fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Krzywoprzysiestwo: surowe kary za kłamanie przed sądem

Fotorzepa, Michał Walczak
Świadek, który zeznając przed sądem, zatai prawdę albo skłamie ze strachu, może trafić do więzienia nawet na pięć lat.

W piątek, 15 kwietnia, wchodzi w życie znowelizowany kodeks karny. Wprowadza surowe kary za przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, a więc kłamstwo przed sądem. I tak, za składanie fałszywych zeznań, które mają służyć za dowód w postępowaniu sądowym, lub za zatajenie prawdy grozić ma od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia (do tej pory do trzech lat).

Dla świadków, którzy zeznają nieprawdę, bo boją się o zdrowie i życie własne lub najbliższych, przewidziano karę od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Jeśli nie zostali poinformowani o prawie do odmowy zeznań, mogą uniknąć odpowiedzialności karnej.

Dużo surowiej (do dziesięciu lat więzienia) karani będą biegli, rzeczoznawcy, tłumacze, którzy przedstawią sądowi fałszywą opinię lub tłumaczenie.

Jeżeli biegły, rzeczoznawca lub tłumacz działa nieumyślnie, ale naraża na istotną szkodę interes publiczny, grozi mu od dziś do trzech lat pozbawienia wolności. W noweli pojawił się też przepis o nadzwyczajnym złagodzeniu kary za nieprawdziwe opinie. Sąd będzie mógł je zastosować, a nawet odstąpić od wymierzenia kary, gdy fałszywe zeznanie, opinia, ekspertyza lub tłumaczenie nie mogą mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy i gdy sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię, ekspertyzę lub tłumaczenie, zanim nastąpi, choćby nieprawomocne, rozstrzygnięcie.

Zdania ekspertów o nowelizacji od początku są podzielone. Niektórzy uważają, że jeśli świadek się boi, to niech o tym sądowi powie. Od niedawna może liczyć na ukrycie danych osobowych i ochronę. Jeśli nie, niech mówi prawdę. Kiedy bowiem kłamstwo wyjdzie na jaw, konsekwencje wysokiej kary mogą się okazać dużo bardziej realne niż gniew podsądnego czy jego kompanów.

Mimo że świadkowie często mijają się z prawdą przed sądem, liczba wyroków za składanie fałszywych zeznań od lat spada. W 2011 r. skazań było 2700, rok temu już tylko 1900. Powód? Niskie kary i zbyt mała determinacja prokuratury w ściganiu takich przestępstw. Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało więc dużo wyższe kary za mówienie nieprawdy (art. 233 kodeksu karnego). Argument? Świadkowie zyskali ochronę. Od 8 kwietnia 2015 r. nie jest ważne, czy sprawa dotyczy gangu i mafii czy zwykłego procesu karnego. Jeśli świadek, zeznając, obawia się o swoje bezpieczeństwo i życie, dostanie pomoc i ochronę. Zasadą jest też zachowanie poufności danych adresowych świadków i pokrzywdzonych. W protokole przesłuchania nie zostają zamieszczone dane o miejscu zamieszkania oraz pracy. Trafiają do załącznika, do którego dostęp będą miały tylko policja, prokuratura lub sąd. Tak szeroka ochrona jest możliwa za sprawą nowej ustawy o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka, która właśnie wchodzi w życie. Pomoc będzie zależeć od okoliczności i zagrożenia. Jego stopień ocenia policja. Możliwe jest też przesłuchanie w formie wideokonferencji. I to nie tylko osób małoletnich czy mających kłopot z dojazdem do sądu, ale także w razie ryzyka paraliżującego oddziaływania oskarżonego na świadka.

podstawa prawna: nowela procedury karnej z 11 marca DzU z 1 kwietnia 2016 r., poz 437

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA