosowane i czy realnie odciążą sędziów.

Rozmawiał Marek Domagalski

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA