Jak stwierdził Bronisław Komorowski, jego niepokój budzi to, że „pierwsza osoba w państwie stoi do tej pory pod poważnymi zarzutami, mówiąc wprost – o sutenerstwo, a szykuje się druga osoba w państwie z życiową rysą aferzysty w związku z aferą Rywina”.– Pytanie jest nie o poszczególne osoby, ale o stan naszej demokracji – powiedział w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.
Czytaj więcej
Nie tylko politycy Polski 2050 są niechętni oddaniu funkcji marszałka Sejmu Włodzimierzowi Czarza...
– Współczuję kolegom, którzy będą głosowali (za powołaniem Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu) w imię dyscypliny koalicyjnej. Łamanie dyscypliny jest rzeczą nieprzyjemną i nieładną, a głosowanie na „tak” jest rzeczą bardzo wątpliwą moralnie – dodał.
Pytany o to, co bardziej przeszkadza mu udział w aferze Rywina, członkostwo w PZPR czy lewicowe poglądy Włodzimierza Czarzastego, odrzekł, że „tak jak przeszkadza mi niewyjaśniona do tej pory sprawa pana prezydenta Nawrockiego (…) tak przeszkadza mi afera Rywina, wystąpienie pana Czarzastego w roli jednego z głównych autorów tej afery”.