fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Niepobrana renta lub emerytura po zmarłym poza spadkiem

123RF
Świadczenia z ZUS, których uprawniona osoba nie zdążyła pobrać przed śmiercią, mogą otrzymać członkowie jej rodziny. Muszą jednak należeć do uprawnionej kategorii i wystąpić z wnioskiem w tej sprawie przed upływem roku od dnia zgonu.

Możliwość żądania wypłaty niezrealizowanego świadczenia z ZUS została uregulowana w ustawie o emeryturach i rentach z FUS (tekst jedn. DzU z 2015 r., poz. 748; dalej: ustawa emerytalna). W myśl jej art. 136 w razie śmierci osoby, która zgłosiła wniosek o świadczenia określone ustawą, świadczenia należne jej do dnia śmierci wypłaca się małżonkowi, dzieciom, z którymi prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, a w razie ich braku – małżonkowi i dzieciom, z którymi osoba ta nie prowadziła wspólnego gospodarstwa domowego, zaś w razie ich braku – innym członkom rodziny uprawnionym do renty rodzinnej lub na których utrzymaniu pozostawała ta osoba. Osoby te mają prawo do udziału w dalszym prowadzeniu postępowania o świadczenia, nieukończonego wskutek śmierci osoby, która o te świadczenia wystąpiła.

W praktyce zwykle chodzi o emeryturę lub rentę, której zmarły nie pobrał za dany miesiąc albo o sytuację, gdy złożył on wniosek o przyznanie świadczenia z ZUS, lecz postępowanie w tej sprawie zakończyło się jego przyznaniem już po jego śmierci.

Z treści art. 136 ust. 1 ustawy emerytalnej wynika natomiast, że osoba uprawniona do niezrealizowanego świadczenia po zmarłym nie może skutecznie dochodzić wypłaty świadczeń sprzed daty złożenia wniosku o emeryturę lub rentę, choćby osoba zmarła miała prawo do tych świadczeń jeszcze przed wystąpieniem o ich wypłatę. Zatem niezrealizowane świadczenie emerytalne lub rentowe w rozumieniu tego przepisu, to takie świadczenie, do którego prawo zostało już ustalone lub co najmniej osoba uprawniona wystąpiła o nie jeszcze za życia, ale nie zostało ono jej wypłacone (niezależnie od przyczyn opóźnienia w wypłacie).

Trzy grupy

Przepis art. 136 ustawy emerytalnej przewiduje możliwość uzyskania niezrealizowanych świadczeń należnych zmarłej osobie do dnia jej śmierci przez trzy grupy osób. Są to:

1. małżonek i dzieci, z którymi zmarły prowadził wspólne gospodarstwo domowe;

2. małżonek i dzieci, z którymi zmarły nie prowadził wspólnego gospodarstwa domowego;

3. inni członkowie rodziny uprawnieni do renty rodzinnej lub na których utrzymaniu pozostawał zmarły.

Osoby te mają prawo brać udział w dalszym prowadzeniu postępowania o przyznanie konkretnego świadczenia, które z uwagi na śmierć wnioskodawcy nie zostało ukończone.

Kwestia pierwszeństwa

Uprawnionych do niezrealizowanego świadczenia zgrupowano w trzech grupach i uszeregowano w ten sposób, że następstwo prawne osób należących do dalszego kręgu zależy od braku następców z kręgu wcześniejszego. Zatem jeśli istnieją osoby uprawnione z grupy pierwszej, to mają one pierwszeństwo przed pozostałymi osobami, wymienionymi w dalszych grupach. Podobnie jest w sytuacji, gdy chodzi o grupę drugą i trzecią. Dlatego niezrealizowanego świadczenia nie uzyska osoba należąca do grupy drugiej – np. osobno zamieszkująca córka zmarłego, jeśli po zmarłym pozostała też wdowa, z którą prowadził on wspólne gospodarstwo domowe. Analogicznie świadczenia tego nie uzyska osoba z grupy trzeciej – np. siostra zmarłego, jeśli pozostały po nim dzieci lub wdowa, choćby zmarły wspólnie z nimi nie zamieszkiwał. Nie ma przy tym znaczenia, kto się zmarłym zajmował lub opiekował bezpośrednio przed śmiercią.

Co istotne, przepis ten reguluje prawo do niezrealizowanych świadczeń w sposób odmienny od zasad prawa spadkowego. Dlatego też niezrealizowane świadczenia nie wchodzą do spadku. Potwierdza to art. 922 § 2 kodeksu cywilnego, według którego nie należą do spadku prawa i obowiązki zmarłego ściśle związane z jego osobą, jak również prawa, które z chwilą jego śmierci przechodzą na oznaczone osoby niezależnie od tego, czy są one spadkobiercami. Dlatego np. jedyny spadkobierca nie uzyska niezrealizowanego świadczenia, jeśli jest osobą nienależącą do jednej z trzech wymienionych grup. Potwierdził to Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 4 grudnia 2013 r. (III AUa 386/13).

Ma to też ten skutek, że nie ma tu konieczności przeprowadzania sformalizowanego postępowania spadkowego dla wykazania uprawnienia do niezrealizowanych świadczeń po zmarłym. ZUS wymaga bowiem zwykle tylko dokumentów w postaci odpisów aktów stanu cywilnego dla potwierdzenia powiązań rodzinnych, ewentualnie dokumentów potwierdzających wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego lub utrzymywanie zmarłego.

Po roku wygasa

Warto pamiętać, że roszczenia o wypłatę niezrealizowanych świadczeń wygasają po upływie 12 miesięcy od dnia śmierci osoby, której świadczenia przysługiwały, chyba że przed upływem tego okresu zgłoszony zostanie wniosek o dalsze prowadzenie postępowania (art. 136 ust. 3 ustawy emerytalnej).

Przepis ten ma kategoryczne brzmienie w zakresie terminu wygaśnięcia roszczeń objętych jego dyspozycją i brak jest jakichkolwiek ustawowych przesłanek do jego przedłużenia czy przywrócenia. W razie więc uchybienia tego rocznego terminu, prawo do niezrealizowanego świadczenia wygasa.

Również zasady współżycia społecznego nie mają zastosowania do wygaśnięcia prawa do wypłaty niezrealizowanych świadczeń. Tak też wskazywał Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 25 kwietnia 2013 r. (III AUa 2578/13) dodając, że prawo do świadczeń z ubezpieczeń społecznych jest ustalane jedynie w sytuacji spełnienia ustawowych przesłanek, zaś wobec braku spełnienia choćby jednej z takich przesłanek prawo to nie powstaje. Trudna sytuacja życiowa nie może więc uzasadniać swoistego naginania prawa ubezpieczeń społecznych i wypłaty świadczenia, które w świetle przywołanych wyżej przepisów ustawy emerytalnej nie przysługuje.   —Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach

Można walczyć w sądzie

Jeśli ZUS odmówi prawa do niezrealizowanego świadczenia, istnieje możliwość złożenia odwołania w terminie miesiąca. Odwołanie to, adresowane do sądu, składa się za pośrednictwem oddziału ZUS, który wydał zaskarżoną decyzję. Jeśli ZUS go nie uwzględni, przekazuje odwołanie wraz z aktami sprawy do sądu. Postępowanie sądowe jest zasadniczo wolne od opłat sądowych, za wyjątkiem konieczności opłacenia apelacji, zażalenia lub skargi kasacyjnej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA