Mateusz Morawiecki został zapytany przez CNBC o obawy związane z wynikiem głosowania ws. brexitu w brytyjskim parlamencie. Szef polskiego rządu powiedział, że nadal wierzy, że w tej sprawie zostanie zawarty kompromis oparty o to, co zostało uzgodnione w listopadzie.
- Poczekajmy, jaki będzie wynik tego głosowania, ale niezależnie od tego, mamy również porozumienie oparte na wielu spotkaniach z Theresa May - powiedział.
Morawiecki przypomniał, że brytyjska premier zapewniała o utrzymaniu świadczeń dla wszystkich Polaków, którzy wyemigrowali w ciągu ostatnich 15 lat. Zapewnił, że Brytyjczycy w Polsce również będą traktowani na podobnych zasadach.
- Z punktu widzenia przedsiębiorstw naprawdę wierzę, że rozwód między Wielką Brytanią a UE będzie tak bezproblemowy, jak to możliwe. Przygotowujemy się do planu B, ale nadal wierzymy, że plan A zostanie wprowadzony - dodał.
Polski premier został zapytany, czy 2019 rok to szansa na zresetowanie relacji z Unią Europejską. Przypomniano, że w ubiegłym roku toczył się spór w sprawie reformy sądownictwa, a wielu przywódców zarzucało, że Polska zmierza w stronę autorytaryzmu.
- Myślę, że konflikt jest teraz jeszcze bardziej upolityczniany przez niektórych ludzi w Brukseli, ponieważ chcą uczynić z Polski kozła ofiarnego - powiedział Morawiecki. Dodał, że ze strony rządu jest chęć do współpracy.
- Mogę tylko żałować, że moja chęć współpracy nie została w Brukseli zaakceptowana, a wręcz odwrotnie. Zrobiliśmy wiele, by uzgodnić rozwiązanie. Ostatnie zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym pokazały, że jesteśmy gotowi na szeroki i głęboki kompromis. (...) Mogę bardzo poważnie powtórzyć i podkreślić, że po wprowadzonych reformach zwiększyliśmy niezależność naszego systemu sądownictwa - powiedział Morawiecki.
Szef rządu został zapytany o swoje stanowisko w sprawie nierównego traktowania różnych państw przez Brukselę. Przykładem jest Francja, która nie spełniła wytycznych dotyczących deficytu budżetowego w tym roku.
- Różne państwa są różnie traktowane w podobnych sytuacjach. Prawdopodobnie jest to definicja dyskryminacji. Trzeba to naprawdę wyjaśnić opinii publicznej, ponieważ rozmawiałem z moimi włoskimi przyjaciółmi i są oni bardzo zdenerwowani tym traktowaniem. Obywatele Polski, Czech, Słowacji i innych państw pytają, dlaczego istnieją dwie kategorie państw.
Morawiecki był pytany również o dzisiejsze spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z wicepremierem Włoch Matteo Salvinim. Czy rozmowa przyniesie sojusz przed wyborami do Parlamentu Europejskiego?
- Jest zbyt wcześniej, aby odpowiedzieć. Nie wiemy, jakie partie wygrają. Nie zaakceptujemy każdego partnera, bo mamy nasz program i musimy się tego trzymać. To obiecaliśmy naszym wyborcom i obywatelom. Bardzo poważnie traktujemy demokrację. Okaże się, jaki będzie ostateczny rezultat.
Czy Polska zbliża się do przyjęcia euro? - Na razie nie, ponieważ aby mieć tę samą walutę co Holendrzy i Niemcy, nasi pracownicy musieliby zarabiać podobnie. Jesteśmy na innym etapie rozwoju gospodarki. Polska waluta była przez ostatnich 10 lat była pomocna jako tarcza przed recesją - odpowiedział Morawiecki.
Premier mówił również o stałej bazie USA w Polsce i o zagrożeniu ze strony Rosji. - Cieszę się, że wzrasta w Polsce liczba żołnierzy NATO. Trzy lata temu było 400 żołnierzy, dziś jest ich 4600 - mówił.
- Potępiamy agresję Rosji i prezydenta Putina. Podkreślamy, że projekt Nord Stream 2 jest projektem antyeuropejskim. Jest to kolejny przykład odmiennego traktowania różnych krajów znajdujących się w podobnej sytuacji. Nord Stream 2 jest narzędziem szantażu prezydenta Putina lub będzie narzędziem, ponieważ Nord Stream 1 jest już budowany, a prezydent Putin wykorzystał go do szantażu na Ukrainie i Polsce - powiedział Morawiecki.