fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Prawo budowlane: Uproszczenia na budowie już po wakacjach - rozmowa z ministrem Jerzym Kwiecińskim

Jerzy Kwieciński
materiały prasowe
Po pięciu latach nie zakwestionuje się już ważności pozwolenia na użytkowanie – zapewnia minister Jerzy Kwieciński.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju chce wprowadzić zmiany w formalnościach budowlanych, jakie?

Tak, to prawda. Opracowaliśmy projekt nowelizacji prawa budowlanego. Teraz chcemy przedstawić rezultat naszej pracy. Proponujemy, by po upływie pięciu lat nie było można stwierdzać nieważności pozwoleń na budowę oraz na użytkowanie. Dziś obie decyzje wolno kwestionować nawet po wielu latach. Dzięki zmianie poprawi się stabilność procesu budowlano-inwestycyjnego. A z tym, jak wiemy, bywa różnie.

Czytaj też: Chudszy wniosek o pozwolenie na budowę, szybsze procedury

Od dłuższego czasu panuje swoista „moda" na zastępowanie pozwoleń na budowę prostym zgłoszeniem. Czy projekt również idzie w tym kierunku?

Tylko częściowo. Proste formalności planujemy wprowadzić tylko w wypadku kilku inwestycji. Chcemy, by wolno było na zgłoszenie montować instalacje gazowe wewnątrz i na zewnątrz użytkowanego budynku. Pod warunkiem, że do zgłoszenia będzie dołączony projekt budowlany. Podobnie będzie w wypadku naziemnych tarasów przydomowych o powierzchni zabudowy do 35 mkw.

Z obowiązku zgłoszenia planujemy zwolnić budowę obiektów małej architektury w przestrzeni publicznej, czyli np. piaskownice, huśtawki, posągi, fontanny czy pomniki.

Ale zakładanie instalacji gazowej powinno odbywać się pod szczególnym nadzorem. Inaczej może dochodzić do wypadków.

Nie, dlaczego? Przecież do wniosku o zgłoszenie trzeba dołączyć projekt budowlany, a instalację może wykonać jedynie osoba, która posiada odpowiednie uprawnienia budowlane. Nie będzie więc takiego niebezpieczeństwa, że ktoś bez odpowiednich kwalifikacji zacznie ją przerabiać lub instalować.

Zmiana nie jest przypadkowa. Chcemy zachęcić Polaków do zastępowania pieców węglowych gazowymi. Uproszczenia w formalnościach powinny pomóc.

Dziś jednym z głównych powodów smogu jest ogrzewanie domów w sezonie jesienno-zimowym piecami węglowymi starej daty. Na tym nasze działania proekologiczne się nie kończą. Chcemy, by załącznikiem do wniosku o pozwolenie na budowę budynków jednorodzinnych i wielorodzinnych było oświadczenie projektanta, czy dom można podłączyć do istniejącej już sieci ciepłowniczej. Dzięki temu uniknie się przypadków, że w bliskiej okolicy znajduje się elektrociepłownia, a mimo to inwestor decyduje się na zamontowanie pieca w budynku. Planujemy również podzielić projekt budowlany na: zagospodarowania działki lub terenu, architektoniczno-budowlany oraz projekt techniczny. Pierwsze będą obowiązkowymi załącznikami do wniosku o pozwolenia na budowę, a ostatni otrzyma charakter czysto techniczny. Będzie sporządzany jedynie na użytek inwestora.

Moim zdaniem nie ma potrzeby, by urzędnicy sprawdzali projekt techniczny. Wystarczy, że budujący ostempluje projekt zagospodarowania działki lub terenu i architektoniczno-budowlany w starostwie. A potem w razie sporu przedstawi go np. w sądzie. Pieczątka będzie gwarancją, że nie doszło w nim do niedozwolonych zmian.

Dużym problemem dla inwestorów jest szybkie wprowadzanie zmian w projekcie w trakcie jego realizacji. Zawsze może ulec modyfikacji koncepcja co do wyglądu dachu czy ścian.

Tak, to prawda. Proponujemy, by istotne odstąpienie od zatwierdzonego projektu złożonego wraz ze zgłoszeniem budowy wymagało jedynie ponownego zgłoszenia, a nie jak dotychczas decyzji o pozwoleniu na budowę.

Dziś w wypadku istotnych odstąpień trzeba uzyskiwać projekt zamienny oraz nowe pozwolenie na budowę, a nie zawsze są one potrzebne. Często jedynie opóźniają budowę.

W projekcie chcemy wydłużyć listę przypadków, kiedy odstępstwo nie będzie wymagało projektu ani pozwolenia zamiennego. Ponadto istotnym odstąpieniem nie będzie już zmiana w zakresie projektu zagospodarowania działki lub terenu pod warunkiem, że nie wpłynie na obszar oddziaływania terenów sąsiednich, np. budynek nie będzie stał za blisko granicy działki. Dotyczy to również zmiany kubatury, uzgodnień w zakresie ochrony przeciwpożarowej oraz ochrony zabytków, pod warunkiem dokonania ponownych uzgodnień.

Nasz projekt dotyczy nie tylko prawa budowlanego, ale również energetycznego oraz ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Chcemy usprawnić podłączanie nowych budynków do sieci. Dziś to duży problem.

Jakich konkretnie zmian można się spodziewać w wypadku przyłączania budynków do prądu czy sieci wodociągowej?

Zakładom energetycznym, gazowniom oraz elektrociepłowniom będą grozić sankcje za nieterminowe wydawanie warunków przyłączenia do sieci. Kara wyniesie 500 zł za każdy dzień zwłoki, a będzie ją nakładał prezes URE. Podobne sankcje mają grozić w wypadku opóźnień w podłączeniu do wodociągu. W tym wypadku nałoży je dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Proponujemy wprowadzić zakaz pobierania przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne opłaty za wydanie warunków technicznych przyłączenia do sieci, a także za ich aktualizację. Takie warunki będą obowiązywać przez dwa lata. Później trzeba będzie starać się o nowe.

Kiedy konkretnie można spodziewać się wejścia w życie zmian w prawie budowlanym?

Choć to ambitne założenie, chcemy, by prace legislacyjne zakończyły się przed wakacjami. A przepisy weszły w życie po ich upływie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA