W czasie obchodów rocznicy Powstania Wielkopolskiego prezydent Karol Nawrocki mówił, że polska wspólnota narodowa „musi być otwarta na zachód, ale też gotowa do obrony także zachodniej granicy Rzeczpospolitej”. Przypominał też, że Wielkopolska stawiała opór imperializmowi pruskiemu i niemieckiemu, który „zbudowany był na ideach liberalnych myślicieli i polityków”. Słowa te wywołały reakcję Donalda Tuska – premier napisał w serwisie X, że „prezydent Nawrocki znowu wskazał Zachód jako główne zagrożenie dla Polski”.
Jarosław Kaczyński ostrzega przed planami Niemiec wobec Polski
Niemcy jako zagrożenie dla Polski wielokrotnie wskazywał też prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Kaczyński nazywał Koalicję Obywatelską „formacją niemiecką”, a Unię Europejską określał mianem organizacji podporządkowanej interesom Niemiec i służącej uzyskaniu przez Niemcy hegemonii w Europie. Na konwencji programowej PiS w Katowicach z października 2025 roku prezes PiS mówił o „planach Brukseli i Berlina, by dokonać takiej zmiany sytuacji w Europie (...), wszystkie poza dwoma, czyli Niemcami i Francją (...), państwa, w tym Polska, w gruncie rzeczy przestały istnieć”.
Czytaj więcej
Domagając się 1,5 bln euro, czyli 6 bln zł kwestionujemy podstawy ładu międzynarodowego ustaloneg...
Z kolei wiosną 2025 roku , gdy pojawiły się doniesienia o imigrantach cofanych przez Niemcy do Polski, prezes PiS mówił na granicy, że „Niemcy mając tutaj swoich ludzi u władzy uważają, że im wolno robić wszystko, co chcą. Wjeżdżają na nasze terytoria (...) To jest sytuacja podległości. Dla Tuska może normalna, dla jego ludzi może normalna, ale dla normalnych Polaków nienormalna, nie do przyjęcia”.