fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Kary za korzystanie z samowolki budowlanej - rozstrzygnie NSA

Fotorzepa, Marta Bogacz
Sądy różnie podchodzą do tego, czy karać za przystąpienie do użytkowania samowolnie wybudowanego budynku.

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmiu sędziów ma zdecydować, czy wolno nakładać kary na inwestorów, którzy zaczęli korzystać z budynku będącego samowolą. Dziś jedne sądy na to pozwalają, inne nie.

Różne linie

Prawo budowlane mówi, że jeżeli powiatowy inspektor nadzoru budowlanego stwierdzi, iż inwestor przystąpił do użytkowania obiektu budowlanego (jego części), choć nie załatwił końcowych formalności budowlanych, wymierza mu karę za nielegalne użytkowanie obiektu budowlanego (art. 57 ust. 7 ustawy – Prawo budowlane). Sankcje mogą iść w setki tysięcy złotych.

Bywa, że powiatowi inspektorzy wymierzają kary również za budynki, które są samowolą, chociaż przepisy nie regulują tego wprost.

Sądy administracyjne podzieliły się na dwa obozy. Pierwszy uważa, że ustawodawca chciał, by kary pieniężne nakładać tylko na tych, którzy się pośpieszyli i przed uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie (albo przed zgłoszeniem o zakończeniu budowy) zaczęli korzystać z inwestycji. W wypadku samowoli budowanych obowiązuje art. 48 ustawy – prawo budowlane. Przewiduje on procedury legalizacyjne i wyłącza nakładanie kar. Te sądy uchylały więc kary nakładane przez nadzór na inwestorów.

Czytaj także:

Drugi obóz uważa, że samowolne przeprowadzenie budowy lub robót (bez pozwolenia na budowę lub zgłoszenia) nie znaczy jeszcze, iż inwestor nie stosuje innych przepisów prawa budowanego, np. tych o przystąpieniu do legalnego użytkowania budynku lub obiektu budowlanego. W tym wypadku sądy często nie uchylały nałożonych kar.

Prawnicy również są podzieleni na zwolenników jednej lub drugiej linii orzeczniczej.

– Z ogólnych zasad prawa wynika, że nie można dwa razy karać za to samo. Teoretycznie więc nie powinno się nakładać sankcji w wypadku użytkowania samowolnie postawionego budynku – twierdzi i Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu.

– Ale przy samowoli nadzór budowlany ma bardzo słabe narzędzia do egzekwowania naruszeń prawa. Wiele postępowań ciągnie się latami. Dlatego uważam, że powiatowi inspektorzy nadzoru budowlanego powinni mieć także prawo nakładania kar za samowolne użytkowanie budynków. Czym innym jest samowolna budowa, a czym innym przystąpienie do nielegalnego użytkowania – mówi mec. Bogdan Dąbrowski.

Inaczej uważa Konrad Młynkiewicz, radca prawny oraz dyrektor działu prawa administracyjnego w kancelarii prawnej Sadkowski i Wspólnicy.

Dwa razy za to samo

– W mojej ocenie prowadzenie postępowania naprawczego uniemożliwia równoległe prowadzenie postępowania w przedmiocie wymierzenia kary na podstawie art. 57 ust. 7 ustawy – prawo budowlane – mówi mec. Młynkiewicz.

– Gdy organ nadzoru budowlanego ustali, że inwestor przystąpił do samowolnego użytkowania obiektu zrealizowanego z istotnymi odstępstwami od projektu budowlanego i udzielonego pozwolenia na budowę, nie może zastosować wskazanej sankcji. W takiej bowiem sytuacji inwestor nie może dokonać skutecznego prawnie zawiadomienia o zakończeniu budowy, ani też nie może się ubiegać o uzyskanie decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Inwestor nie może wówczas naruszyć ani art. 54, ani art. 55 ustawy – Prawo budowlane, a skoro tak, to nie ma podstaw do nałożenia na inwestora kary za nielegalne przystąpienie do użytkowania – wyjaśnia Konrad Młynkiewicz. I dodaje: – Co istotne, instytucja wymierzenia kary za nielegalne przystąpienie do użytkowania obiektu budowlanego ma na celu wymuszenie na inwestorze dopełnienia czynności warunkujących legalne użytkowanie obiektu. To zaś jest niemożliwe przed doprowadzeniem obiektu do stanu zgodnego z prawem.

Jak z tego wynika, postępowanie służące doprowadzeniu obiektu do stanu zgodnego z prawem prowadzone jest w trybie art. 51 ustawy– prawo budowlane, co oznacza, że w odniesieniu do budynku nie można mówić o zakończeniu inwestycji w sensie techniczno-budowlanym – podkreśla mecenas Młynkiewicz.

Sygnatura akt: II OSK 2641/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA