fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Nauczyciele: w szkołach średnich zabraknie kadry

Adobe Stock
Jesienią w szkołach średnich zabraknie dużej części kadry. Wakatów w całym kraju są tysiące.

W całej Polsce może zabraknąć blisko 11 tys. nauczycieli. Tyle ofert pracy widnieje w bankach ofert pracy prowadzonych przez kuratoria oświaty.

Czytaj także: Szkoły średnie bez nauczycieli

– Zauważalny już od pewnego czasu brak kadry nauczycielskiej potęguje podwójny rocznik. Do klas pierwszych trafia dwa razy tyle uczniów, więc automatycznie potrzeba więcej nauczycieli – mówi Elżbieta Markowska, szefowa pomorskiego oddziału ZNP. Podkreśla, że wakatów może być dużo więcej po 20 sierpnia, gdy zakończy się rekrutacja uzupełniająca uczniów do klas pierwszych. – Dopiero wtedy będzie znana skala problemu – mówi Markowska.

Trwająca niemal do ostatnich dni sierpnia rekrutacja uzupełniająca to zmora dyrektorów szkół średnich. Obawiają się, że będą mieli zaledwie kilka dni, by znaleźć brakujących nauczycieli fizyki, matematyki, języka polskiego czy języków obcych. Już dziś szuka się ich miesiącami i często bezskutecznie.

– Dyrektorzy dopiero po ustaleniu liczby klas i ich liczebności będą mogli określić braki kadry – mówi Ewa Rogala, rzecznik prasowy m.st. Warszawy.

W stolicy brakuje 1400 nauczycieli szkół średnich. Podobny problem ma Kraków, gdzie jest 160 wakatów.

– Aneksy do informacji o zatrudnianych nauczycielach będą składane we wrześniu, wtedy więc będziemy mieli pełną informację. Ze względu na trwającą rekrutację nie znamy jeszcze ostatecznej liczby otwartych pierwszych klas – informuje Małgorzata Tabaszewska z krakowskiego magistratu. Podobny problem sygnalizują urzędnicy z Gdańska i Rzeszowa.

– Będzie łapanka na nauczycieli. Trudno jednak oczekiwać, że w ostatniej chwili uda się szkołom pozyskać tych najlepszych. Raczej zatrudnią tego, kto się trafi – mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapewnia, że stara się rozwiązać problem. – Jednym z priorytetów polityki oświatowej jest wzmocnienie prestiżu zawodu nauczyciela, m.in. poprzez sukcesywne podnoszenie płacy nauczycielskiej – zapewnia Anna Ostrowska, rzeczniczka MEN. I przypomina, że od stycznia ich pensje poszły w górę o 5 proc. A kolejna podwyżka o 9,6 proc. zaplanowana jest na wrzesień.

Ale pieniądze to nie wszystko. Brakuje wykwalifikowanych nauczycieli, bo część odeszła z zawodu.

– Nauczyciele sygnalizują, że równie ważnym problemem jak pieniądze jest praca z dwoma rocznikami, w dwóch trybach programowych i brak czasu na wdrożenie się do wymogów reformy – twierdzi Alicja Bittner z UM w Gdańsku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA