fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Sędzia oskarżony o gwałt stracił immunitet - orzeczenie SN

Fotorzepa, Krzysztof Skłodkowski
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zgodziła się w poniedziałek na tymczasowy areszt. Jakub K. został też zawieszony w orzekaniu.

Takie sprawy nieczęsto trafiają na wokandy. Chodzi o sędziego Jakuba K., który miał się dopuścić brutalnego gwałtu na koleżance.

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zgodziła się na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Jest też zgoda na aresztowanie sędziego, zawieszenie w czynnościach zawodowych i obniżenie wynagrodzenia o 40 proc.

Sędzia stawił się na posiedzeniu Izby Dyscyplinarnej wraz z obrońcami. Miał dopuścić się gwałtu na koleżance z sądu, sędzi, z którą łączyły go wcześniej „stosunki osobiste". Do gwałtu miało dojść w połowie ubiegłego roku.

Po zdarzeniu kobieta miała szybko poinformować męża. O szokującym czynie kolegi rozmawiała także ze znajomymi. Twierdzi, że przeżyła ciężką traumę, stąd zwłoka w poinformowaniu organów ścigania.

Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej (tzw. specwydział), który zajmuje się sprawą sędziego Jakuba K., złożył wniosek o uchylenie mu immunitetu oraz o tymczasowe aresztowanie. Wniosek w tej sprawie został złożony do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

– Czyn taki jest zagrożony karą do 12 lat pozbawienia wolności, występujemy więc także o trzy miesiące aresztu dla sędziego Sądu Rejonowego w Bydgoszczy – argumentowała Prokuratura Krajowa. Zastrzegła, że ponieważ mamy do czynienia z brutalnym zdarzeniem, nie będzie ujawniać jego szczegółów.

W poniedziałek Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego przystała na żądania Prokuratury Krajowej.

– Nie zgadzamy się z decyzją Izby Dyscyplinarnej – komentował adwokat Piotr Drążkiewicz, obrońca Jakuba K. Jego klient nie przyznaje się do zarzutu zgwałcenia.

– Nie było tego przestępstwa – mówił „Rzeczpospolitej" tuż po rozprawie adwokat Drążkiewicz. Dodał, że decyzja co do zaskarżenia decyzji Izby Dyscyplinarnej SN zapadnie lada dzień.

Problemem w rozstrzyganiu tej sprawy, jak i innych, jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W kwietniu tego roku zapadła bowiem decyzja, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego musi zawiesić orzekanie. Polska dostała miesiąc na przekazanie informacji, jak wykonała to orzeczenie. Jeśli nie dostosuje się do wyroku unijnego sądu, Komisja Europejska może wystąpić z wnioskiem do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o nałożenie na Polskę kar finansowych.

Sygnatura akt: I DO 21/2

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA