fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Wybory Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Dzień drugi

Marek Domagalski
W sobotę o godz. 12.00 wznowione zostały obrady Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, podczas których ma zostać wyłonionych pięciu kandydatów na nowego Pierwszego Prezesa. Dopuszczono rejestrację obrad przez kamery telewizyjne.

Zgromadzenie rozpoczęło się w piątek w południe, ale po 9 godzinach obrad zostało przerwane i odroczone do soboty. Nie udało się wyłonić członków komisji skrutacyjnej. Osoby dwukrotnie zgłaszane jako kandydaci na członków tej komisji nie uzyskały wymaganej większości głosów.

Przebieg piątkowego Zgromadzenia Ogólnego w "Faktach po Faktach" w TVN24 relacjonował profesor Krzysztof Rączka, sędzia Sądu Najwyższego. Jak mówił "panu Zaradkiewczowi pomylił się cel z porządkiem obrad". - Bo to, że celem jest wybór kandydatów, to nie oznacza, że (z góry) jest ustalony porządek obrad. Obrady każdego gremium muszą mieć określony porządek. Tutaj wszystko toczy się bez trybu. Staraliśmy się ustalić, według jakich reguł będzie głosowanie. Otrzymaliśmy odpowiedź, że zasady głosowania będą ustalane na bieżąco - punktował. - Tak godziny mijały. Nieład jest coraz większy, nie posuwamy się do przodu - dodał.

Prof. Rączka zwrócił uwagę, że Kamil Zaradkiewicz podczas Zgromadzenia nie przyjmował wniosków formalnych. - On ma obowiązek je przyjąć, kiedy są zgodne z prawem. A one wszystkie były zgodne z prawem - zaznaczył. Sędzia SN ocenił, że "kierowanie przez pana Zaradkiewicza tym posiedzeniem odbiera mu powagę". - Nie może być tak, że sędziowie są w cudzysłowie szturchani, pouczani. Pan Zaradkiewicz wprowadził atmosferę drylu, a nie posiedzenia Sądu Najwyższego - powiedział.

- Jakby ktoś chciał napisać dysertację np. "Skuteczna obstrukcja w toku posiedzenia organu kolegialnego", to nagranie z ZO jest świetnym materiałem - tak z kolei na Twitterze przebieg obrad relacjonował inny sędzia SN, Marcin Łochowski.

- Zdecydowana większość sędziów zachowywała się z dużą klasą, mimo różnic w poglądach. Tylko kilku sędziów nie potrafiło utrzymać nerwów na wodzy. I to niekoniecznie młodszych stażem - dodał w kolejnym wpisie.

Czytaj więcej na ten temat:

Zgromadzenie Ogólne zwołał sędzia Kamil Zaradkiewicz, pełniący przejściowo obowiązki I prezesa SN.

Każdy obecny sędzia SN ma prawo zgłosić tylko jednego kandydata i ma tylko jeden głos.  To spośród wybranej przez Zgromadzenie Ogólne piątki kandydatów prezydent Andrzej Duda ma wskazać nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Osoba ta zastąpi prof. Małgorzatę Gersdorf, która przeszła w stan spoczynku po upływie kadencji z końcem kwietnia.

Prezydent nie ma ścisłego terminu na powołanie I prezesa - taka sytuacja jest teraz w Izbie Karnej SN, gdzie trzech kandydatów na jej prezesa czeka na decyzję prezydenta.

Z powodu zagrożenia koranawirusem (czym była I prezes uzasadniała kolejne przesunięcia tego zgromadzenia) sędziowie obradowali w sześciu położonych obok siebie salach SN, wyposażonych w ekrany połączone audiowizualnie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA