fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Drzewo zagraża sąsiadom, ale pozwolenia na wycinkę brak

123RF
To, że wiekowy dąb zagraża posesji w sąsiedztwie, nie oznacza, że jej właścicielka dostanie zezwolenie na wycinkę.

Starosta odmówił władzom gminy wydania zezwolenia na wycinkę dębu szypułkowego ?o obwodzie pnia 220 cm. Zaprotestowała Joanna Z. (dane zmienione), właścicielka nieruchomości, na której stało drzewo. Jej zdaniem drzewo jest stare, nadwerężone przez ciągłe wichury i upływ czasu. Wiele gałęzi jest martwych i nadłamanych. Drzewo zagraża więc życiu i zdrowiu jej i rodziny. Dom jednorodzinny, którego jest właścicielką, znajduje się bowiem w odległości ok. 5 m od drzewa, a ogrodzenie posesji – 80 cm.

Joanna Z. odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO umorzyło postępowanie. Uznało bowiem, że nie może być ona stroną ?postępowania o wydanie zezwolenia na wycinkę drzewa. Działka, na której znajduje się drzewo, należy bowiem do gminy. Joanna Z. nie jest ani jej wieczystym użytkownikiem, ani posiadaczem.

Właścicielka domku jednorodzinnego nie poddała się i wystąpiła ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim. W uzasadnieniu powołała się na przysługujące jej prawo własności nieruchomości znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie działki, na której znajduje się drzewo. Podkreśliła szczególny charakter przysługującego jej prawa, czyli ustawowej ochrony z art. 144 kodeksu cywilnego.

Zgodnie z tym przepisem właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

WSA nie uwzględnił jej skargi. Zdaniem sądu ?kluczowym problemem w tej sprawie było to, czy skarżąca jest stroną postępowania o zezwolenie na usunięcie drzewa czy nie. ?WSA przypomniał, że zgoda właściciela nieruchomości na wycinkę nie jest wymagana dla wniosku złożonego przez spółdzielnię mieszkaniową, wspólnotę mieszkaniową, w której właściciele lokali powierzyli zarząd nieruchomością wspólną, albo zarządcę nieruchomości będącej własnością Skarbu Państwa. Tak samo jest w przypadku wniosku złożonego przez użytkownika wieczystego lub posiadacza nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym.

Joanna Z. nie należy do żadnej z tych osób. ?Zdaniem WSA jeśli chodzi o zagrożenia faktyczne, na które powołuje się skarżąca, nie pozostaje ona bez ochrony. Może, opierając swój interes prawny na art. 144 kodeksu cywilnego, domagać się ochrony, jednakże roszczenia mogą być dochodzone w drodze cywilnej przed sądem powszechnym.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA