fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie katastrofy hali MTK

Fotorzepa, Rafał Guz
Do 29 listopada Sąd Najwyższy odroczył wydanie wyroku na oskarżonych o zaniedbania skutkujące zawaleniem się pawilonu wystawowego.

Wskutek zawalenia się pod naciskiem śniegu i lodu 28 stycznia 2006 r. dachu, a następnie całego pawilonu hali MTK, w którym odbywały się międzynarodowe targi gołębi pocztowych, zginęło 65 osób, a 26 osób doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Prawomocnym wyrokiem z września 2017 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach wymierzył kary od półtora roku do dziewięciu lat więzienia pięciu oskarżonym, a cztery osoby uniewinnił. Dziewięć lat SA orzekł wobec projektanta hali Jacka J. za sprowadzenie katastrofy w zamiarze ewentualnym. Zdaniem sądu powinien on wziąć pod uwagę, że hala może się zawalić pod naciskiem śniegu.

Sąd Najwyższy rozpatrywał w środę kasacje obrońców pięciorga skazanych oraz prokuratury. Skomplikowany charakter sprawy odroczył jednak ogłoszenie wyroku.

Wyrok karny może mieć znaczenie nie tylko dla oskarżonych i poszkodowanych w katastrofie, ale także dla pozwu zbiorowego, w którym bliscy ofiar domagają się zadośćuczynienia. Ich roszczenie w kwietniu uwzględnił Sąd Okręgowy w Warszawie.

Odpowiedzialność za skutki katastrofy SO przypisał prezydentowi Chorzowa i powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego, a w sensie ekonomicznym Skarbowi Państwa. Prezydent miasta ma odpowiadać za niedopełnienie obowiązków jako zarządcy działki należącej do Skarbu Państwa, na której dzierżawca postawił halę. Posiadacz budowli odpowiada na zasadzie ryzyka, nie trzeba mu wykazywać winy (art. 434 kodeksu cywilnego). Z kolei powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie dopełnił wielu obowiązków wymaganych prawem budowlanym.

Sędzia Sylwia Urbańska powiedziała w uzasadnieniu tego cywilnego wyroku, że na katastrofę złożyło się wiele zaniedbań różnych osób, m.in. błędy w projekcie budowlanym hali (w procesie karnym najsurowszą karę sąd wymierzył właśnie projektantowi hali, której błędy dla fachowca miały być widoczne gołym okiem), gorsze materiały budowlane, wybudowanie płaskiego, zamiast stromego dachu, nieusunięcie zalegającego na nim śniegu, a w końcu wiele zaniedbań powiatowego inspektora nadzoru budowlanego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA