fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo dyscyplinarne

Czy Marzena Sarapata, była prezes Wisły Kraków odpowie przed rzecznikiem dyscyplinarnym OIRP w Krakowie

Marzena Sarapata
PAP
Sprawą Marzeny Sarapaty, b. prezes Wisły Kraków i radcy prawnej, zainteresował się rzecznik dyscyplinarny.

Rzecznik dyscyplinarny OIRP w Krakowie podjął z urzędu czynności sprawdzające w sprawie możliwości naruszenia przez Marzenę Sarapatę (b. prezes Wisły Kraków i radcę prawną) art. 11 kodeksu etyki radcy prawnego. Ten stanowi, że radca prawny obowiązany jest dbać o godność zawodu nie tylko przy wykonywaniu czynności zawodowych, ale też w działalności publicznej i w życiu prywatnym. Punkt drugi tego artykułu stanowi, że naruszeniem godności zawodu radcy prawnego jest w szczególności takie jego postępowanie, które mogłoby zdyskredytować go w opinii publicznej lub podważyć zaufanie do zawodu radcy prawnego.

- Rzecznik zwrócił się też do prokuratury o nadesłanie dodatkowych informacji w sprawie – informuje Rz Karolina Kolary, rzeczniczka Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie. I dodaje, że dopiero po nadesłaniu materiałów przez nią rzecznik podejmie decyzje, czy będzie prosić o wyjaśnienie sprawy radcę Sarapatę czy też nie.

W miniony wtorek mieszkanie kobiety zostało przeszukane, podobnie jak kilkunastu innych osób związanych ze sprawą Wisły. Poszukiwane były m.in. dokumenty związane z działalnością poprzedniego zarządu oraz byłej prezes. Policja zabezpieczyła urządzenia elektroniczne i dyski twarde.

Przeszukania były związane ze śledztwem, które prokuratura wszczęła 31 grudnia 2018 r. Śledczy chcą wyjaśnić, czy poprzedni zarząd na czele z Marzeną Sarapatą działał na szkodę Wisły. Przede wszystkim, jak to się stało, że doprowadzono do zadłużenia klubu, i jak wyglądała ostatnia umowa przejęcia Wisły przez zagranicznych inwestorów - funduszom Alelega i Noble Capital Partners.

Afera związana z klubem piłkarskim nie jest jedyną w którą w jakiś sposób zamieszani są przedstawiciele korporacji radcowskiej czy adwokackiej. Wystarczy przypomnieć Jerzego M. – radcę prawnego w przeszłości wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy, który pełnił także funkcję koordynatora samodzielnego wieloosobowego stanowiska pracy radców prawnych w tym biurze zamieszanego w aferę reprywatyzacyjną. Główne role odegrało w niej zresztą także kilku adwokatów.

Kolejni prawnicy (przedstawiciele obu samorządów) pojawili się licznie w aferze związanej z lewymi zwolnieniami lekarskimi. Prokuratura postawiła w tej sprawie zarzuty 27 adwokatom i radcom prawnym. Afera ta wstrząsnęła światkiem prawniczym w Łodzi. Proceder polegał na tym, że pewna pani doktor - jak ustalili śledczy - nie badając prawników i nie weryfikując ich zaświadczeń lekarskich, w ciemno je zatwierdzała. Dzięki temu adwokaci i radcy prawni mogli nie uczestniczyć w rozprawach sądowych, na czym im zależało.

Patrząc na najgłośniejsze tylko afery i udział w nich przedstawicieli obu samorządów zapytaliśmy jak to jest z tą etyką u prawników?

- Jeżeli mamy 50 tys radców prawnych a zdarzenia o których mówimy są pojedyncze to mogę odpowiedzieć, że dobrze - mówi Rz Leszek Korczak, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych. Zapewnia, że rzecznicy dyscyplinarni i sądy dyscyplinarne sprawnie działają.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA