Jak stwierdził Bronisław Komorowski, jego niepokój budzi to, że „pierwsza osoba w państwie stoi do tej pory pod poważnymi zarzutami, mówiąc wprost – o sutenerstwo, a szykuje się druga osoba w państwie z życiową rysą aferzysty w związku z aferą Rywina”.– Pytanie jest nie o poszczególne osoby, ale o stan naszej demokracji – powiedział w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.
Czytaj więcej
Nie tylko politycy Polski 2050 są niechętni oddaniu funkcji marszałka Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu. Listopadowe głosowanie będzie testem spójno...
– Współczuję kolegom, którzy będą głosowali (za powołaniem Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu) w imię dyscypliny koalicyjnej. Łamanie dyscypliny jest rzeczą nieprzyjemną i nieładną, a głosowanie na „tak” jest rzeczą bardzo wątpliwą moralnie – dodał.
Pytany o to, co bardziej przeszkadza mu udział w aferze Rywina, członkostwo w PZPR czy lewicowe poglądy Włodzimierza Czarzastego, odrzekł, że „tak jak przeszkadza mi niewyjaśniona do tej pory sprawa pana prezydenta Nawrockiego (…) tak przeszkadza mi afera Rywina, wystąpienie pana Czarzastego w roli jednego z głównych autorów tej afery”.
Czytaj więcej
Najgorzej mają politycy. Bo im afery wizerunkowo szkodzą najbardziej. Ale wrócić można. Wystarczą dobrzy przyjaciele i trochę czasu
W odpowiedzi na obecność byłych członków PZPR w polityce, m.in. Stanisława Piotrowicza w Trybunale Konstytucyjnym, Komorowski odrzekł, że „nie mieszałby” tych spraw. – Członkowie PZPR to już dzisiaj odległa historia, a afera Rywina jest nie tak odległa i niewiele ma wspólnego ze współczesnymi wyborami ideowymi. Dla mnie to żadna przyjemność, obecność ludzi mocno osadzonych w poprzednim systemie dzisiaj, w instytucjach państwa demokratycznego, ale na tym polega demokracja, że każdy powinien mieć szanse. Natomiast ludzie, którzy mają na sumieniu szalbierstwa albo niemoralne zachowania, nie powinni być wybierani przez obywateli. Dlatego powrócę do pytania: co się dzieje z naszą ojczyzną? – mówił Bronisław Komorowski.
Szymon Hołownia i Włodzimierz Czarzasty
Bronisław Komorowski: Niewiele można oczekiwać po parlamencie
Czego były marszałek Sejmu oczekiwałby po Włodzimierzu Czarzastym i funkcjonowaniu Sejmu? – Niewiele można oczekiwać, bo parlament jest cząstką głęboko skonfliktowanego świata polskiej polityki, jest pierwszą linią frontu, którą najbardziej widać. Widać ten konflikt i jego najbrzydsze strony. Jakieś oskarżenia, rzucane w przestrzeń, obrażanie ludzi, jakieś deklaracje nienawiści. Czego tu można oczekiwać? Życzę panu Czarzastemu, żeby starał się przynajmniej pilnować, aby te emocje były powściągane; nie powinien dolewać oliwy do ognia, tylko raczej występować w roli tego, który tonuje napięcia w parlamencie. Czy mu się to uda? Trudno powiedzieć. Nie da się oddzielić kwestii zasad, sposobu, stylu funkcjonowania parlamentu od ogólnej sytuacji politycznej w naszym kraju – ocenił Bronisław Komorowski.
Czytaj więcej
Drugą połowę kadencji zdominuje wojna totalna koalicji rządowej z prezydentem Karolem Nawrockim. Do boju dołącza nowy silny gracz. Sejm będzie tera...
Zdaniem gościa Jacka Nizinkiewicza, Włodzimierz Czarzasty jako marszałek Sejmu „może stanąć w obliczu bardzo poważnej pokusy, aby tę chwilę, w której będzie odgrywał bardzo istotną rolę, wykorzystać w celu budowania szans lewicy, a dopiero później koalicji, której jest częścią”.– To może przekładać się na spowalnianie albo przyspieszanie niektórych ustaw, inicjowanie pewnych debat politycznych. Musi z tym uważać – ostrzegł. Dodał, że funkcja marszałka Sejmu „jest przydatna, także wyborczo”.
Bronisław Komorowski: Szymon Hołownia jest dla mnie rozczarowaniem
Bronisław Komorowski w odpowiedzi na pytanie o dotychczasowego marszałka Sejmu Szymona Hołownię odrzekł, że „pan Szymon Hołownia jest dla mnie rozczarowaniem”.– W moim przekonaniu nie wykorzystał należycie szansy, przed którą stanął, mianowicie zbudowania czy umocnienia ugrupowania centroprawicowego czy umiarkowanie konserwatywnego, które jest potrzebne, aby trzymać PiS jak najdalej od władzy. Trzecia Droga była w dużej mierze próbą powielania Platformy Obywatelskiej – ocenił.
Marszałkowie Sejmu III RP