Reklama

Urlop na żądanie – czy przysługuje nauczycielowi akademickiemu?

Wymaganie od nauczyciela akademickiego „odrabiania” urlopu na żądanie może budzić wątpliwości. Jeżeli taki obowiązek miałby istnieć, należałoby wskazać jego wyraźną podstawę prawną.
Urlop na żądanie – czy przysługuje nauczycielowi akademickiemu?

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są podstawy prawne dotyczące odrabiania zajęć przez nauczycieli akademickich?
  • Czy regulaminy pracy na uczelniach mogą różnić się w zakresie obowiązków dydaktycznych?
  • Co to znaczy, że Prawo o szkolnictwie wyższym działa jako lex specialis wobec kodeksu pracy?
  • Kiedy nauczyciel akademicki musi uzyskać zgodę na urlop?
  • Jakie są zasady dotyczące urlopu na żądanie dla nauczycieli akademickich?
  • Czy nieobecność z powodu choroby wymaga odrabiania zajęć?

Czy nauczyciel akademicki zawsze musi odrabiać zajęcia, które się nie odbyły? Z takim dylematem zwrócił się do nas nasz czytelnik. Z jednej strony studenci mają prawo oczekiwać realizacji pełnego programu kształcenia, zgodnie z harmonogramem i standardami. Z drugiej strony nauczyciele akademiccy są tylko ludźmi, którym zdarza się zachorować lub mieć nagłą sytuację prywatną, wymagającą ich obecności. Problem odrabiania nieodbytych zajęć dotyka więc nie tylko kwestii formalnych, ale także etycznych i organizacyjnych. Czy każda nieobecność prowadzącego – niezależnie od przyczyny – automatycznie rodzi obowiązek wyznaczenia dodatkowego terminu? A może istnieją okoliczności, w których realizacja efektów uczenia się może nastąpić w innej formie, bez konieczności klasycznego „odrabiania” zajęć? Zapytaliśmy ekspertkę. 

Czy nauczyciel akademicki zawsze musi odrabiać zajęcia, które się nie odbyły?

Dr Barbara Godlewska-Bujok, specjalistka w dziedzinie prawa pracy z Wydziału Zarządzania UW, przyznaje, że sprawa nie jest ani łatwa, ani oczywista.

– Choć może wydawać się to nieco przesadzone, to przy rozważaniu tak postawionego pytania trzeba mieć świadomość, na jakich zasadach działają uczelnie – mówi ekspertka.

Reklama
Reklama

Jak tłumaczy, działalność nauczycieli akademickich reguluje ustawa – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (PSWiN), która w pewnym zakresie jest traktowana jako pragmatyka służbowa, a więc akt prawny w sposób szczególny regulujący określoną sferę działalności – w tym przypadku wykonywanie pracy przez nauczycieli akademickich.

– Można powiedzieć, że w określonym zakresie stanowi ona lex specialis wobec kodeksu pracy, a więc wyłącza regulację kodeksową w sprawach, które sama normuje, choć nie czyni tego w pełni. Jest to również akt prawny, który w sposób specyficzny określa obowiązki pracodawcy akademickiego – mówi.

W tym kontekście zwraca przede wszystkim uwagę na art. 126 Prawa o szkolnictwie wyższym, który nakłada obowiązek wprowadzenia regulaminu pracy – bez względu na wielkość uczelni – co stanowi odstępstwo od ogólnych przepisów k.p. Z kolei zgodnie z art. 127 ust. 4, regulamin pracy powinien określać m.in. zasady ustalania zakresu obowiązków nauczycieli akademickich dla poszczególnych grup pracowników i rodzajów stanowisk, kategorie zajęć dydaktycznych objętych tym zakresem, w tym wymiar zajęć dydaktycznych oraz innych obowiązków przypisanych do poszczególnych stanowisk, a także zasady obliczania godzin dydaktycznych.

– To właśnie regulamin pracy wyznacza sposób rozliczania pensum nauczyciela akademickiego, czyli w istocie jedynej części jego pracy, którą można wprost zmierzyć i rozliczyć – zauważa dr Barbara Godlewska-Bujok.

Ekspertka podkreśla, że każda uczelnia określa w nim również zasady zwalniania nauczycieli akademickich z obowiązków dydaktycznych, udzielania urlopów oraz kwestie innych nieobecności wpływających na rozliczenie czasu pracy. Efekt?

– Niektóre uczelnie sugerują wykorzystywanie urlopów wypoczynkowych w okresie wolnym od zajęć dydaktycznych (co było przewidziane w poprzednim stanie prawnym). W pewnym stopniu rozwiązuje to problem ich ewentualnego odrabiania, jeżeli nauczyciel chce skorzystać z urlopu, ponieważ w trakcie trwania zajęć dydaktycznych co do zasady nie jest on udzielany – mówi.

Reklama
Reklama

Zdaniem dr Barbary Godlewskiej-Bujok rozwiązanie to nie znajduje jednak jednoznacznej podstawy w obowiązującej materii ustawowej.

– Należy również pamiętać, że regulacja zawarta w PSWiN nie wyłącza stosowania przepisów kodeksu pracy. Oznacza to, że nauczyciel akademicki nadal potrzebuje zgody pracodawcy na skorzystanie z urlopu wypoczynkowego – zarówno w trybie zwykłym, jak i w ramach urlopu na żądanie – mówi.

W jej ocenie wymaganie od nauczyciela akademickiego „odrabiania” urlopu na żądanie może budzić wątpliwości. Jeżeli taki obowiązek miałby istnieć, należałoby – jak sugeruje – wskazać jego wyraźną podstawę prawną.

– Skoro, zgodnie z regulaminem, pracownikowi udzielono urlopu, a pracodawca zaakceptował jego wniosek, to oznacza, że osoba zarządzająca jednostką organizacyjną uznała, iż nie zakłóci to realizacji obowiązków dydaktycznych ani przyjętych zasad wykonywania programu studiów, do czego uczelnia jest zobowiązana na podstawie własnych aktów prawa wewnętrznego – wyjaśnia.

Ekspertka zauważa, że inną sytuacją jest przypadek, w którym pracownik samowolnie „udzielił” sobie urlopu na żądanie, bez zgody pracodawcy.

– Takie działanie należałoby zakwalifikować jako nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy, z możliwymi konsekwencjami dyscyplinarnymi. Wówczas kwestia odrobienia zajęć mogłaby się rzeczywiście pojawić – ocenia.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Paulina Szewioła: Reforma PIP w wersji roboczej. Której?

Odrabianie zajęć przez chorobę. Czy dopuszczalne?

Żądanie odrabiania zajęć pojawia się także w związku z nieobecnością nauczyciela akademickiego spowodowaną chorobą (przebywaniem na zwolnieniu lekarskim) albo korzystaniem z krótkotrwałych zwolnień, np. opiekuńczych.

– W takiej sytuacji pracownik nie może być zobowiązany do odrabiania zajęć, ponieważ w czasie ich odbywania był niezdolny do pracy albo nie mógł jej wykonywać z przyczyn prawnie usprawiedliwionych – mówi kategorycznie ekspertka.

Kwestie te powinny być uregulowane w regulaminie pracy, choć – jak zauważa – praktyka szkół wyższych bywa zróżnicowana. 

– Na polskich uczelniach można spotkać regulaminy pracy lub inne akty wewnętrzne zobowiązujące pracowników do odrabiania zajęć, a nawet do samodzielnego organizowania zastępstwa w razie swojej nieobecności. Autorzy takich regulacji zdają się pomijać zasadę rozkładu ryzyka pracodawcy. To on – w tym przypadku uczelnia – ponosi ryzyko organizacyjne i odpowiada za zapewnienie prawidłowego przebiegu procesu dydaktycznego, co wynika z art. 11 ustawy. W razie niemożności świadczenia pracy przez nauczyciela akademickiego ryzyko nieodbycia zajęć obciąża zatem pracodawcę, a nie pracownika – zaznacza.

Reklama
Reklama

Ponadto, jak podkreśla, istnieje szereg zwolnień, z których nauczyciel akademicki może korzystać z mocy prawa.

– W takich przypadkach nie może być on zobowiązany do odrabiania zajęć, gdyż nie odpowiada za organizację procesu dydaktycznego – jest to obowiązek uczelni – dodaje.

Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama