Reklama

Projekt Waldemara Żurka może utrwalić patologię. Nowa KRS nadal będzie trampoliną do awansu

Członkowie odnowionej Krajowej Rady Sądownictwa będą mogli starać się o awanse sędziowskie – przewiduje projekt reformy sygnowany przez Waldemara Żurka. - Powinno być odwrotnie. Albo KRS, albo robienie kariery – komentują sędziowie i wzywają do zmiany przepisów.

Publikacja: 17.11.2025 04:36

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek na konferencji prasowej dotyczącej pre

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek na konferencji prasowej dotyczącej prezentacji projektu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa

Foto: PAP/Rafał Guz

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są główne założenia projektu reformy Krajowej Rady Sądownictwa proponowanej przez Waldemara Żurka?
  • Dlaczego pomysł awansów członków KRS podczas ich kadencji budzi kontrowersje w środowisku sędziowskim?
  • Jakie są opinie sędziów dotyczące możliwości awansowania członków KRS podczas pełnienia przez nich funkcji?
  • Kto stoi za wprowadzeniem przepisów umożliwiających awanse członków KRS?

Przed tygodniem minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przedstawił zapowiadany od miesięcy projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, który ma zreformować Radę w ten sposób, aby wróciła do kształtu zgodnego z konstytucją i orzecznictwem europejskich trybunałów. Resort sprawiedliwości chce odebrać Sejmowi uprawnienie wyboru 15 sędziowskich członków KRS i przekazać je sędziom. Projekt szczegółowo reguluje m.in. przebieg wyborów do Rady, które miałaby organizować PKW, a prawo oddania w nich głosu mieliby wszyscy polscy sędziowie. Z kolei kandydować mogłyby tylko osoby z odpowiednim stażem sędziowskim.

W przygotowanych przez ministerstwo przepisach znajduje się też propozycja, o której dotychczas nie było szerszej dyskusji, a która może wzbudzać duże kontrowersje. Projekt wprowadza bowiem do ustawy przepis, zgodnie z którym powołanie członka KRS na inne stanowisko sędziowskie nie powoduje wygaśnięcia jego mandatu. Innymi słowy sędziowie zasiadający w Radzie będą mogli awansować zawodowo na wyższe stanowiska sędziowskie. Oznacza to, że członkowie KRS, którzy rozstrzygają konkursy sędziowskie, sami będą mogli skutecznie ubiegać się o awanse.

Czytaj więcej

Waldemar Żurek ujawnia projekt reformy KRS. Liczy na poparcie prezydenta

Awanse dla swoich w Krajowej Radzie Sądownictwa. Czy Waldemar Żurek na to pozwoli?

Pomysł może być odbierany jako próba unormowania praktyki, która w ostatnich latach wzbudzała duże kontrowersje, była krytykowana i spotykała się ze stanowczym sprzeciwem środowiska sędziowskiego. Przypomnijmy, że duża część członków tzw. neo-KRS, czyli tej powołanej po 2017 r. awansowała na wyższe stanowiska sędziowskie podczas zasiadania w Radzie. W tym gronie znajdują się chociażby szefowa Rady Dagmara Pawełczyk-Woicka, Grzegorz Furmankiewicz czy Joanna Kołodziej-Michałowicz.

Reklama
Reklama

Dochodziło też do spektakularnych awansów członków KRS, którzy dzięki rekomendacji swoich kolegów z Rady zaliczali skokowe promocje. I tak, sędzia sądu rejonowego Dariusz Drajewicz został powołany do sądu apelacyjnego z pominięciem szczebla okręgu, Rafał Puchalski także z rejonu awansował do apelacji, a Maciej Nawacki został rekomendowany do promocji z sądu rejonowego wprost do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Część środowiska sędziowskiego dziwi się więc, że w przygotowanej przez ministerstwo Waldemara Żurka reformie znajduje się propozycja legitymizująca taką praktykę. W obowiązującej ustawie nie ma bowiem przepisu, który regulowałby tę kwestię.

– Nie rozumiem, dlaczego taki przepis znalazł się w słusznym co do zasady i pożądanym, projekcie ministerstwa sprawiedliwości. Uważam, że właściwa reforma KRS powinna zawierać całkowicie odwrotną regulację. Członkowie Rady powinni mieć ograniczoną możliwość awansu na wyższe stanowisko sędziowskie podczas zasiadania w niej, ponieważ to przecież KRS decyduje o tym, kto taki awans otrzyma. Sytuacja, w której jeden kolega z Rady głosuje za promocją drugiego kolegi jest niewłaściwa, nieprzyzwoita i tworzy patologie – komentuje sędzia Piotr Mgłosiek z Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków

Jego zdaniem za zablokowaniem możliwości awansu członka KRS przemawia konstytucyjna zasada proporcjonalności. – Interes indywidualny sędziego powinien ustąpić dobru wymiaru sprawiedliwości. Osoby, które decydują się na swoistą służbę i pracę w KRS powinny wstrzymać się od pięcia po szczeblach sądownictwa. To byłoby po prostu uczciwe – mówi sędzia Mgłosiek.

Czytaj więcej

Leszek Mazur: Gdy członek KRS chce awansować, wyłączam się z konkursu

„Albo KRS, albo robienie kariery”. Minister Waldemar Żurek powinien poprawić projekt reformy

Podobnego zdania jest sędzia Jacek Tylewicz, rzecznik stowarzyszenia sędziowskiego Themis. – Sędzia pełniący służbę w KRS powinien być jak żona Cezara, czyli poza wszelkim podejrzeniem. Uważam zatem, że możliwość awansu sędziowskiego powinna być wstrzymana dla członków KRS. Decydujesz się na pracę w Radzie, to zaakceptuj to, że w tym czasie nie będziesz awansował. Albo KRS, albo robienie kariery – przekonuje Tylewicz.

Reklama
Reklama

Wskazuje przy tym, że proponowany przez ministerstwo przepis może prowadzić do zaburzenia struktury reprezentacji sędziowskiej w Radzie. – Zgodnie z ustawą sędziowie rejonowi, okręgowi i apelacyjni mają określoną liczbę swoich reprezentantów w KRS. Awans członków Rady podczas trwania kadencji może poważnie naruszyć te proporcje – wyjaśnia sędzia Tylewicz.

Jego zdaniem sporny przepis należałoby wyeliminować z projektu i rozważyć wprowadzenie regulacji uniemożliwiającej awanse sędziowskie członków KRS.

W obszernym uzasadnieniu projektu reformy KRS próżno szukać argumentów przemawiających za wprowadzeniem tego spornego przepisu. Można je jednak znaleźć w opinii, którą do projektu na krótko przed jego ujawnieniem skierowała komisja kodyfikacyjna ustroju sądownictwa i prokuratury.

„Sędzia wybrany na członka KRS w głosowaniu, w którym biorą udział wszyscy sędziowie, powinien być uważany za reprezentanta całego środowiska sędziowskiego, a nie tylko pionu czy szczebla sądownictwa, z którego się wywodzi. W związku z tym dla korzystania z uzyskanego w ten sposób mandatu zaufania nie mogą mieć znaczenia ewentualne zmiany miejsca służbowego sędziego po dokonaniu jego wyboru na członka Rady. W związku z tym Komisja rekomenduje odstąpienie od przyjęcia regulacji projektowanej jako art. 14 ust. 1a ustawy, zgodnie z którym mandat członka Rady miałby wygasać także w przypadku powołania na inne stanowisko sędziowskie” – czytamy w tamtej opinii.

Jak się zatem okazuje to właśnie komisja kodyfikacyjna stoi za wprowadzeniem do ustawy regulacji, która będzie uprawniała członków KRS do awansów. Resort sprawiedliwości pierwotnie proponował zablokowanie możliwości awansowania sędziów, ostatecznie jednak uwzględnił rekomendację komisji.

Z naszych ustaleń wynika, że niektórzy przedstawiciele resortu sprawiedliwości są stanowczo przeciwni awansom członków KRS podczas trwania kadencji i opowiadają się za wprowadzeniem regulacji, która zabraniałaby robienia kariery podczas zasiadania w Radzie. Niewykluczone zatem, że przepis, który mógłby utrwalić postrzeganie KRS jako trampoliny do awansu, zostanie jednak usunięty z projektu reformy.

Reklama
Reklama
Opinia
Dariusz Mazur, wiceminister sprawiedliwości, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie

Przygotowując nowelizację ustawy o KRS uznaliśmy, że nie powinniśmy uniemożliwiać przyszłym członkom Rady ubiegania się o awans na wyższe stanowisko sędziowskie, ponieważ byłoby to dyskryminujące. Zgodnie z projektem do Rady będą dostawali się sędziowie doświadczeni z co najmniej 10-letnim stażem sędziowskim, w tym z co najmniej 5-letnim stażem na obecnym stanowisku. W przypadku chociażby sędziów sądów rejonowych jest to taki okres orzekania, po którym zazwyczaj awansują oni do sądu wyższej instancji. Zatem zamykanie im drogi do rozwoju zawodowego na cztery lata, bo tyle trwa kadencja Rady, byłoby zarówno dyskryminujące, jak i demotywujące do ubiegania się o członkostwo w KRS. Podejrzewam, że takie rozwiązanie mogłoby zniechęcić do kandydowania do Rady wielu dobrych, doświadczonych sędziów, którzy cieszą się uznaniem w środowisku sędziowskim. A to byłaby duża strata dla wymiaru sprawiedliwości. Problemem w obecnej KRS nie jest to, że członkowie Rady awansują, tylko to, że awans dostają ci, którzy na to nie zasługują. Zakładamy, że jeśli KRS zostanie powołana w sposób prawidłowy, to będzie także prawidłowo działała i nie będzie dochodziło już do takich patologicznych sytuacji jak w ostatnich latach. Osobiście nie wybieram się do KRS, ale jeżeli byłbym członkiem Rady, to dla czystości sytuacji i uniknięcia jakichkolwiek podejrzeń o konflikt interesów raczej powstrzymałbym się od kandydowania na wyższe stanowisko sędziowskie. Nasz projekt jest jeszcze jednak na wczesnym etapie procedowania, zbierane będą do niego uwagi i nie wykluczamy wprowadzenia zmian, także w zakresie propozycji, o której rozmawiamy. 

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Czy prezydent zawetuje ustawę o KRS? Niekoniecznie
Sądy i trybunały
On orzeka w NSA, ona w SN. Polskie prawo zabrania im ślubu
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Prawo w Polsce
Refundacja środków z Funduszu Sprawiedliwości. Żurek chce wyjść z impasu
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
W sądzie i w urzędzie
Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku. Co zawiera?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama