fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Zero PIT dla młodych już w sierpniu? Jak dasz informację firmie

Adobe Stock
Młodzi mogą już w tym roku skorzystać ze zwolnienia z podatku. Ale muszą złożyć oświadczenie pracodawcy, żeby nie potrącał zaliczek dla fiskusa.

1 sierpnia 2019 r. wchodzą przepisy dające zwolnienie z PIT osobom do 26 lat. Żeby jednak od razu dostać ulgę, muszą poinformować o niej pracodawcę. Inaczej wciąż będzie potrącał zaliczki na podatek, które odzyskają dopiero po złożeniu zeznania (czyli w przyszłym roku).

Czytaj także:

Przypomnijmy, że w tym roku z ulgi skorzystają ci, których przychody, liczone od sierpnia do grudnia, nie przekroczą 35 636,67 zł. Pracodawca nie ma jednak obowiązku automatycznego stosowania zwolnienia. Młody pracownik musi złożyć mu pisemne oświadczenie. Nie ma jego urzędowego wzoru, wystarczy napisać, że już w tym roku przysługuje nam zwolnienie z PIT, bo nie przekroczymy limitu przychodów. Nie grozi nam żadna sankcja za ich „niedoszacowanie".

Tylko na etacie i zleceniu

W przyszłym roku rozliczenie ma wyglądać inaczej. Limit zwolnionych z podatku przychodów to 85 528 zł rocznie. Pracodawca sam nie będzie potrącał zaliczek na PIT, niepotrzebne jest oświadczenie pracownika.

Może on jednak zawnioskować o niestosowanie zwolnienia. Warto tak zrobić wtedy, gdy zarabiamy w kilku miejscach i niepobieranie zaliczek przez wszystkich płatników spowoduje sporą dopłatę podatku w zeznaniu rocznym.

Limit ma obowiązywać niezależnie od liczby zawartych umów. Nadwyżka przychodów będzie już opodatkowana.

Ulga przysługuje nie tylko pracownikom, ale także tym, którzy są zatrudnieni na zlecenie. Zdaniem Ministerstwa Finansów etat i zlecenie są najpopularniejszymi formami aktywności zawodowej, dlatego dla nich przewidziana jest preferencja.

Zmiana zasad współpracy

Ulgi nie dadzą własna firma czy umowa o dzieło. Ale jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" z 2 lipca br., młody biznesmen może przerzucić część przychodów na zlecenie. To zgodne z prawem. Przepisy nie zabraniają prowadzenia działalności gospodarczej i wykonywania poza nią umów zlecenia, nawet tożsamych z tym, co się robi w firmie.

Skarbówka zgadza się na to też w interpretacjach. Potwierdza, że działalność gospodarcza to inne źródło przychodów niż działalność osobista, w której rozlicza się umowy zlecenia. Przyznaje też, że pokrywanie się zakresu wykonywanych w firmie i poza nią czynności nie wyklucza osobnego rozliczenia.

Młody biznesmen może więc płacić podatek z działalności, natomiast zlecenie będzie z daniny zwolnione. Jakie to może dać oszczędności?

Załóżmy, że przedsiębiorca odprowadza podatek liniowy. Przerzucając np. 50 tys. zł na zlecenie, oszczędza 9,5 tys. zł.

Pole manewru mają też młodzi, którzy do tej pory są zatrudnieni na umowę o dzieło. Z reguły można ją zamienić na zwolnione od podatku zlecenie.

Wynagrodzenie w kosztach

Oczywiście firma przyjmująca młodego na etat bądź zlecenie może zaliczyć zwolnione z PIT wynagrodzenie do kosztów uzyskania przychodów. Dzięki temu zmniejsza swój podatek. Jest to możliwe także wtedy, gdy przedsiębiorca podpisuje umowę z członkiem rodziny (nawet własnym dzieckiem). Fiskus może jednak sprawdzić, czy nie jest fikcyjna.

Ministerstwo Finansów szacuje, że z nowej ulgi może skorzystać nawet 2 mln osób. Wylicza, że zysk młodego podatnika otrzymującego przez cały rok przychody miesięczne w kwocie 2250 zł wyniesie rocznie 1592 zł. Natomiast osoba z przychodami w wysokości 4765 zł miesięcznie zarobi rocznie 4261 zł.

Zerowy PIT dla młodych jest częścią zapowiedzianej w lutym „piątki Kaczyńskiego".

Pozostałe planowane zmiany w podatkach to obniżenie podstawowej stawki podatku z 18 do 17 proc. oraz podniesienie kosztów uzyskania przychodów przysługujących pracownikom (projekt nowelizacji trafił już do Sejmu).

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Marcin Borkowski , radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Borkowski i Wspólnicy

Nowe zwolnienie z PIT daje korzyści zarówno młodemu pracownikowi, jak i firmie, która go zatrudnia (na etat bądź zlecenie). Może to spowodować wysyp umów zawieranych na przykład z osobami z najbliższej rodziny. Nie mam wątpliwości, że fiskus będzie im się przyglądał na kontrolach.

Nie ma problemu, jeśli młody pracownik faktycznie będzie świadczył pracę. Podejrzenia skarbówki mogą jednak wzbudzić umowy na usługi niematerialne, np. doradztwo. Może się wtedy pojawić zarzut obejścia prawa podatkowego.

Przestrzegam też przed fikcyjnym zatrudnianiem. Jak fiskus się zorientuje, może naliczyć pracodawcy zaległość wraz z odsetkami. I postawić zarzuty z kodeksu karnego skarbowego za oszustwo podatkowe. Oczywiście to, że niektórzy spróbują nadużyć nowych regulacji, nie zmienia faktu, iż mają one realną szansę ułatwić młodym osobom start zawodowy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA