fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądy i prokuratura

Marek Domagalski: Skarga nadzwyczajna na stare wyroki trzy lata dłużej

AdobeStock
Nie sprawdziły się obawy, że wprowadzona trzy lata temu skarga nadzwyczajna zburzy stabilność starych wyroków. Trzeba było wręcz przedłużyć jej stosowanie.

Właśnie weszła w życie nowela, która składanie skarg nadzwyczajnych od starych wyroków przedłużyła o trzy lata do 3 kwietnia 2024 r.

W ciągu trzech lat jej stosowania do Prokuratury Krajowej oraz RPO wpłynęło ponad 17 tys. podań o jej wniesienie do Sądu Najwyższego, ale kilka tysięcy z nich groziło, że zabraknie czasu na ich rozpoznanie, stąd to przedłużenie.

To dodatkowy czas na złożenie ich przez te dwa organy, zainteresowani więc powinni podania z uzasadnieniem odpowiednio wcześnie złożyć, gdyż drugiego przedłużenia raczej nie będzie.

Muszę jednak ostudzić nadzieje na masowe wzruszenie wyroków: w ciągu pierwszych trzech lat te dwa uprawnione organy wniosły zaledwie 250 skarg, z których 200 zwrócono z powodu braków formalnych, a na 56 wyroków Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Sprawa Publicznych SN uchyliła tylko 25 zaskarżonych orzeczeń.

Od obecnie zapadających wyroków, wydawanych po 3 kwietnia 2918 r. skargę może wnosić w tym samym trybie więcej urzędów, nie tylko prokuratura i RPO, ale także, w zakresie ich właściwości, prezesi Prokuratorii Generalnej RP oraz UOKiK, rzecznik praw dziecka, praw pacjenta, finansowy oraz przewodniczący KNF. Nie ma jednak wątpliwości, że biura PG i RPO mają największe doświadczenie.

Skargę od wyroków można wnieść w ciągu pięciu lat od uprawomocnienia się orzeczenia, i tylko wtedy, gdy nie ma innego środka odwoławczego, np. skargi kasacyjnej, a jeżeli była wniesiona, w ciągu roku od jej rozpoznania. W tych wypadkach podstawą skargi nadzwyczajnej nie mogą być już zarzuty rozpoznawane przez SN, trzeba znaleźć inne.

Zawsze muszą one jednak spełniać trzy warunki: zmiana zaskarżonego orzeczenia jest konieczne do zapewnienia praworządności i sprawiedliwości społecznej; orzeczenie narusza wolności i prawa człowieka i obywatela określone w konstytucji albo rażąco narusza prawo przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, albo wreszcie zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z zebranymi dowodami.

Jak widać, są to dość ogólne kryteria, więc zostawiają SN znaczną swobodę. Warto zatem porządnie ją przygotować, co często SN wytykał RPO i PG. Dlatego składającym podania można radzić, aby przed ich złożeniem skorzystali z prawnika, co może kosztować kilkaset złotych (od złożenia podania i skargi nie pobiera się opłaty), ale oszczędzi im czasu i uchroni od błędu. Nie można też zostawiać tych przygotowań na ostatnią chwilę, aby był jeszcze czas na poprawki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA