fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Szwecja: o geście zamachowca Rachmata Akiłowa, a także o obronie

AFP
Proces przeciwko Rachmatowi Akiłowowi oskarżonemu o to, że 7 kwietnia ubiegłego roku rozjeżdżał ludzi ukradzioną ciężarówką na Drottninggatan w centrum Sztokholmu, dobiegł końca. Pozostał jeszcze wyrok.

W czasie procesu oskarżony o zbrodnię terrorystyczną przyznał się do pięciu morderstw i zaprzeczył 18 spośród 124 usiłowań morderstwa, które zarzucał mu prokurator.

„Mam nadzieję, że go dopadną wyrzuty sumienia i wtedy będzie musiał z tym żyć, co zrobił". Kiedy adwokatka Sunita Memetovic w czasie mowy końcowej wypowiedziała te słowa, Akiłow pokazał środkowy palec. Memetovic nie sądzi, by gest był skierowany właśnie do niej. W czasie bowiem zeznań jej klientki, 80-letniej Romki, (przeżyła Holocaust, nie tylko zamach terrorystyczny w Sztokholmie, w którym została trafiona betonowym lwem w różne części ciała) Uzbek okazywał poruszenie jej narracją – tłumaczyła po rozprawie. Żałowała tylko, że sędzia gestu nie zauważył.

Sędzia Ragnar Palmkvist komentował potem, że mogło to oznaczać „ palec Boży" albo dżihadystyczny gest lub znak „f... you". Upomniał Akiłowa, by więcej tego nie robił, ale jednocześnie dostało się obronie. Istnieją powody, dla których warto się zastanowić nad wyborem cytatów do mowy końcowej – podkreślił. Adwokatka Memetovic użyła w niej mianowicie sformułowania swojej klientki„Fuck you, ty pajacu".

Sunita Memetovic sądzi, że zachowanie Akiłowa to oznaka zmęczenia po długim procesie, ale też, że jej mowa zrobiła wrażenie na Uzbeku. Gdyby nie ten eksces, można by stwierdzić, że proces przebiegł bez zgrzytów.

W ostatnim dniu rozprawy mowy końcowe wygłosiło pięciu przedstawicieli powodów, którzy podkreślali, że zeznania pokrzywdzonych przebiegły sprawnie. To przypisywać można w dużej mierze wsparciu dla świadków ze strony władz i pomocy dla ofiar przestępstw. Wszyscy prawnicy orzekli też zgodnie, że roszczenia finansowe są wyjątkowo wysokie, ponieważ i przestępstwo należy do wyjątkowych. W Szwecji odszkodowania są bardzo niskie. Za cierpienie z powodu utraty osoby bliskiej otrzymuje się 60 tys. koron.

Adwokaci reprezentujący rodziny zabitych ofiar żądają dla swoich klientów 150 tys.koron w ramach roszczeń za utratę bliskich i 150 tys. koron za naruszenie dóbr osobistych. Zazwyczaj zadośćuczynienie mogą otrzymać tylko ofiary bezpośrednio narażone na przestępstwo. Tutaj zdaniem adwokatów zbrodnia terrorystyczna skierowana była także przeciw rodzinom. Taka zbrodnia, zabicie dziecka, wywołuje strach i rozpacz. Poprzez atakowanie najbardziej bezbronnych zaszczepia się strach w narodzie – mówiłą Elsa Svalsten, która wystąpiła jako adwokat rodzica, który stracił w ataku 11-letnią Ebbę. Powiedziała, że teraz sąd poprzez przyznanie wyższych odszkodowań ma szansę stworzenia nowej praktyki w jurysdykcji.

Johan Eriksson, obrońca, zaczął swoją mowę końcową od zacytowania Akiłowa. „Kiedy zaczną mnie bić?" – to była pierwsza rzecz, o którą oskarżony zapytał adwokata. Nikt nie pobił Rachmata Akiłowa. Wręcz przeciwnie, szwedzki system sprawiedliwości odniósł się do niego w sposób godny pochwały – ocenił adwokat. Policja pożyczyła mu do oglądania filmowe seriale, by ulżyć restrykcjom, jakim był poddany Akiłow w swojej izolatce. W sposób godny naśladowania odnosili się do niego pracownicy aresztu. Obiektywnie go potraktowali prokuratorzy i sąd rejonowy.

Mówiąc o wiarygodności niektórych świadków zamachu uciekających przed rozpędzoną ciężarówką, adwokat wprowadził pojęcie „fałszywej pamięci".Nie oskarżam nikogo o kłamstwa – mówił Eriksson. Oczywistą rzeczą jest jednak, że chaotyczna sytuacja spowodowała, że niektóre zeznania nie są wiarygodne. Na ich pamięć wpłynął także strach i obawy – stwierdził. Problem też tkwi w tym, że przekazane przez media sekwencje z monitoringu mogły zakłócić obraz pamięci, zanim sąd rejonowy w Sztokholmie przesłuchał świadków wydarzenia.

Akiłow odrzucił oskarżenia o 18 prób morderstwa. Ocena prokuratora i obrony różni się tu w ocenie momentu usiłowania przestępstwa. Czy nastąpiło wtedy, kiedy Uzbek ruszył ciężarówką, czy wówczas, gdy – jak uważa obrona – pojazd zbliżał się do każdego z powodów.

Według Erikssona każda próba morderstwa powinna być przeliczona na ok. 3 sekundy lub odległość 50 m, nim ciężarówka dosięgnęłą każdą z ofiar. Obrońca Akiłowa odniósł się również do kwestii, czy czyn można sądzić jako zbrodnię terrorystyczną. Zwrócił uwagę, że atak określono już jako terrorystyczny, zanim stał się przedmiotem jurysdykcji. Nazwał go tak premier Löfven.

Czy czyn w rzeczywistości mógł poważnie zaszkodzić państwu, co stanowi warunek określenia go jako terrorystyczny? Praworządne państwo wszak się temu oparło, Szwecja nie wprowadziła stanu wyjątkowego.

Akiłowa poddano sprawiedliwemu procesowi i został w nim potraktowany z respektem – podkreślił adwokat fakty świadczące o sile państwa.

Zwrócił również uwagę na postawę Akiłowa. Powiedział, że Uzbek współpracował w czasie dochodzenia i odpowiadał na pytania. Dlatego poprosił sąd, by uwzględnił te fakty przy ustalaniu sankcji. Prokurator zażądał dla Akiłowa kary dożywotniego więzienia i dożywotniej deportacji.

Ta ostatnia kwestia jest dla mnie niezrozumiała. Gdy pytam o to prokuratora Ihrmana, ten podkreśla, że szwedzki sąd już wcześniej skazał go na wydalenie z kraju, gdy Akiłowowi odmówiono azylu, i wyrok ten pozostaje w mocy. Wówczas zbadano też kwestię ryzyka tortur w uzbekistańskim więzieniu. I nie stanowi to nowej okoliczności w sprawie.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA