fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Widmo weta nad PiS

Krzysztof Szczerski i Andrzej Duda
Biurem Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta ma pokierować Krzysztof Szczerski
PAP/ Piotr Nowak
Andrzej Duda zastanawia się nad ustawą o działach administracji. I chce budować silny ośrodek polityki międzynarodowej.

W czwartek minie termin, w którym prezydent Andrzej Duda ma podjąć decyzję co do ustawy o działach administracji rządowej. Ustawa wprowadza zmiany, które są efektem rekonstrukcji rządu oraz ustaleń politycznych w ramach Zjednoczonej Prawicy. Jak przyznał sam Andrzej Duda w rozmowie z Interią.pl, ma wątpliwości co do tej ustawy.

Prezydent już w grudniu 2020 roku sygnalizował, że nie podoba mu się pomysł przeniesienia nadzoru nad leśnictwem do resortu rolnictwa. Jak słyszymy, to tylko jeden z punktów ustawy kontrowersyjny dla Pałacu Prezydenckiego.

Jeśli weto rzeczywiście stanie się faktem, to będzie to pierwsza tak oficjalnie zarysowana różnica między Pałacem Prezydenckim a Zjednoczoną Prawicą od czasu udanej kampanii prezydenckiej w połowie ubiegłego roku. Prezydent sygnalizował też wcześniej swój jednoznaczny sprzeciw wobec „piątki dla zwierząt" i w kuluarach pojawiła się groźba weta, ale ostatecznie ustawa nie trafiła na jego biurko, bo po poprawkach Senatu została „zamrożona" w Sejmie. „Piątce" sprzeciwiała się też grupa posłów i senatorów PiS.

Będą konsekwencje

Nasi rozmówcy z PiS liczą się z tym, że rok 2021 rozpocznie się od prezydenckiego weta dla ważnej ustawy, której nowelizacji nigdy wcześniej nie budziły większych politycznych kontrowersji. – To ustawa porządkująca prace państwa, ale prezydent odczuwa, że po pół roku drugiej kadencji musi jakoś politycznie pokazać swoją obecność – mówi nam dobrze zorientowany rozmówca z Nowogrodzkiej. W siedzibie PiS komentowane są też zmiany w Kancelarii, w których zastępcą jej szefa został były wojewoda małopolski Piotr Ćwik, który jest kojarzony z byłą premier Beatą Szydło, szefową sztabu prezydenta w kampanii w 2015 roku. Weto będzie miało polityczne konsekwencje dla relacji prezydenta z PiS. A o nieformalnym sojuszu prezydenta z byłą premier wiadomo nie od dziś. Szydło była m.in. w sztabie drugiej kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy i odpowiadała za sprawy programowe.

Prezydent w tym tygodniu ogłosił inne zmiany w swojej Kancelarii. Sceptycyzm w partii rządzącej budzi m.in. to, że Krzysztof Szczerski ma zbudować i pokierować Biurem Polityki Międzynarodowej, które w swoim założeniu będzie miało lepiej koordynować inicjatywy zagraniczne Pałacu Prezydenckiego. W PiS jest sceptycyzm co do tego, czy to biuro powstanie, nie wspominając już o pytaniach, czy jego powołanie ma sens z punktu widzenia logiki działania państwa.

Obecnie politykę unijną koordynuje minister ds. europejskich Konrad Szymański, jeden z najbliższych współpracowników premiera Mateusza Morawieckiego. Innym ośrodkiem jest oczywiście MSZ i minister Zbigniew Rau. Relacje transatlantyckie w zakresie bezpieczeństwa koordynuje (we współpracy z Pałacem) szef MON Mariusz Błaszczak. Prezydent podkreśla – we wspominanym wywiadzie z Interią – że pandemia daje czas na przeorganizowanie sposobu prowadzenia polityki międzynarodowej. A co najważniejsze, po jej zakończeniu może nastąpić intensyfikacja tejże polityki.

O mnożeniu bytów mówią przedstawiciele opozycji. – To jest problem wchodzenia prezydenta w kompetencje, których nie posiada. Prezydent powinien realizować politykę rządu. Skoro w tej kadencji prezydent wywodzi się z tego samego ugrupowania, to po co dublować ośrodki decyzyjne. Czy nie wskazuje to na napięcia w samym obozie rządzącym? – mówi Anna Maria Żukowska, rzeczniczka Lewicy.

Co dalej?

Władze PiS od czasu do czasu podkreślają znaczenie relacji z prezydentem. W niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że będzie potrzebne uzgodnienie np. planowanych przez Zjednoczoną Prawicę zmian w wymiarze sprawiedliwości. Prezes Kaczyński mówił jednak w tym samym wywiadzie, że Andrzej Duda jest osobą „z innego środowiska".

Z nieoficjalnych relacji wynika, że również w ubiegłym roku na zamkniętym posiedzeniu klubu PiS w Jachrance prezes PiS podkreślał znaczenie uzgodnień z Pałacem przy kolejnych projektach ustaw. A Zjednoczona Prawica w tym roku planuje szereg projektów od spraw gospodarczych po np. dokonanie podziału Mazowsza. Niektóre z nich będą budzić duże kontrowersje, również wewnątrz. – Prezydent chce w tej grze być. Ma swoje zdanie. Nie powinno to być zaskoczeniem – komentuje jeden z naszych rozmówców z obozu Zjednoczonej Prawicy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA