4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 23.08.2020 08:11 Publikacja: 21.08.2020 00:01
Foto: Plus Minus
Zmarła niedawno Ewa Demarczyk mocno zrosła się ze swoimi piosenkami, bo miało się wrażenie, że w każdej ze swych bohaterek odnajdywała cząstkę siebie, swej niezwykłej osobowości i swego burzliwego życia. Każdej wykonywanej piosence dodawała skrzydeł, skrzydeł Czarnego Anioła. Dziś już mało kto pamięta, że wcale nie była pierwszą wykonawczynią Tuwimowego „Grande Valse Brillante", że Zygmunt Konieczny napisał doń muzykę dla swego przyjaciela Mieczysława Święcickiego, który ściągnął go do Piwnicy pod Baranami. Ale dopiero Demarczyk wydobyła z tej opowieści cały dramatyzm i prawdę, rzucając na kolana publiczność i krytyków. Warto przypomnieć, że tego zachwytu na początku wcale nie podzielali spadkobiercy Tuwima. Nie chodziło im oczywiście o jakość wykonania, ale o fakt, że zmienił się podmiot opowieści. Opisywana przez Tuwima madonna przemówiła teraz w swoim imieniu.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Sny o pociągach” są filmem uniwersalnym, w którym można ponadto dostrzec paralele ze współczesnością.
„Code Vein II” to mroczny horror dla miłośników „soulslike’ów”.
„Zabójcza przyjaźń” udaje thriller, ale najmocniej działa jako opowieść o granicach, których nie zauważa się, do...
Ta biografia wzbudza podziw dla gigantki polskiego wzornictwa i wzmaga niechęć do PRL.
Zawsze zachęcam, by sięgnąć po „Psychoterapię egzystencjalną”. Daje niezwykle głęboki i cenny wgląd w mechanizmy...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas