Praca, emerytury, renty

Wyłudzanie świadczeń: samotni rodzice są dokładnie sprawdzani

123RF
Przepisy i kontrole uszczelniły system wsparcia rodziców wychowujących dzieci w pojedynkę.

Ten, kto deklarując samotne rodzicielstwo i korzysta z przywilejów socjalnych, musi się liczyć z tym, że jego sytuacja będzie weryfikowana. To i spore wsparcie finansowe dla rodzin spowodowało, że maleje odsetek dzieci przychodzących na świat w związkach nieformalnych.

Pomogło 500

Z raportu przygotowanego przez demografów z Uniwersytety Łódzkiego wynika że 500 wpłynęło nie tylko na poprawę dzietności w zeszłym roku, ale także na to, że coraz więcej dzieci rodzi się w małżeństwach.

Czytaj także: Trudniej udawać samotnego rodzica

– Ostatnie 30-lecie to w Polsce czas znacznego wzrostu udziału urodzeń pozamałżeńskich. W 2016 r. po raz pierwszy w takim związku urodziło się już co czwarte dziecko – podkreśla prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego, autor raportu dotyczącego narodzin dzieci w związkach pozamałżeńskich. – Jednak rok 2017 przyniósł całkowicie nowe, nieobserwowane w trakcie ostatnich 30 lat zjawisko – spadek odsetka dzieci pozamałżeńskich wśród nowo narodzonych.

Jak zaznacza Szukalski, był on znaczący: z 25 proc. w 2016 r. do 24,1 w roku poprzednim.

Nie oznacza to jednak, że dzieci pozamałżeńskich rodzi się mniej. W 2017 r. w takich związkach przyszło na świat aż 96,9 tys. dzieci. Ale w związkach formalnych pojawiło się 305,1 tys. maluchów.

Znaczenie ma także sytuacja materialna Polaków, która powoduje, że więcej jest rodzin wielodzietnych.

Najwięcej dzieci w związkach pozamałżeńskich rodzi się w województwie zachodniopomorskim, najmniej na Podkarpaciu.

Weryfikacja i świadczenia

Wpływ na zjawisko opisane w raporcie łódzkich demografów miały też zmiany przepisów i kontrole, czy ktoś zgodnie ze swoją deklaracją jest samotnym rodzicem i czy zgodnie z prawem korzysta ze wsparcia państwa.

Świadczenie wychowawcze może być przyznawane także na pierwsze czy jedyne dziecko, ale tylko wtedy, gdy dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 800 zł. Łatwiej je dostać, będąc samotnym rodzicem. W pierwszym okresie funkcjonowania 500 część matek żyjących z partnerem deklarowało samotność i otrzymywało pieniądze. To zmieniło się w ubiegłym roku, gdy weszły w życie przepisy, które uzależniały przyznanie świadczenia na takie dziecko od tego, czy kobieta wykazała, że podjęła starania o alimenty na nie. Jak podaje Ministerstwo Rodziny i Pracy, kontrole spowodowały, że w 2017 r. wypłacono ponad 24 mld zł, z czego 48 mln zł to świadczenia nienależnie pobrane.

Kontrole częściej przeprowadza także pomoc społeczna. Samotna matka może liczyć nie tylko na dodatek z tytułu samotnego rodzicielstwa (193 zł), ale też, gdy nie przekracza progu dochodowego, na zasiłek rodzinny i wsparcie np. w opłatach za mieszkanie czy na wyposażenie dziecka do szkoły. – Takie osoby jednak bardzo mocno sprawdzamy, czy rzeczywiście są samotne, np. zaglądając, czy w domach nie widać męskich rzeczy – opowiada Monika Pawlak z łódzkiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Dodaje, że bardzo często zwracają na to uwagę sąsiedzi i gdy zobaczą, że matka tylko udaje samotną, zawiadamiają o tym urząd. – Dlatego mając możliwość otrzymania pieniędzy z 500 , wiele kobiet uważa, że nie opłaca im się już fikcyjna samotność, bo wolą swobodnie dysponować pieniędzmi, bez pracowników socjalnych zaglądających w każdy kąt.

Zmieniła się także sytuacja w przedszkolach. Choć w wielu miejscach dzieci samotnych matek dostają podczas rekrutacji dodatkowe punkty, to także jest sprawdzane. Jeśli rodzic skłamał, nawet przyjęte już dziecko może zostać usunięte z placówki.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL