fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Nowelizacja prawa karnego: dozór elektroniczny bardziej powszechny

AdobeStock
Wniosek o specjalne obroże będą mogli złożyć skazani na 1,5 roku więzienia. Osób funkcjonujących w Systemie Dozoru Elektronicznego może być dużo więcej.

Skazani za drobne przestępstwa coraz częściej kalkulują: lepiej odbyć karę w domu, niż iść do więzienia. Liczba skazanych, którzy piszą wnioski o elektroniczne bransolety rośnie. Dowód? W 2017 r było ich 35 tys, w 2018 r 37 tys. Wkrótce będzie ich jeszcze więcej. Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadza zmiany w kodeksie karnym wykonawczym. Wniosek o odbywanie kary w Systemu Dozoru Elektronicznczego (SDE) będzie mógł złożyć skazany na karę 1, 5 roku pozbawienia wolności – dziś roku więzienia. Dodatkowe pół roku ma – według szacunków MS – zwiększyć liczbę skazanych w elektronicznych obrączkach o ponad 9 tysięcy.

– Więcej skazanych będzie mogło wywiązywać się z obowiązków rodzinnych (w tym alimentacyjnych) i zawodowych (podjęcie lub kontynuacja zatrudnienia) oraz nie tracić kontaktu ze społeczeństwem – uzasadniają zmianę autorzy. BdTXT - W - 8.15 J: – To jedna z nielicznych dobrych zmian, jaka pojawiła się w nowelizacji uchwalonych ostatnio kodeksów karnych – ocenia dr Piotr Kładoczny, Uniwersytet Warszawski.

Skazany utrzyma się sam

Najnowsze statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości potwierdzają. trend rosnący. W sprawach SDE. W 2011 r. do sądów penitencjarnych wpłynęło blisko 13 tys. wniosków o odbycie kary w Systemie Dozoru Elektronicznego, czyli z bransoletą na ręku (lub nodze). W 2017 r. takich wniosków było już 36 tys. Z kolei w 2018 r aż 2, 2 tys. wniosków napisali do sądów penitencjarnych dyrektorzy kryminałów. Dla porównania w 2011 r było ich 650.

– To szansa na odpokutowanie za grzechy, ale bez wchodzenia do kryminału – uważa prof Brunon Hołyst, kryminolog. I podkreśla, że wyjście z niego nie oznacza opuszczenia murów więzienia, tylko odnalezienie się w rzeczywistości z piętnem więźnia.

W 2018 r. karę z bransoletą na ręce odbywało 5 tys. osób. W tym jedna wobec której sąd orzekł zakaz zbliżania się do określonej osoby, i 149 z obowiązkiem powstrzymania się od przebywania w określonych miejscach.

– To sukces systemu – uważa generał Paweł Nasiłowski, pełnomocnik ministra sprawiedliwości do spraw SDE.

Tylko 7 do 10 proc. odbywających karę z elektroniczną bransoletą łamie zasady wykonywania kary. Cześć z nich próbuje się z niej uwolnić. Za zniszczenie elektronicznej bransolety grożą maksymalnie trzy lata więzienia – tyle samo co za ucieczkę z kryminału.

– Kara więzienia odbywana w systemie SDE kosztuje dziś budżet państwa ok. 440 zł miesięcznie. Pobyt jednego skazanego za kratkami jest dużo droższy: 3 200 zł.

Koszty to jedno. W grę wchodzi jeszcze skuteczniejsza resocjalizacja. System umożliwia bowiem skazanemu opuszczenie zakładu karnego, w którym pobyt nie zawsze przynosi poprawę, i pozostawanie pod kontrolą w warunkach współuczestniczenia w życiu społecznym. Skazany nie opuszcza rodziny, nie porzuca pracy, a przede wszystkim sam się utrzymuje.

Odbywanie kary w Systemie Dozoru Elektronicznego nie jest jednak pozbawione problemów.

Bez zasięgu

Cały czas są w Polsce miejsca, gdzie istnieją problemy z zasięgiem. A bez dobrego zasięgu nie zadziała sprzęt i nie będzie jak skontrolować, czy skazany przebywa w konkretnym miejscu. Zdarzali się skazani, którym rodziny w takich sytuacjach kupowały wzmacniacze zasięgu, by tylko sprostać wymogom systemu.

O karę w SDE ubiegać się mogą dziś jeszcze skazani na karę do roku więzienia.

Nadajnik przypilnuje na odległość

Miejscem jej odbywania może być dom, mieszkanie, hostel czy schronisko. Dzięki temu z jednej strony można prowadzić normalne życie osobiste, zawodowe i rodzinne, z drugiej zachować rygory pełnej kontroli sprawowanej m.in. przez sąd, kuratora czy pracowników Centrali Monitorowania.

SDE to najnowocześniejszy, nieizolacyjny system wykonywania kary więzienia. System kontroluje za pomocą urządzeń elektronicznych wykonywanie nałożonych na skazanego obowiązków w domu w określonych godzinach. Każdy skazany ma wyznaczony szczegółowy harmonogram odbywania kary.

Od strony technicznej SDE składa się z nadajnika zainstalowanego w wodoodpornej i antyalergicznej opasce mocowanej na nodze lub przegubie dłoni (przypomina zegarek) oraz urządzenia monitorującego zamontowanego w miejscu odbywania kary. W razie nieobecności skazanego w pobliżu urządzenia system natychmiast daje znać kuratorowi.

440 zł na tyle wyliczono miesięczny koszt odbywania kary więzienia w systemie dozoru elektronicznego

3,2 tys. zł wynosi średnio miesięczne utrzymanie skazanego w zakładzie karnym

5 tys. osób odbywa dziś karę pozbawienia wolności z elektroniczną bransoletą

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA