fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

SN nakazał dopuścić sędziego Zaradkiewicza do orzekania w SN

Prof. Kamil Zaradkiewicz
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Sąd Najwyższy nakazał dopuszczenie Kamila Michała Zaradkiewicza do wykonywania funkcji orzeczniczych sędziego SN w Izbie Cywilnej. Wyrok zapadł w listopadzie, ale dopiero teraz ujrzał światło dzienne.

Sprawa ma precedensowy charakter: nigdy wcześniej sędzia Sądu Najwyższego nie występował przeciwko prezesowi Izby, w której ma orzekać.

Kamil Zaradkiewicz jest on jednym z ośmiorga sędziów powołanych do SN według nowych zasad do starych izb Sądu Najwyższego. Nie byli oni od razu po nominacji wyznaczani do spraw. Inaczej niż dotychczasowi sędziowie SN. Prezesi izb tłumaczyli, że to ze względu na postanowienia o zabezpieczeniu wydane przez NSA w sprawach konkursu na wakujące stanowiska w SN oraz skierowanie do TSUE pytań prejudycjalnych co do praworządności procedury wyboru kandydatów przez odmienioną KRS.

Czytaj też: To nie koniec sprawy Zaradkiewicza

W listopadzie 2018 r. sędzia Zaradkiewicz wniósł pozew o nakazanie dopuszczenia go do wykonywania funkcji orzeczniczych w Izbie Cywilnej. W pozwie znalazł się także wniosek o zabezpieczenie roszczenia poprzez nakazanie Prezesowi Sądu Najwyższego Izby Cywilnej uwzględnienie powoda, jako sędziego w tej Izbie przy wyznaczaniu terminów posiedzeń i przydzielaniu spraw zgodnie z ogólnymi zasadami, nakazanie Sądowi Najwyższemu zaniechania aktów skutkujących niedopuszczaniem powoda, jako sędziego do wykonywania funkcji orzeczniczych w Izbie Cywilnej, nakazanie SN przydzielenia powodowi asystenta sędziego. Takiego zabezpieczenia SN udzielił w grudniu 2018 r. Nakazał m.in. wyznaczać  powoda do składów orzekających (w tym, jako sędziego sprawozdawcę) nie rzadziej niż sędziów Izby Cywilnej, którzy objęli stanowiska sędziego Sądu Najwyższego przed 10 października 2018 r.

Rozpatrując pozew SN zauważył, że Prezes kierujący pracą Izby Cywilnej do dziś nie wykonał prawidłowo postanowienia SN. Kamil Zaradkiewicz wprawdzie  został dopuszczony do czynności orzeczniczych, lecz - podobnie jak pozostali sędziowie powołani w październiku 2018 r. - nadal nie jest wyznaczany do składów ze "starymi" sędziami SN.

W listopadowym wyroku wydanym w jednoosobowym składzie w Izbie Dyscyplinarnej SN nakazał pozwanemu Sądowi Najwyższemu reprezentowanemu przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego dopuszczenie powoda do wykonywania funkcji orzeczniczych sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Cywilnej. W uzasadnieniu przyznał, że zgodnie z  Regulaminem Sądu Najwyższego to  Prezes Sądu Najwyższego wydaje zarządzenie o wyznaczeniu składu orzekającego.  Jednak nie oznacza to, że może to być decyzja arbitralna.

- Decyzja ta musi bowiem i musiała także w starym stanie prawnym uwzględniać, pomijając kwestię przejrzystości kształtowania składów orzekających, przede wszystkim konieczność równomiernego obciążenia pracą sędziów, jako istotnego czynnika sprawności postępowania - stwierdził SN.

Jak zauważył, uniemożliwienie sędziemu wykonywania czynności orzeczniczych nie może nastąpić poprzez arbitralne, pozbawione podstaw prawnych działanie organów administracji sądowej, w tym przypadku Prezesa kierującego praca Izbą Cywilną Sądu Najwyższego, które na dodatek nie spotkało się właściwą reakcją Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w trybie nadzoru administracyjnego.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygn. akt I DSP 1/18

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA