fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Będę walczyła z jeszcze większą determinacją - rozmowa z prokurator Katarzyną Kwiatkowską

Fotorzepa/Marian Zubrzycki
Poczułam się „wzięta w kamasze" – mówi Katarzyna Kwiatkowska, stołeczna prokurator delegowana do Prokuratury Rejonowej w Golubiu-Dobrzyniu.

Pani prokurator, decyzją prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego została pani wysłana na półroczną delegację z Warszawy do odległego o ponad 180 km Golubia-Dobrzynia w woj. kujawsko-pomorskim. Ta miejscowość jest przypadkowa?

Nie wiem, dlaczego delegowano mnie do Golubia-Dobrzynia, a nie do Lidzbarka Warmińskiego czy Śremu. Istotniejsza jest dla mnie ocena prawna tej decyzji, a ta budzi poważne zastrzeżenia.

Nie widzę żadnych obiektywnych przyczyn tego rodzaju decyzji. Problemy kadrowe jednostki, do której mnie skierowano, trwają od 2019 r., nie mogły więc wynikać z pandemii Covid-19.

Przeniesienie prokuratora bez jego zgody może być także instrumentem bezprawnego nacisku i naruszania jego niezależności. Chcę też zwrócić uwagę na rekomendacje zawarte w tzw. karcie rzymskiej z 17 grudnia 2014 r., z których wynika, że możliwość przeniesienia prokuratora bez jego zgody powinna być prawnie uregulowana i ograniczona do wyjątkowych okoliczności z prawem jej weryf...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA