fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Zmiany we spólnotach mieszkaniowych - mniej biurokracji

AdobeStock
Zarządy nie będą musiały zwoływać posiedzeń, by decydować o bieżących sprawach wspólnot mieszkaniowych.

Rząd zamierza się wycofać ze zmian, jakie niedawno wprowadził we wspólnotach mieszkaniowych.

Postanowił usprawnić działalność zarządów wspólnot. Nie udało się. Teraz przyznaje się do błędu, bo obowiązujące od półtora miesiąca uregulowanie także miało ułatwić życie wspólnocie mieszkaniowej.

Propozycje zawiera projekt zmian niektórych ustaw wspierających rozwój mieszkalnictwa (dalej: pakiet mieszkaniowy), który znajduje się w uzgodnieniach publicznych.

Chodzi konkretnie o art. 21 ustawy o własności lokali. Jedna z kolejnych nowelizacji tarczy antykryzysowej dodała do tego artykułu dwa nowe ustępy: 4 i 5.

Teraz zatem przewiduje on, że uchwała zarządu wspólnoty może być podjęta, jeżeli wszyscy członkowie zostali prawidłowo zawiadomieni o posiedzeniu albo głosowaniu na piśmie lub przy wykorzystaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość. Uchwała może być również wynikiem głosów oddanych częściowo na posiedzeniu, a częściowo na piśmie lub przy wykorzystaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość.

Przepis przewiduje również, że przy obliczaniu kworum uwzględnia się członków zarządu uczestniczących w posiedzeniu poprzez oddanie głosu na piśmie lub przy wykorzystaniu środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość.

Po wejściu w życie pakietu mieszkaniowego owe przepisy zostaną wykreślone. W ten sposób znikną wymogi proceduralne przewidziane przy zwoływaniu zebrań przez zarządy wspólnot.

Prawnicy, eksperci oraz sami właściciele lokali nie zostawili suchej nitki na nowym rozwiązaniu. Uważają też, że wprowadzaniem przepisów na chwilę sieje się niepotrzebny zamęt.

– Dobrze, że rząd wycofuje się z tego rozwiązania. Ale to, w jaki sposób najpierw wprowadził ten przepis, a teraz go uchyla, pokazuje, że nie panuje nad tym, co robi. Nie wie też, jakie są realia funkcjonowania wspólnot mieszkaniowych –uważa Rafał Dębowski, adwokat specjalizujący się w prawie nieruchomości.

– Wcześniej, przed wprowadzeniem nowych uregulowań, decyzje zarządu wspólnoty były odformalizowane. Nie organizowało się żadnych formalnych posiedzeń, wystarczył zwykły e-mail lub telefon. Tymczasem tarcza antykryzysowa wprowadziła zbędną biurokrację i wywołała spore zamieszanie w niejednej wspólnocie. Dobrze, że się rząd zreflektował – mówi mec. Dębowski.

Podobnego zdania jest Grzegorz Abramek z Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie. – Nowe przepisy były niejasne. Nasuwały wątpliwości i rodziły wiele pytań. Czy to znaczy, że członkowie zostali prawidłowo zawiadomieni? Na czym polega posiedzenie i czy teraz każda uchwała zarządu będzie musiała być na piśmie? Tylko po co? Przecież do czynności przekraczających tzw. zwykły zarząd wymagane jest podjęcie uchwały przez właścicieli nieruchomości. Zarząd nie może samodzielnie decydować. Natomiast na co dzień zajmuje się prostymi czynnościami. Czy teraz każda z nich będzie wymagała pisemnej uchwały zarządu? To nonsens – komentuje Grzegorz Abramek.

To nie koniec pytań i wątpliwości. – Do tego dochodzi obowiązek ustalenia kworum. A jeśli zarząd składa się z pięciu osób, a tylko dwie brały udział w głosowaniu, to czy uchwała będzie ważna? – zastanawia się Abramek. I od razu dodaje: – Dobrze, że to uregulowanie zniknie z przepisów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA