Reklama

Jerzy Antkowiak: Moim idolem był Yves Saint Laurent

Moda stała się dziś dodatkiem do modelek – celebrytek. Nieważne, co one noszą, liczy się to, że one to noszą. A korporacje kupują znane marki nie z miłości do mody, tylko dla zysków – mówi Małgorzacie Piwowar znakomity projektant, Jerzy Antkowiak.
Fragment wystawy „Jerzy Antkowiak i Moda Polska” w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi

Fragment wystawy „Jerzy Antkowiak i Moda Polska” w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi

Foto: łukasz Szelag

Plus Minus: W łódzkim Muzeum Włókiennictwa trwa wystawa prezentująca historię Mody Polskiej. Co było największym osiągnięciem tej firmy ubierającej Polki w czasach PRL?

To, że nie dała się ani uwieść, ani sprowadzić na manowce żadnym politykierom. Dla urzędników ministerialnych była kwiatkiem do brudnego kożucha. Oczywiste, że w tamtych okolicznościach miała w sobie za mało proletariackości w stosunku do istniejącej rzeczywistości. Zachowaliśmy dużą niezależność, mimo że jeździliśmy do ZSRR i szyliśmy sukienki, które nazywały się Kremlowskie Kuranty. Ale pierwsza szefowa Mody Polskiej Jadwiga Grabowska nie była zwykłą osobą z rozdzielnika, tylko kobietą z klasą, do tego arcydzielną i odporną na wszelkie zakusy. Potem okazało się, że i ja jestem mocno pyskaty. Nie zależało mi specjalnie na komplementach i apanażach władzy.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Wojciech Engelking: Do czego wracamy
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„Scarlet”: Drobna wpadka mistrza przy pracy?
Plus Minus
Świat przyszłości gra, a polska edukacja stroi instrumenty
Plus Minus
„Spółka ZOO”: Biznes wciąga
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama