Polityka

Partie szykują się na ruch prezydenta ws. ordynacji

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
W przyszłym tygodniu Andrzej Duda ma ogłosić swoją decyzję ws. weta do ordynacji do PE – dowiaduje się „Rzeczpospolita”.

Deklaracja prezydenta Andrzeja Dudy, że mocno skłania się do zawetowania nowej ordynacji do PE, została w PiS przyjęta spokojnie. Platforma i N. nie mają jednak zaufania do intencji prezydenta, który w rozmowie z „DGP” mówił o tym, że nowa ordynacja eliminuje mniejsze ugrupowania i przez to ogranicza dostęp Polaków do Parlamentu Europejskiego. PSL deklaruje zaś chęć współpracy.

Na ogłoszenie decyzji głowa państwa nie ma za dużo czasu. 15 sierpnia to dzień Święta Wojska Polskiego, a później Andrzej Duda udaje się w wielodniową podróż do Australii. Opozycja uznaje, że weto jest praktycznie przesądzone, chociaż nie z przyczyn, o których w wywiadzie mówi sam prezydent Duda.

– PiS przestraszyło się, że dojdzie do jeszcze szerszego porozumienia opozycji niż tylko Koalicja Obywatelska. I jednocześnie Jarosław Kaczyński zażegnał już ryzyko powstania listy Rydzyka i Macierewicza, więc zmiana ordynacji przestała być mu potrzebna. Co nie zmienia faktu, że ten projekt psuł demokrację – mówi „Rzeczpospolitej” Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca Nowoczesnej.

Opozycja nie wierzy też, że spodziewana decyzja prezydenta Dudy oznacza jego konflikt z obozem władzy.

– Jeżeli ta ustawa zostanie zawetowana, to sam rezultat będzie dobry dla obywateli. Będę się z tego cieszył. Ale intencje prezydenta nie są szczere, nie są spójne z tym, co mówi. On jest małym trybikiem w aparacie PiS. Kiedyś prezydent zawetował ustawy sądowe, przeprowadził negocjacje i podpisał takie same ustawy. Teraz może być podobnie – mówi z kolei Mariusz Witczak z Platformy Obywatelskiej.

O weto najmocniej apelowali przedstawiciele mniejszych formacji: PSL, Kukiz’15, Partii Razem i Prawicy RP. W czwartek swój apel o weto powtórzył lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. – To jest jedyna decyzja, którą może podjąć prezydent Duda, aby nie wpisać się do grupy rozbójników, która chce ukraść Polakom wybory – mówi „Rzeczpospolitej” Kosiniak-Kamysz i dodaje, że PSL jest otwarte na rozmowy o zmianach w ordynacji do Parlamentu Europejskiego. – Możemy na przykład rozmawiać o tym, by Polska była jednym okręgiem wyborczym – podkreśla Kosiniak-Kamysz.

W poniedziałek dojdzie do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z sygnatariuszami porozumienia czterech mniejszych partii przeciwko przyjętym przez PiS w lipcu zmianom w ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Inicjatorem wspólnej deklaracji był Klub Jagielloński.

Zjednoczona Prawica – przynajmniej w tej chwili – podchodzi do sprawy bardzo spokojnie. Nadal liczy na to, że weta nie będzie.

– Mamy dobre relacje z prezydentem. Większość parlamentarna zasługuje na wsparcie w sensie merytorycznym i politycznym. Myślę, że jest szereg plusów nowej ordynacji, ale prezydent ma wolną wolę i zobaczymy, jaką decyzję podejmie – mówił zaś w czwartek w programie #RZECZoPOLITYCE Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS. W podobnym tonie wypowiadał się też wicepremier Jarosław Gowin.

W czwartek po południu głos w sprawie zabrał też Episkopat Polski. W oświadczeniu rzecznika KEP czytamy, że „prawo wyborcze ma charakter nie tylko techniczny, ale również etyczny; musi być sprawiedliwe i gwarantować możliwość dobrego wyboru reprezentacji opinii publicznej. Winno służyć społeczeństwu, działaniom na rzecz dobra wspólnego, a nie tylko największym partiom politycznym”. Ks. Paweł Rytel-Andrianik podkreślił, że „dominujące partie nie mogą traktować swojej pozycji jako przywileju chronionego przed obywatelami”.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL