Delegacja Komisji Weneckiej przyjeżdża dziś do Warszawy na dwudniowe rozmowy w sprawie tzw. ustawy kagańcowej, która przewiduje surowe sankcje dla sędziów krytykujących zmiany w sądownictwie. O opinię dotyczącą projektu tej ustawy poprosił Komisję marszałek Senatu Tomasz Grodzki. KW zgodziła się przygotować taką opinię w trybie pilnym.
Z zaproszenia do rozmów nie skorzysta marszałek Sejmu Elżbieta Witek - Centrum Informacyjne Sejmu tłumaczy odmowę trwającym posiedzeniem Sejmu, poświęconym ważnym projektom ustaw, zaplanowanymi licznymi komisjami sejmowymi, a także kilkugodzinnymi głosowaniami.
Czytaj też: Komisja Wenecka zbada ustawę kagańcową
Dojdzie natomiast do spotkania z Komisją Wenecką w Ministerstwie Sprawiedliwości.
- Sądzę, że na szczeblu urzędniczym, może kierowniczym szczeblu. Jeszcze taka decyzja zapadnie - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. - Nie sądzę, żeby w tym spotkaniu uczestniczył minister sprawiedliwości. Nawet na pewno nie będzie uczestniczył - dodał.
Wójcik ocenił, że wizytę Komisji Weneckiej trzeba potraktować jako wizytę o "charakterze bardziej prywatnym, nieoficjalnym". Powiedział, że marszałek Senatu "nie ma prawa zgodnie z przepisami polskimi do tego, żeby zapraszać Komisję Wenecką". - Od tego jest rząd, który współpracuje w tym zakresie z panem prezydentem - stwierdził.
Zgodnie z regulaminem Senatu marszałek "prowadzi sprawy z zakresu stosunków z Sejmem, z parlamentami innych krajów, a także z instytucjami oraz innymi organami Unii Europejskiej". Wójcik zauważył, że Komisja Wenecka jest organem doradczym Rady Europy, która nie jest instytucją ani organem Unii Europejskiej.