Sędziowie i sądy

Sędzia Sławomir Jęksa, który uniewinnił Joannę Jaśkowiak, ma kłopoty dyscyplinarne

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Sędzia Sławomir Jęksa, który uniewinniając żonę prezydenta Poznania za publiczne użycie słów "jestem wkur...", ma kłopoty. Postępowanie wyjaśniające w jego sprawie wszczął rzecznik dyscyplinarny sędziów.

Joanna Jaśkowiak wypowiedziała słowa  "Jestem wkur..." krytykując tzw. dobrą zmianę PiS podczas Strajku Kobiet na placu Wolności w Poznaniu w marcu 2017 r. W maju br.  żona prezydenta Poznania została skazana za to przez sąd I instancji na karę grzywny 1000 zł. Jej pełnomocniczka wniosła apelację. Zarzucała m.in. że wyrok zapadł w oparciu o opinię biegłego związanego w przeszłości z Akademickim Klubem Obywatelskim im. Lecha Kaczyńskiego, a wydająca go sędzia jest związana ze środowiskiem katolickim.

Drugi wyrok zapadł pod koniec września przed Sądem Okręgowym w Poznaniu. Sędzia Sławomir Jęksa uniewinnił  Joannę Jaśkowiak.  Uzasadniając wyrok wskazał między innymi, że  czyn obwinionej nie jest poważny z punktu widzenia przesłanek prawnych i że jego ocena jest niemożliwa bez uwzględnienia okoliczności politycznych. Jego zdaniem mamy do czynienia z anarchią i łamaniem konstytucji.

- Obwiniona użyła słów wulgarnych, które były słyszane przez dzieci, co jest oczywistym złem. Ale znacznie większym złem jest to, co dzieje się w Polsce. Mamy ciąg naruszeń konstytucji związanych z ograniczaniem wolności zgromadzeń, przejmowaniem instytucji konstytucyjnych takich jak Trybunał Konstytucyjny, Krajowa Rada Sądownictwa czy Sąd Najwyższy, naruszaniem zasady trójpodziału władzy, odmową publikowania orzeczeń TK, stosowaniem prawa łaski w ramach trwającego postępowania karnego, wprowadzaniem nieuprawnionych osób do TK - mówił sędzia Jęksa.

Teraz on sam będzie się tłumaczył ze swoich słów, bo grozi mu postępowanie dyscyplinarne. Zastępca rzecznika dyscyplinarnego wystąpił o wszczęcie wobec niego postępowania z powodu "uchybienia godności zawodu poprzez naruszenie zasady apolityczności oraz zasad etyki zawodowej przynoszących ujmę godności sędziego i podważających zaufanie do jego niezawisłości i bezstronności politycznych ocen przy wygłaszaniu w dniu 24 września 2018 r. ustnego uzasadnienia wyroku w sprawie p. Joanny Jaśkowiak".

W ciągu 14 dni sędzia Sławomir Jęksa ma złożyć pisemne wyjaśnienia w tej sprawie.

Jak sprawę komentuje poznańskie środowisko sędziowskie?

- Tego typu czynności pokazują, że zagrożony może czuć się każdy obywatel. Już nikt, kto będzie miał sprawę w sądzie, nie będzie mógł być pewien, że na decyzję nie wpłynęły jakieś naciski - mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński, szef poznańskiego oddziału stowarzyszenia Iustitia, cytowany przez polskatimes.pl.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL