fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Zadośćuczynienia dla ofiar pomyłek wymiaru sprawiedliwości w 2020 roku

Fotorzepa / Michał Walczak
Skarb Państwa coraz więcej płaci ofiarom pomyłek wymiaru sprawiedliwości. W 2020 r. zadośćuczynień zapłacił dwa razy tyle co w 2019 r.

Jak wynika ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości w 2019 r., za orzeczone przez sąd niesłuszne skazanie (i pobyt w więzieniu) państwo wypłaciło 204 tys. zł. Rok później ta kwota jest dwa razy większa i wynosi 477 tys. zł. Wzrost widać także w kwotach wypłacanych pojedynczym niesłusznie skazanym. Dwa lata temu dostawali zadośćuczynienie średnio w wysokości 17 tys. zł, w 2020 r. było to już 43 tys. zł. Wniosek? Sądy są coraz hojniejsze dla pokrzywdzonych albo czas niesłusznie utraconej wolności się wydłużył.

Czytaj także:

Zapłaćmy za błędy

Ku tej ostatniej przyczynie przychyla się adwokat Radosław Baszuk.

– Im dłużej niesłusznie skazani przebywają za kratami, tym wyższe mają zasądzane zadośćuczynienia – ocenia i zauważa, że ponieważ na złożenie wniosku o zadośćuczynienie i odszkodowanie ustawodawca przewidział rok, to najnowsze dane Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczą skazanych (niesłusznie) w latach 2016, 2017, 2018.

Płacimy coraz więcej za pomyłki wymiaru sprawiedliwości. Słusznie – twierdzą prawnicy. I przekonują, że sądy coraz lepiej sobie uświadamiają, jak dotkliwe są konsekwencje niesłusznego zatrzymania, aresztu czy skazania. Zabrana wolność prowadzi do utraty rodziny, firmy czy pracy.

– Dla policji zatrzymanie to czynność mechaniczna czy techniczna. Dla zatrzymanego, w dodatku niesłusznie, życiowa trauma i dramat. Podobnie jak umieszczenie w zakładzie karnym – podkreśla Mariusz Paplaczyk, poznański adwokat.

A jak było z odszkodowaniami? Te wypłaca się za utracone zarobki. W 2019 r. sądy przyznały za niesłuszny pobyt za kratami 132 tys. odszkodowań, średnia na jednego skazanego wyniosła 15 tys. zł. Rok później łączna kwota wyniosła 129 tys. zł, a jeden skazany otrzymał odszkodowanie w wysokości 21, 5 tys. zł. Za niesłuszne tymczasowe aresztowaie w 2020 r. wypłacono w sumie 1 mln 700 tys. zł, średnia wysokość dla jednej osoby wyniosła 34 tys. zł.

Grosz do grosza

Ustalenie wysokości odszkodowania czy zadośćuczynienia nie jest łatwe. Nie ma bowiem taryfikatora dla tego typu spraw. Ani przelicznika, że za dzień niesłusznego aresztu czy skazania należy się konkretna kwota, którą wystarczy przemnożyć przez liczbę dni za kratami i ostateczna wartość jest gotowa. Każdą sprawę należy traktować indywidualnie.

Co zatem sąd bierze pod uwagę, zasądzając konkretną sumę?

Czynników jest wiele: długość tymczasowego aresztowania czy skazania, wiek klienta, stan zdrowia, status społeczny, wcześniejszą karalność, stan rodzinny. To nie wszystko. Pod uwagę bierze także indywidualne okoliczności, jak doznania psychiczne, ciężkie przeżycia – w tym także za kratami.

Najwięcej za niesłuszne aresztowanie wywalczył do tej pory pomorski biznesmen. Został aresztowany we wrześniu 2001 r. Wyszedł niemal osiem miesięcy później. Prokuratura zarzuciła prowadzonej przez niego firmie oszustwa skarbowe. Domagał się 10 mln zł. Sąd okręgowy zasądził na rzecz mężczyzny 4,7 mln zł. Sąd Apelacyjny w Gdańsku przyznał mu ostatecznie 6 mln zł.

Rekordowa suma za niesłuszne skazanie padła w lutym 2021 r. Po 18 latach spędzonych w więzieniu Tomasz Komenda został najpierw uniewinniony w 2018 r. przez Sąd Najwyższy.Potem wystąpił o odszkodowanie i zadośćuczynienie od państwa. Za każdy rok spędzony w więzieniu domagał się miliona złotych odszkodowania, w sumie 18 mln zł.

Sąd Okręgowy w Opolu ostatecznie przyznał Tomaszowi Komendzie zadośćuczynienie w wysokości 12 mln oraz 811 tys. 533 zł odszkodowania za 18 lat niesłusznego więzienia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA