fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Włoski strajk nauczycieli uderza w szkolne zajęcia dodatkowe

Fotolia
Odmawiają prowadzenia kółek zainteresowań, jeśli nie otrzymują za nie dodatkowych pieniędzy.

W ramach strajku włoskiego prowadzonego po zawieszeniu wielkiego strajku nauczycieli coraz więcej szkół rezygnuje z prowadzenia zajęć dodatkowych. Do niedawna w wielu placówkach prowadzili je nauczyciele poza pensum i bez dodatkowego wynagrodzenia. Dyrektorzy szkół tłumaczyli, że mieszczą się one w 40-godzinnym czasie pracy nauczycieli, o którym mówi art. 42 Karty nauczyciela.

Teraz jednak nauczyciele, wskazując na wyliczenia Instytutu Badań Edukacyjnych, podkreślają, że pracują prawie 47 godzin tygodniowo. Uznali więc, że kółka zainteresowań wykraczają poza tygodniowy czas pracy i bez dodatkowej zapłaty nie będą ich prowadzić.

Jak wskazują, art. 35 ust. 2 Karty nauczyciela mówi o tym, że jako godzinę ponadwymiarową „rozumie się przydzieloną nauczycielowi godzinę zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych powyżej tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych".

– W ramach prowadzonego protestu rekomendujemy sumienne wykonywanie obowiązków wskazanych w Karcie nauczyciela i określonych w statucie szkoły. Uczymy, przygotowujemy się do zajęć i wychowujemy, ale nie wykonujemy żadnych czynności w naszym czasie wolnym – mówi „Rzeczpospolitej" Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Jeśli jednak zajęcia dodatkowe są zapisane w statucie, rady pedagogiczne w ekspresowym tempie zmieniają je, by zawiesić kółka zainteresowań. Na zmianę statutu potrzebna jest jednak zgoda organu prowadzącego i rady rodziców.

– Rodzice reagują na to różnie. Niektórzy mają do nas żal, że dzieci nie mogą chodzić na zajęcia, które lubią. Ale większość rozumie, że nie chcemy pracować za darmo – mówi anonimowo nauczycielka w szkole podstawowej.

Zapłata za prowadzenie kółek zainteresowań to problem nierozwiązany od lat. 1 września 2016 r. zostały zlikwidowane tzw. karcianki, czyli dwie dodatkowe godziny do pensum przeznaczane zwykle na pracę dodatkową z uczniem – często właśnie koła zainteresowań. W praktyce jednak w wielu szkołach karcianki wciąż funkcjonują.

Minister Anna Zalewska podkreślała wielokrotnie, że wszystkie zajęcia dodatkowe powinny być płatne. W innym wypadku sprawa powinna być zgłoszona do inspekcji pracy oraz kuratoriów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA